załamka z tym karmieniem, pomóżcie...

07.11.07, 21:26
Normalnie pomału mam już dość. No ale od początku.
Pokarmu mam dużo, na to nie narzekam, pewnie i bliźniaki bym wykarmiła, no i
to chyba właśnie jest problem. Emilka zaczyna jeść, je ładnie i chętnie, i po
2 minutach zaczyna się prężenie, rzucanie, krztuszenie, kopanie nogami, a po 3
jest koniec jedzenia. Nie dziwię się jej - sprawdzałam dlaczego i po tych 2
minutach mleko zaczyna lecieć pod ciśnieniem aż sika daleko. Dziecko sobie z
tym nie radzi i się krztusi. Ja już próbowałam różnych pozycji do karmienia,
próbowałam ściągać ale to jest do niczego bo po pierwsze nie wiem kiedy ona
będzie jeść a po drugie ściągam 60 ml i dalej sika to ile mam ściągnąć wiadro??
Przez to dziecko mi je co godzinę - półtorej, denerwuje się, jest ciekawska
wiec gdy tylko usłyszy jakiś dźwięk to od razu się rozgląda i przerywa
jedzenie, potem znów zaczyna, ja sie nie mogę odezwać absolutnie bo zaraz
zaczyna mi się przyglądać i śmiać zamiast jeść, no i w konsekwencji jest
ulewanko - rzyganko.
I co ja mam z tym robić?? W desperacji już zaczynam myśleć że może zacznę w
ogóle ściągać i karmić swoim mlekiem z butelki, szkoda mi małej jak asie tak
meczy przy tej piersi i krztusi, a z drugiej strony to straszna papranina i
nie za bardzo mi sie chce... Pór jedzenia stałych nie mamy żadnych, je bardzo
często, bardzo krótko i nie wiem, czy to zdrowe.
Poza tym od 3 dni mamy problem z kupą, bo najpierw były zielonkawe, a dziś są
co prawda żółte, ale w dwóch zobaczyłam po 3 czerwone niteczki krwi. Co to
może znowu być?? No i właśnie, 3 miesiące skończone a kupa dalej w prawie
każdej pieluszce. Ma ktoś jeszcze tak?
Heeelp, pliiiiiiz.
    • ingapol Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 07.11.07, 22:44
      jeśli chodzi o kupę to moja Natalka też ma prawie w każdej pieluszce a karmię i
      piersią i sztucznym
      ja na Twoim miejscu dawałam bym w ciągu dnia mleko w butelce, zawsze ewentualnie
      możesz ją "podłączyć" do cyca na chwilę, no chyba że jesteś przeciw butlom i
      boisz się że przestanie zupełnie ssać pierś
    • metanira Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 07.11.07, 23:00
      U mojego synka z kupą tak samo. Serio to nawet nie wiedziałam, że powinno czy
      też mogłoby już być inaczej... ;)
    • ankas4 Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 07.11.07, 23:05
      Sluchaj , ja mialam podobnie, latwiej mi bylo, bo moj synek je regularnie ALE
      nie co do minuty i tez w sumie nie wiem dokladnie o ktorej ale jak zaczyna sie
      wiercic, jeczec, stękać, oblizywać :)))itd... zatykam go smoczkiem, jak wypluwa
      a jest tatus w domu to on go przetrzymuje ze smokiem - i ja szybko lece do
      laktatora, ktory zawsze jest przygotowany do odciagniecia, odciągam i dopiero
      dostawiam malego , bo i ja mam czasami mleko pod mega cisnieniem, ze maly sie az
      krztusil, koniecznie odciagaj pokarm przed przystawieniem dziecka , bo to
      faktycznie meczarnia dla dziecka kiedy mu sie struga mleka wlewa w samo gardło.
      A jesli dziecko wypluwa smoka a nie ma nikogo kto moglby go przytrzymac to
      trudno niech sobie chwilke powyje:)nic sie przeciez nie stanie , a Ty zdolasz w
      ciagu kilku chwil odciagnac mleko i zmiejszyc przez to cisnienie.
      • ankas4 jeszcze jedno:) 07.11.07, 23:08
        Nie sciagaj za czesto mleka bo pewnie wlasnie dlatego masz mega duzo pokarmu,
        bo napędzasz piersi przez sciaganie, sciągaj tylko przed samym karmieniem,
        poczatkowo bedzie to duza ilosc ale zobaczysz ze sie unormuje. Koniecznie
        sciagaj zanim dostawisz dziecko.

        Pozdrawiam cieplo i zycze cierpliwosci:)
        • bobimax Re: jeszcze jedno:) 08.11.07, 07:40
          U mnie jest tak samo mam takie ciśnienie że mała nie nadąża z
          przełykaniem. Przez jakiś czas też ściągałam laktatorem, ale to w
          sumie napędzało laktację, teraz ściągam tylko wtedy kiedy mała sobie
          zrobi długą przerwę i mocno mi piersi nabrzmieją. U mnie sprawdziło
          się karmienie na spiocha nawet w dzień tzn mała się zdrzemnie i
          zaraz jak się wierci do przebudzenia to przystawiam do piersi. Nie
          wiem czemu ale wtedy jakoś lepiej ssie i się nie zachłystuje chyba
          że ma zatkany nos. A najlepiej to je w nocy właśnie jak śpi. Teraz
          zacznę wprowadzać nowe pokarmy i pewnie będę musiała znowu przed
          karmieniem trochę ściągnąć, żeby pierś zrobiła się miękka i wtedy
          dopiero przystawić.
    • zumali Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 09:51
      Mam tez sporo mleka, a piersi jak doprowadze do przepelnienia tez
      tryskaja po polikach Malej jak przystawiam. Nie mam laktatora, nie
      sciagam. Jak byla mniejsza krztusila sie dosyc czesto bidulka. Teraz
      chyba znalazla jakiegos sposoba na to, bo jest ok. Nie potrafie
      niestety doradzic, co mozesz zrobic :-(
      Jesli chodzi o kupy, tez mamy w prawie kazdej pieluszce. Zielone
      bardzo rzadko, ale tez bywaja (zauwazylam, ze chyba jak sie najem
      kupnych ciastek).
    • mayagy Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 10:34
      ja miewam mega-wyplyw tylko z jednej piersi jak Niunia sobie dluzsza przerwe
      zrobi. Druga raczej nie szaleje z powodu nadmiaru, wiec nic z tym nie robie....
      nie wiem, czy wyplyw moze byc w taki sposob kontrolowany, ale na nadmiar pokarmu
      polozna w szpitalu polecala picie naparu z szalwii...
      moze warto sprobowac...?
    • uczula Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 11:11
      u nas zielone byly po konserwantach a o krew w kupce spytaj sie
      koniecznie lekarza nawet przez telefon bo ani sluzu (o innym
      zabarwieniu niz kupka) nie powinno byc ani krwi!
      i nie czekaj na wizyte za tydzien...
    • a.l.a.s.k.a77 Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 14:21
      A moze spróbuj karmić ją w miarę regularnie, na początek co 2 godziny potem
      rzadziej. A w sprawie kupki poszłabym do lekarza. U mnie prężenie przy jedzeniu
      jest od zawsze i doskonale Cię rozumiem.Pozdrawiam
      • asia-ch Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 14:36
        Próbowałas karmić leżąc na pleckach a mała na Tobie?
        Mleko wtedy ma mniejsze ciśnienie. A wiem coś o tym bo sama mam taką fontannę,
        że Jasiek też się krztusi.
        Kupka tez prawie zawsze.
    • kamamama2 Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 15:26
      Ja też polecam położyć na sobie dziecko. Tak karmiłam starszego przy
      zbyt szybkim wypływie mleka z piersi. Tylko trzeba dzieciątko
      nauczyć takiej pozycji
    • ridibunda Re: załamka z tym karmieniem, pomóżcie... 08.11.07, 20:53
      Dzięki za rady, dziewczyny.
      Próbowałam dziś ściągać pokarm przed karmieniem, ściągnęłam 60 ml, zaczęło kapać
      a nie tryskać, a mała stwierdziła że ona nie chce akurat jeść i koniec kropka :/
      Spróbuje jeszcze, ale tu mi się nasuwa jedna rzecz - kiedy ściąga się pokarm, to
      leci to pierwsze mleko, wodniste, do picia. Czy dzieci potem nie trzeba dopajać
      dodatkowo? Ankas4, jak Ty robisz??
      Co to pozycji, to ta kiedy karmię leżąc na plecach jest naszą podstawową:/
      Prawie w ogóle nie karmie inaczej, bo w każdej innej było gorzej. Gdy Emilka
      była mniejsza, to było ok, teraz mi już tak sika to mleko, że nawet do góry leci
      jak fontanna.
      Natomiast wypróbowałam dziś sposób Bobimax - i był efekt. Ledwo rozbudzoną małą
      przystawiłam do piersi, jadła powoli i nie krztusiła sie. Dzięki Ci wielkie za
      podpowiedź, będę się tak częściej starała robić, rzeczywiście w nocy krztusi sie
      rzadko, nie wiem czemu mi samej to do głowy nie przyszło. Zaćmienie umysłowe.
      Próbuję ją karmić regularnie, ale mi nie zawsze to wychodzi:/
      Kupka zielona wiem już po czym - tez jak u Uczuli po konserwantach, teraz są już
      ładne i żółte i na razie nie idę do lekarza bo żadnych czerwonych punkcików nie
      było, a oglądałam każdą kupkę pod światło. Myślę że to właśnie końcowy efekt
      tych zielonych zakonserwowanych kup. Gdyby sie jeszcze pojawiło, to wtedy już na
      pewno polecę zaraz.
      Jesteście nieocenione, dziewczyny, dzięki wszystkim jeszcze raz i miłego wieczorku:)
Pełna wersja