agusiajasia
08.11.07, 10:37
Ale miło tak się oderwać na kilka godzin od obowiązków i dzieci :)
Moja siostra się zaofiarowała i łaziła trochę z nimi po parku, a potem wzięła
ich do siebie do domu, a ja... poszłam do fryzjera :)
Balejażyk i podcięcię.... hmmmm, marzenie :)
Kiedyś to była normalka, a teraz proszę jaki rarytasik :)