zumali i jak tam?

08.11.07, 15:00
hej hej :-) Masz już chustę? Jak Wam idzie? Ja zauważyłam że np
przez kilka dni nie ponoszę trochę Marlenki w chuście to potem po
jakimś czasie noszenia ma dosyć :-( i marudzi... a szkoda... no i
kurcze będę musiała na zimę jakąś szeroką kurtaskę sobie zakupić
może w szperaku... bo mam same takie węższe i nie ma szans by
dziecię pod kurtkę wpakować w chuście... a jakoś tak mi się wydaje
lepiej niż ubieranie Jej grubo pod chustę... ciekawe jak robi Lucy?
Pozdrowionka
    • zumali Re: zumali i jak tam? 08.11.07, 15:41
      hej :-)
      wlasnie wrocilysmy ze spacerku he he. Za dlugi nie byl, ale
      przyzwyczajamy sie :-) Po domu dosyc szybko sie nudzi i zaczyna
      wiercenie i marudzenie. Na dworze troche lepiej, bo rozglada sie
      dookola, ale przez ta Jej ciekawosc nie ma mowy o zasnieciu
      niestety. Ja mam taka bluze polarowa z podszewka - jest dosyc
      szeroka i zapinamy sie w niej obie. Na mroz sie nie nada, ale teraz
      jest super. A tak w ogole to wlasnie nie wiem jak Mala ubrac pod
      chuste. Teraz jak bylysmy, to mi bylo goraco okropnie.
      Mam nadzieje, ze sie przyzwyczai. Do marketu na zakupy bysmy
      smignely - zawsze to wygodniej.
      Jesli chodzi o motanie, to opanowalam 2X i koale. Ten drugi sposob
      zdecydowanie szybszy i latwiejszy jak dla mnie :)
      Zycze Ci, zeby Marlenka nie marudzila i trzymam kciuki, zeby nasze
      dziewczyny chcialy siedziec sobie w chuscie coraz dluzej :)))
      Sciskam :)
Pełna wersja