agasar79
08.11.07, 16:46
Tak sobie siedziałam i oglądałam zdjęcia naszych ciążowych
brzuszków, tak się wzruszyłam że się popłakałam...
Pamiętam ciążę, pierwszy trymestr okropne mdłości, cały dzień i noc,
a trzeci okropne obrzęki, ledwo chodziłam, przez zespół cieśni
nadgarstków nie mogłam w nocy spać, normalnie tragedia.
Ale do momentu urodzenia Natalki to był najpiękniejszy okres w moim
życiu mimo tych wszystkich okropnych dolegliwości. Troszkę tęsknię
za tym okresem i wielkim ruszajcym się brzucholem, nieraz puszczam
sobie nadranie jak się wierciła w brzuszku, zawsze wtedy płaczę :)))
Jak widzę jakąś ciężarną to aż jej troszkę zazdroszczę tego brzuszka.
Za rok planuję zajść w drugą ciążę, żeby Natalka miała rodzeństwo,
dwa lata różnicy to w sam raz, tylko jak sobie pomyślę to troszkę mi
żal Natalki że nie będzie już tą jedyną, choć dla mnie i męża zawsze
będzie tą pierwszą, ukochaną i wyczekiwaną córeczką :)))
Też się tak wzruszacie patrząc na wasze fotki w ciąży, lub inne
ciężarne???
Ja nie mogę się doczekać żeby ciążę przeżyć jeszcze raz, może
dlatego że Natalka to moje pierwsze dziecko i jest takie grzeczne i
puki co daje się zawsze wyspać :)