Mój kochany syn - Wielki szantarzysta

10.11.07, 16:17
...i nerwus, nerwus i jeszcze raz nerwus...
Maciuś jest kochanym ale absorbującym dzieckiem. Nawet teraz go
kołysze na kolanie on trzyma cyca jedną ręką pisze. Gdy go położe do
łóżeczka budzi się i płacze.
Gdy go karmie: wygina się, pręży, szarpie, ciągnie za brodawkę a ja
nie wiem dlaczego :-(( gdy chcę go uspać jest wielki płacz, jakby
broił się przed snem, wkońcu w tym płaczu usypia. Każda zabawa z
grzehotką, gryzaczkiem też kończy się nerwami: wkłada do buzi i się
wkurza :-( jak mu się zmieni pozyje płacze. Ogólnie to duży, silny
chłopczyk, wielki żarłok, cycuś. W nocy wstaje 3,4 razy nasz rekord
11.
Jesteśmy po giga kolkach i nerwowej ciąży może on dlatego taki
newowy :-( czasami sama już nie wiem, martwi mnie to :-(
Za3 dni skończy 5 m.
Czy tylko ja tak mam???
    • blanka0 Re: Mój kochany syn - Wielki szantarzysta 10.11.07, 16:31
      moja Lenka to tez szantarzystka- terrorystka
      moja mam mówi na nia BEN LADEN hihi
      • a.zaborowska1 Re: Mój kochany syn - Wielki szantarzysta 10.11.07, 16:51
        :-))) to mnie rozbawiłaś, Ja na swojegomówię ZWIERZAK (był taki w
        mapetach :-))
    • asia19813 Re: Mój kochany syn - Wielki szantarzysta 10.11.07, 17:17
      moja Zzuai cos ostatnio się "popsuła", może to poprostu brak planu
      dnia i przez to się denerwuje. W ciaży tez byłam nerwowa, może to
      to, moja "wspaniała" teściowa tak mówi. Teraz mam problem z
      suypianiem, ciągle pracuję nad planem dnia, ale słabo mi wychodzi bo
      rano nie zawsze chce mi sie wstawac o 7
      • blanka0 Re: Mój kochany syn - Wielki szantarzysta 10.11.07, 17:25
        jeny jak ja bym chciala wstac o 7, Lenka zaczyna dzien o 5:30 brr
    • a090707 Re: Mój kochany syn - Wielki szantarzysta 10.11.07, 18:19
      Dziewczyno mam dokladnie to samo, tyle tylko, ze Wiktor nie mial na szczescie
      kolek.Czesto mowie na niego nerwus-on zawsze zrobi tak zeby bylo po jego mysli,
      a nie tak jak ja chce.
      Rekord nocny masz chyba lepszy ode mnie, ale jestem tuz obok :)
      Z tym snem to kiepska sprawa, bo nawet jak jest bardzo spiacy to nie zasnie
      tylko trzeba go ulozyc w lozeczku-najpierw placz i broni sie-a pozniej bujanie
      ze smokiem i potrafi nawet po 4 min.zasnac.
      pozdrawiam
Pełna wersja