spacery, ubieranie, wielki krzyk

10.11.07, 19:30
dziewczyny mieszkam na wsi obok lasu,okolica zacheca do spacerków,
zreszta staram sie hartowac mała i spedzac jak najwiecej czasu na
dworze ale...
mała tak strasznie krzyczy podczas ubierania i w poczatkowej fazie
spaceru ze az wstyd
zanim sie uspokoi to cała się zapoci no i sąsiedzi dziwnie na nas
patrzą :)

odechciewa mi sie spacerków
a jak u Was?
    • silvii Re: spacery, ubieranie, wielki krzyk 10.11.07, 19:37
      kiedy wyciągam kombinezon i zaczynam ubierac Daniela on zaczyna sie
      smiac! :) zwlaszcza jesli do tego zobaczy nosidelko... :) Wyraza
      niezadowolenie tylko, jesli z jakiejs przyczyny przerwe na chwile
      proces ubierania...:) na dworzu zasypia albo w ciszy przyglada sie
      swiatu...


      Silvii & Dan
    • patrice7 Re: spacery, ubieranie, wielki krzyk 10.11.07, 19:38
      u mnie to samo ubieranie to wrzask okrutny obojetnie czy na spacer czy po
      kapieli, a jak wychodzimy musi min 5-10 min potrzepac ja w wozku,tyle ze ona
      tyle placze ze zdazylam sie juz uodpornic, a ponoc sie nie da uodpornic na placz
      dziecka
    • olcia.kaktus Re: spacery, ubieranie, wielki krzyk 10.11.07, 20:50
      Nie wiem, czy Cie pociesze, ale u mnie też tak było przez jakiś
      czas - pojawiło się w jakimś 12 tygodniu i jakiś tydzień temu minęło.
      Młoda darła się już przy ubieraniu, potem jak ją wkładałam do wózka,
      dopiero za jakiś czas po intensywnym bujaniu jej przechodziło i
      zasypiała. Dodam, że ogólnie na przewijaku młoda bardzo lubi być
      przewijana i przebierana, gada wtedy jak najęta, śmieje się.
      A teraz przy wyjściach jak ręką odjął - dziecko grzeczniutkie.
      Jedno, co zmieniłam - nie zakładam na przewijaku czapeczki, jak ma
      już na sobie kombinezon, to wkładam ją do huśtawki, potem śpiewam,
      mała się cieszy i wtedy gdy jeszcze się buja zakładam delikatnie
      czapeczkę, nawet nie zauważa tego.
      Potem wkładając do wózeczka od razu daję smoczek i dziecko jest
      spokojniutkie, nawet nie śpi pół spaceru ale się grzecznie gapi :)
      Zauważ, może jest coś, czego nie lubi tak jak moja np czapeczki.
    • o.matko Re: spacery, ubieranie, wielki krzyk 10.11.07, 21:46
      U nas wygląda to tak. Przy ubieraniu Kubuś zaczyna marudzić-przy rękawkach,
      podkręca się przy czapeczce. Potem na rączkach się uspokaja- uśmiechy itp. W
      wózku - wkładanie i pierwsze 100 m OK ,zaraz potem wrzask, nie jakieś tam
      marudzenie ale Wielki Wrzask. Zasypia jak się zmęczy tj. po ok. 5-10 min. Na
      początku strasznie się wstydziłam. Teraz mniej , bo początkową fazę spaceru
      staram się odbywać w ustronnym miejscu (całe szczęście mam taką możliwość) jak
      już maluch słodko śpi to dumnie idziemy do ludzi;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja