sylpal13
12.11.07, 07:59
my rzadko miewamy teraz gości, przynajmniej do tej pory, bo zaczyna sie
ruszać, wczoraj byli znajomi z którymi grywalismy w karty, całe noce, teraz
lampka winka, ciasto i po dwóch godzinkach poszli, oni dzieci nie mają.
Koleżanki jakos rzadziej wpadają, też nie mają dzieci, czuje się jakoś
wyalienowana. Może chcą być taktowni? Ale fakt że nocy to długo jeszcze nie
zarwie, generalnie jak pijemy alkohol to tylko jedno z nas, Meżuś albo ja, bo
gdyby coś nie daj boże to jedno musi być na "chodzie", ach i tak jeszcze dobre
pare lat...