Za tydzień już będę w pracy

12.11.07, 16:09
Jestem załaman. Mała powoli przyzwyczaja się do niani. Na razie była
w piątek godzinkę. Dzisiaj już 2 ale u niej i bez mamy. A ja
siedziałam w domu i odmierzałam czas. Do końca listopada będę
chodziła do pracy na 4 godziny, ale od grudnia już 8. A moje
maleństwo biedne samo z obcą babą.
    • modeko Re: Za tydzień już będę w pracy 12.11.07, 16:13
      powodzenia

      ja tez powinnam wrocic do pracy w przyszłym tyg.,ale ja ide na wychowawczy a po
      drodze jeszcze mam urlop do wykorzystania
      • blanka0 Re: Za tydzień już będę w pracy 12.11.07, 16:22
        ja tez za tydzien we wtorek powinnam isc do pracy ale mam 34 dni
        wypoczynkowego
        uffffffffff
        • dorotka.h Re: Za tydzień już będę w pracy 13.11.07, 09:57
          a czemu na 4 i 8 godzin, przeciez jako matce karmiacej przysługuje
          Ci 2 x 0,5 godz na karmienie przy pelnym etacie, wiec powinnas
          wrocic na 3,5 lub 7 godz, nawet jak nie karmisz to pracodawca nie
          musi o tym wiedziec...:)
          ja wracam od grudnia na 3,5 godz a 3,5 godz bede pracowala w domu,
          pracodawca poszedł mi na reke:)dopiero od kwietnia wracam na 7 godz
          do pracy.

          pozdrawiam
          • aurinko Dorotko 13.11.07, 10:03
            A wiesz, że nie zawsze da się w pracy wykorzystać przerwę na karmienie...
            U mnie nie ma takiej możliwości, żadne przerwy czy wcześniejsze wyjścia z tego
            tytułu nie wchodzą w rachubę, tak samo nie ma u mnie urlopów (chyba, że
            bezpłatne i to jeśli się znajdzie na swoje miejsce zastępstwo), za pierwsze 33
            dni L4 nic nie płacą, echh szkoda gadać :-(
            A jak się komuś nie podoba to wypad i tyle. Póki co nikt się nie szarpie po
            sądach bo każdy jest szczęśliwy, że w ogóle umowę o pracę ma, co prawda na
            najniższej stawce ale zawsze coś, ja dzięki temu miałam chociaż na zwolnieniu w
            ciąży płacone przez ZUS 700zł oraz tyle samo na macierzyńskim, bez umowy nic bym
            nie miała. A niestety prawda jest taka, że nawet z jednym dzieckiem ciężko coś
            znaleźć, ja szukałam pracy w międzyczasie, zanim zaszłam w ciążę, przez ponad
            pół roku i nikt nie chciał bo dziecko jest (nieważne, że duże) albo ew. na
            czarno. Dlatego wracając do pracy mam świadomość tego na co się godzę :-/
            • dorotka.h do Aurinko 13.11.07, 20:34
              przykro mi ze masz taka sytuacje, Twoj pracodawca to wyzyskiwacz:
              ((wie ze jest ciezko z praca i dlatego, a wolne na karmienie nalezy
              Ci sie z kodeksu pracy, Ty chyba tez mieszkasz w Gdansku, czy cos mi
              sie pomyliło???

              pozdrawiam
Pełna wersja