Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne

16.11.07, 14:46
Moja mama wynajęła niedawno mieszkanie babci (babcia ma alzheimera i mieszka
teraz u mamy) młodym ludziom, którzy spodziewają się dziecka. I właśnie
wczoraj, akurat kiedy byliśmy u mamy, przyszedł ten chłopak przynieść
pieniądze za wynajem. Powiedział, że właśnie odebrał dziewczynę ze szpitala,
leżała na patologii ciąży, bo miała bardzo silne krwotoki. I okazało się, że
ich synek waży tylko 1030g, a do terminu został miesiąc :(
Tak bardzo mi przykro z ich powodu. Łzy mi lecą, jak pomyślę, co ta dziewczyna
teraz czuje ;( I ten biedny maleńki chłopczyk...
Jeszcze kiedy bywałam na forum Ciąża i poród widziałam posty dotyczące takich
maleńkich dzieci, ale nie pamiętam, jak to się nazywa. Może Wy coś wiecie na
ten temat? Czy jest szansa, żeby to dzieciątko jeszcze przybrało na wadze,
urodziło się żywe i normalnie się potem rozwijało? Pamiętam, że mój synek 10
tygodni przed porodem ważył 1360g, a kiedy się urodził 3850g, więc przybrał
2,5 kg. Może jest szansa, żeby ten dzieciaczek przytył chociaż kilogram...?
    • lilka.k Re: Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne 16.11.07, 15:05
      Mój Antek ważył 1470 g i też równo miesiąc wcześniej urodziłam, poza tym dostał
      10 punktów, wieć był tylko malutki i chudziutki. Nie wiem czemu się smucisz. Ja
      się cieszyłam, że moje dziecko samodzielnie oddycha i jest zdrowe.
      Leżał 3 tygodnie w inkubatorze i gdy dobił do 2 kilo wypuścili go ze szpitala.
      Teraz waży 4800 :)
      • agasar79 Re: Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne 16.11.07, 15:42
        Jeżeli urodził się zdrowy i nie ma żadnych wad, to przecież może się
        dobrze rozwijać, na początku często takie dzieci są drobniejsze i
        potrzeboją troszkę czasu żeby dogonić równieśników (choć nie
        zawsze :), ale są zdrowe :))) widziałam dzieci które miały 2-3
        latka i nawet by mi do głowy nie przyszło że to wcześniaki z tak
        niską masą urodzeniową (miały nawet około 800g).
        Najwaniejsze żeby był zdrowy :)
    • dmgr Re: Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne 16.11.07, 15:52
      Nie pamietam jak to się nazywa ale jakoś lekarze mi podawali nazwę. 4,5 roku
      temu moja mama urodziła synka (tak, tak mam brata 2 lata starszego od mojej
      córki), urodził się w 40 tygodniu a ważył około 2 kg i właśnie stwierdzili, że
      ma coś tam (nie pamiętam ale brzmiało to przerażająco, dobrze, że moja starsza
      siostra jest położną i uspokoiła wszystkich, że to nic groźnego), leżał przez
      parę dni w inkubatorze choc wszystko było ogólnie z nim dobrze prócz tego, że
      był malutki. Potem szybko przybierał na wadzę i dobrze się rozwijał. teraz co
      prawda jest chuderlakiem ale przez to, że z niego straszny niejadek i nie
      odbiega wzrostem ani wagą od rówieśników, jest zdrowy.
    • metanira Re: Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne 16.11.07, 15:54
      Nie wiem, czy dość jasno napisałam: chłopczyk jeszcze się nie urodził, do
      terminu został miesiąc, dziewczynę wypisano do domu, a szacowana waga maluszka
      to 1030g. No właśnie, żeby tylko urodził się zdrowy... Nie wiadomo, czy urodzi
      się w terminie i zdąży jeszcze trochę urosnąć... Ale to pocieszające, co
      napisałyście, dzięki.
    • beetaa Re: Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne 16.11.07, 15:58
      jezeli to tylko tylko hipotrofia plodu, a nie jakas powazna choroba
      genetyczna to dziecko szybciutko nadrobi zaleglosci, nasz synek
      urodzony w 35/6 tygodniu podwoil swoja wage urodzeniowa juz w dwa
      miesiace po urodzeniu (ale on wazyl prawie 2500g). A zreszta waga
      plodu liczona wg. danych usg to tylko szacunki i roznice moga byc
      bardzo znaczne, znam przypadki, kiedy lekarze sie przeszacowali o
      caly kilogram, wiec nie ma sie co za bardzo przejmowac.
      nie rozumiem tylko, dlaczego dziewczyne z ewidentna hipotrofia plodu
      i krwawieniami odeslali do domu??? ale to zapewne kwestia
      oszczednosci (tylko na tym sie nie oszczedza!)
      • lilka.k Re: Nie może mi to wyjść z głowy... ;( smutne 16.11.07, 16:24
        No właśnie: ja też miałam Hipotrofię płodu, miałam też małowodzie i zespół
        podkradania (bo jedno łożysko). Miesiąc przed porodem leżałam w szpitalu...to
        strasznie brzmi, ale naprawdę wszystko skończyło się dobrze...napewno i u tej
        dziewczyny będzie dobrze.
    • annak07 800 gr to to jest wyczyn! 16.11.07, 21:27
      36 lat temu urodzila sie we Wroclawiu dziewczynka o takiej wadze.
      Byl to 6 miesiac ciazy. Przezyla - w tamtych czasach!
Pełna wersja