narttu
19.11.07, 06:03
Dzis Idzie sie cos pokickalo, obudzila sie o 2 i zaczela swoj
poranny rutual- gadanie, sniadanko, kupka, dokladka, zabawa..
Masakra. Mam oczy na zapalkach bo nie spalam od 2 do 5tej a o 5tej
trzeba ja bylo nosic bo nie raczyla isc spac..
Dzis kawa na miescie ze znajoma, troche pracy. W piatek znowu
jedziemy z Ida do Polski- tym razem 2loty w ciagu dnia ale za to
krotsza podroz..
Teraz zarcik: Siedzimy sobie wczoraj i ogladamy film a Ida "spiewa"
w zabawkach. Samiacz do Idy: o jak ty pieknie spiewasz..jak
ptaszek..zaraz zaraz..jak sie ten ptaszek nazywa..a juz
wiem..SROKA :)