klarysa007
19.11.07, 10:15
Mam zgryz.
Za 2 tygodnie kończy mi się macierzyński. Do pracy nie wracam - to już
ustaliłam z mężem i powiadomiłam też szefową. Gdybym poszła na wychowawczy
byłby on niepłatny. Postanowiłam więc zwolnić się z pracy i iść na bidę.
Niestety ze względu na to, że szefowa brała na moje miejsce kogoś dotowanego z
urzędu pracy ona nie może mnie zwolnić. To ja muszę złożyć wymówienie. Ze
względu na to zasiłek dostanę dopiero po 3 miesiącach. Rozmawiałam o tym ze
znajomym, który ma własną firmę. Powiedział, że jeśli chcę to zatrudni mnie na
umowę, na dwutygodniowy okres próbny, a potem jej nie przedłuży. Wtedy zasiłek
dostanę od razu.
No i tu jest problem. Dzwoniłam u siebie do urzędu pracy ale komunikatywność i
chęć pomocy tych pań mnie rozłożyła...
Powiedzcie:
1. Czy w ogóle tak można? i będę miała prawo do zasiłku?
2. Ile ta 2-tygodniowa umowa będzie kosztowała mojego znajomego?
Mój mąż NA PEWNO chciałby mu oddać tę kasę (ten znajomy to mój ex) więc nie
wiem czy by to nie była skórka za wyprawkę.
Pomóżcie proszę...