joannakw
19.11.07, 15:20
Dziele sie informacjami:
Wczoraj byłam na basenie, tzn. byliśmy w czwórkę: mały, starszak, i
my. Pojechaliśmy do Horyńca (Horyniec Zdrój) jakieś 40 km, tam jest
nowy basen – niestety nie ma specjalnego nic dla takich maluszków.
Urany w pampka basenowego i czepek (troche za duży ;P) bez kółek itp,
Najpierw prysznic – było ok., ale ja weszliśmy do wody to na
początku było słabo, – bo było już ciemno ok. 15 światło tylko w
wodzie wiec dla małego za ponuro i obco – maaż poszedł i zaświecili
wszystkie. Mały bardzo zaciekawiony, ale brak zachwycenie kilka razy
nawet wyraz niezadowolenia, ale najpierw mokre tylko stopy, później
stopniowo coraz więcej i aż cały w wodzie, wiec chlapał, machał
nóżkami rączkami, trzymałam go na brzuchu pod paszkami – twarzą do
mnie i tak mu się podobało, było fajnie – trochę wody próbował,
kilka razy pod wodę buzia, a starszak go ciągle chlapał, ale nic nie
przeszkadzało. Wytrzymaliśmy pół godziny i zakończyliśmy w
whirpoolu. W sumie fajnie – jest kilka mankamentów - np. brak
przewijaka, musiałam go położyć na ręczniku na podłodze żeby go
przebrać, ale ok.
Patrząc na to całkiem z boku, to u nas zima w pełni śnieg leży,
trzyma mróz (–5) a my na basen – zawsze inaczej niż ludzie – teraz
pora na narty ;)
Ale polecam fajna zabawa dla dzieci ;)