a.hysa
19.11.07, 16:47
wczoraj z mezem pojechalismy w odwiedziny do znajomych. w sumie to
sa bardziej meza znajomi niz moi ale lubie ich. maja 4 letniego
synka. siestety jest on synkiem uposledzonym. i zachowuje sie bardzo
dziwnie. na dodatek nie lubi malych dzieci .. i przez to dostalo sie
mojemu malemu po buzi od niego...
wiadomo w momencie nic nie powiemy... ale wiecie jak to jest... nie
chce aby odebrali mnie zle.. ze ich nie lubie .. ale nie cierpie jak
ich senek poschodzi do mojego malego bo na kazdy jego wymach rekami
skacze do gory bo boje sie ze znow trzepnie mojego synka... oni z
koleii prosza aby mu pozwolic podchodzic i przyzwyczajac sie do
malego dziecka tylko uwarzac na jego rece..
szczerze mowiac to chyba zadna matka nie chcialaby aby jej dziecko
bylo jakas lalka do nauki drugiego dziecka...
a moze po prostu jestem zbyt nadopiekuncza.???
szkoda mi jest tamtego chlopca... ale moje dziecko jest dla mnie
tez wazne i nie chce aby za kazdym razem jak ich odwiedzamy
dostawalo po glowce...