Przyznajcie sie bez bicia! :)

21.11.07, 22:55
ktora wyglada tak jak przed urodzeniem bąbla?? tzn dba o siebie tak samo??
ogolone nozki, makijaz i te sprawy:)

U mnie zdarzaja sie dni egdzie do 14 w pizamie bo nie am kiedy sie
uporzadkowac , makijaz "na odwal sie" o ile wogole jest , nozki czasem jak
sarenka ehhhhh ale laba sie skoczyla:) wybieram sie na fitnes i znow bede
gibka, gietka, i zadbana:)))
jak u was?
    • lipiec_2007 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 21.11.07, 23:09
      Boze! Co ja bym dala, zeby moc pojsc do fryzjera! Ten konski ogon i
      kilometrowe odrosty doprowadzaja mnie do szalu. Wymoczylabym sie tez
      chetnie w wannie z piana i swieczkami, az do
      zmarszczenia.
    • klarysa007 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 21.11.07, 23:11
      Przyznaję się bez bicia - ja nie :(
      Czasem nie mam czasu się umyć przed południem, a sił nie wystarcza nawet na
      myślenie o ćwiczeniach :) Mam nadzieję, że to się zmieni jak trochę odstawię
      Młodą i zacznę sypiać CHOCIAż 4 godziny pod rząd.
    • dmgr Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 21.11.07, 23:13
      Ostatni raz:
      - fryzjer - 9 miesiąc ciąży (sama podcięłam grzywkę tydzień temu);
      - depilacja nóg - chyba z miesiąc ale to ogólnie staram się robic normalnie
      czyli co 3 tygodnie;
      - makijaż - tylko na okazje (bo mi się nie chce i nie interesuje mnie co inni
      myślą);
      - depilacja brwi - 1,5 tygodnia temu (hurra)
      - malowanie paznokci - tylko okazje a nawet czasu nie ma na dobre piłowanie
      dopiero jak odrosną lub się połamią;
      - ciuchy - chyba z dwa razy na zakupach byłam no i przez net ale ogólnie mam
      nadzieję, że schudnę więc nie chcę kupowac za wiele;
      - bielizna - nowej brak;
      - waga - 61 kg czyli 10 więcej niż przed ciążą.
      Ogólnie moje dziecko jest cycowe only więc wyjsc bez niego brak, starsze dziecko
      ciagle chore a teraz i ja więc nie ma jak, mieszkam na zadupiu więc zakupy tylko
      samochodem, prawka brak więc tylko z mężem, mąż ciągle w pracy więc zakupów
      brak. Czasu nie mam wcale a do ludzi nie wychodzę (dziewczyny z osiedla i
      sąsiedzi się już przyzwyczaili do mojego nowego image'u) a mąż twierdzi, że i
      tak mnie kocha a do tego mi się nie chce więc takie rezultaty.
    • emka1001 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 21.11.07, 23:18
      No to ze mną nieco lepiej, bo fryzjera już zaliczyłam :o) golić nogi
      tez jestem zmuszona...bo ...kurcze...swędzą...W piance też kilka
      razy udało mi sie poleżeć. Ale dopiero jak dotarło do mojego męża,
      że kąpiel to dla mnie świętość i nie ma prawa do mnie pukać, że Mały
      się obudził - jak trzeba niech karmi piersią! Mnie nie ma! Makijaż
      jak gdzieś idę, a tak dres kucyk i do przodu...
      • joannakw Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 21.11.07, 23:37
        U fryzjera byłam zaraz po porodzie, włosy bede znowu malowc bo mi
        juz sie znudził ten kolor. Nogi - srednio dwa razy w tygodniu.
        Wstaje i robie makijarz (czasem nie jak zaśpie), ubieram sie i jade
        ze starszakiem do przedszkola :) - wygladam całkiem całkiem, tzn.
        64/174 - tyle zostało mi po pierwszej ciazy - później schudłam ale
        juz chyba nie chce bo znowu pierwsze to biust zgubie a lubie go :)
        Czasem sa dni, ze padam, ale generalnie jest ok. Codziennie kilka
        godzin poza domem, zakupy do domu itp. Ale to tylko dlatego ze mój
        m. siedzi razem ze mna w domu, tzn. nie chce mu sie d.. z domu i
        jest mu tak dobrze juz miałąm pomysl zeby jego zostawic na
        macierzyńasiem ale w cyckach mleka nie ma :P; wiec ja robie
        wszystko a on w domu na niby macierzynskim a ja szlejej. A jak on
        nie moze zostac z małym to maly jedzie ze mna i tez jest ok.
        Zwarjowała bym w domu ...
      • uczula Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 16:16
        hehah :)
        no tak... a u mnie ostatnio chciano wladowac wozek z malym do
        lazienki! (2x2m) stwierdzilam: wywalaj z nim ale to juz !:)
        nie ma tak lekko kurcze, ilez mozna? i tak jestem z malym zwiazana
        niewidzialna nicia na opne 24 godziny wiec chociaz w lazience nalezy
        mi sie spokoj :)
    • zorkaa Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 00:03
      hihi, ja się przyznaję:)dbam o siebie tak samo jak przed ciążą:
      -do fryzjera chodzę raz na rok lub rzadziej [wolę eksperymenty przed
      lustrem;)]
      -makijażu nigdy nie robiłam codziennie, teraz też czasem się maźnę
      jak gdzieś idę
      -nóżki zimą często mnie grzały futerkiem bom leniwa z natury
      -w piżamce zawsze uwielbiałam się przechadzać całymi dniami, np. w
      weekendy
      i teraz mam tak samo a nawet lepiej bo mam tymka:D
    • kwiatuszek0222 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 07:16
      hm ja o 8 rano jestem juz przebrana,w pelnym makijazu,uczesana.U
      fryzjera bylam juz dwa razy za tydzien jestem umowiona na pasemka.Do
      10 staram sie zeby juz wszystko w domu bylo porobione a potem czas
      tylko dla smyka.Ogolona tez staram sie byc zawsze,maseczki,pilinki
      itp.Dodam ze jestem caly dzien sama z dzieckiem.A zawdzieczam to
      szkole mojej TESCIOWEJ ktora zaraz po porodzie mnie do tego
      mobilizowala(mialam strasznego dola)i wiecie co pomoglo i zostalo w
      krwi
      • a.tygrysica Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 09:46
        Brawo kwiatuszek0222 - zazdroszcze Ci!!! Chyba pojde w Twoje slady.
        Teraz makijaz co drugi dzien, czasem chodze caly dzien w
        pizamie,czesto rano jestem juz ubrana i umalowana - zalezy od dnia.
        Chcialabym poswiecac wiecej czasu na urode- malowanie paznokci,
        maseczki, codzienne balsamowanie ciala. teraz jest raz na kilka dni,
        nie moge sie zmobilizowac... ale mam na kim sie wzorowac ;)
    • e-ness Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 07:28
      Oj zapusciłam sie okrutnie:))) az mi czasem wstyd jak listonoszowi z
      rana drzwi otwieram:D
      - włosy tragedia. Co prawda byłam u fryzjera, nawet 4 razy od
      porodu, ale u jakis partaczy!!!! skonczyło sie na scieciu na
      chłopaka buuuu
      - nogi moga byc, a raczej musza bo na dopieszczanie nie mam czasu
      - kapiel u mnie tez swietosc!!! raz w tygodniu obowiazkowa (inaczeej
      dopada mnie deprecha) i nie krócej niz 1,5 godz( nadrabiam wtedy
      zaległosci gazetowe)
      - makijaz tylko okazjonalnie, zreszta nigdy sie codziennie nie
      malowałam za czsów studenckich, codziennie basen i siłownia( nie
      chciało mi sie zmywac)
      - paznokci hmmm moze i bym chciała miec odrobine dłuzsze, ale przy
      Karoli a raczej przy jej ubieranie o troche ryzyko
      - ciuchów 0 !!!!! oczywiscie dlatego , ze schudne:))))) inaczej byc
      nie może ( nszkoda tylko ze nie dociera do mnie ze od 2 miesiecy
      waga ani drgnie buuu)69/165 przed ciaza 62/165 a w czasach
      studenckicz 52/165 ale byłam laseczka, a teraz co wieloryb!!!!!
    • lilianak1 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 07:44
      Ja już zaczynam tak wyglądać. Co prawda fryzjer mnie omija, bo i
      przed ciążą nie odwiedzałam go zbyt często (nie farbuję itp, jedynie
      podcinam co jakiś czas).
      Pielęgnuję się tak samo jak wcześniej tylko w o połowę krótszym
      czasie :)
    • narttu Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 07:51
      ja :D
      Na makijaz poswiecam mniej czasu ale za to jak nigdy robie go
      codziennie nawet w weekendy bo jak juz Ida sie obudzi i jest szansa
      na spacerek to nie ma zbyt wiele czasu na makijazowanie. Nogi
      depiluje mniej wiecej tak czesto jak przed ciaza. Do fryzjera
      chodzilam dwa razy w roku i tak samo jest teraz :P
    • a.zaborowska1 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 09:38
      może jakjunior pójdzie do wojsa i Andżela wyjdzie za mąz to wtedy
      zadbam o siebie :-))) ups córcia ostatnio stwierdziła, że nie
      wyjdzie za mąz nie chce rodziców zostawiac samych :-)))) (ma 8 lat)
    • olcia.kaktus Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 09:48
      Byłam u fryzjera w ten poniedziałek, zrobiła mi kobitka extra
      fryzure, jak się zobaczyłam w lustrze, to aż mi się zachciało zadbać
      o siebie. Trochę samoopalacza zamiast makijażu, kupiłam troche
      nowych ciuszków na allegro (przeciez nie pobiegam po sklepach).
      Od czasu do czasu chodzę do pracy, w poniedziałek idę na
      konferencje, więc zamierzam wszystkich powalić swoim wyglądem :)
      Kilogramów na plusie mam jakieś 3, ale większość z tego w cycach.
      Dodam, że tuż przed zajściem w ciążę schudłam 8 kg (codzienna jazda
      na rowerze po 20 km) więc wyglądam teraz napewno lepiej niż przed
      tym schudnięciem.
      Moja mała bardzo grzecznie śpi, gdy się ją połozy do łóżeczka, więc
      po 20 mam czas na kąpiel w piance :) to naprawde duuuuużo daje.
      • a.hysa Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 09:57
        u mnie nie najgorzej, chociaz mogloby byc lepiej. u fryzjera bylam
        jakis miesiac temy wiec kudelki ok, paznokci nie maluje, i nie
        malowalam makijarz prawoe codziennie taki delikatny, co do ciuchow
        to po domu w dresie bo tak wygodniej, maz zadowolony... wiec jest
        ok, a jak mu mowie ze uda mam za grubr to mi sprzedal klapsa.. waga
        50 przed ciaza 48, wiec jest ok..
        • modeko Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 10:06
          Ja mam codziennie umyte i wymodelowane włosy.
          Codziennie rano jezdze z KArolą do przedszkola i robię zakupy.
          Jak wracam to idę spac z małym. Potem sprzątam gotuje obiadek. Także codziennie
          mam czyściutko.
          Następnie znów ładnie się ubieram i do przedszkola.

          Ostatnio kupiłam sobie 4 bluzki i rybaczki oraz super kurtkę:)
          Chodzę dwa razy w tygodniu na solarium.
          Maluje sie raczej w weekendy.
          Paznokci nie malowałam i nie maluję.

          Codziennie kąpiel w wodzie tak okło 20/30 minut:) Fakt jest super:)

          Mieszkam na wsi i na zakupy jezdze z mężem do Warszawy. Zresztą zawsze jeździłam
          z mężem mimo że mogę sama.

          Jest ok
    • boazeria Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 10:47
      chodzilam na solarium ale naczytalam sie o zmarszczkach i starzeniu
      sie skory i dam sobie spokoj do wiosny chyba....
      makijaz tylko w dni kiedy wychodze na zakupy wieksze lub z projektem
      do prezesa
      do fryzjera chodze czesciej niz przed ciaza bo przed ciaza mialam
      blond i sama robilam odrosty a teraz mam pasemka i niestety sama nie
      umiem juz sobie zrobic wiec raz na miesiac ide....
      wlasnie zrobilam sobie pierwszy raz od kilku miesiecy francuski
      manikiur i pedikiur
      nogi gole co 3 dni
      czesto robie sobie maseczki, pillingi
      balsam do ciala sporadycznie chociaz obiecywalalm sobie co innego
      waga stanela na 74kg (przed ciaza 65) o zgrozo i chyba zeby sie nie
      wstydzic zajde w kolejna ciaze i jakos ukryje na te kolejne 9
      miesiecy ehe
    • o.matko Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 11:15
      A wie tak"
      -maluję się codziennie, bo się wstydzę listonosza :))))( raz jak byłam
      nieumalowana to jakoś tak dziwnie się patrzył, chyba mnie nie poznał;-
      -nóg nie depiluję , bo to za długo , golę je maszynka - a strasznie nienawidzę
      kaktusów:)))
      -u fryzjera byłam od porodu trzy razy - bo mnie moja mama pilnuje:)
      -bardzo bym chciała sobie paznokcie pomalowac- raz miałam:), nie mam czasu
      -do solarium nie chodzę , czasami trochę się smaruję samoopalaczem, ale ostatnio
      to tylko dekold i buzia,
      - po ciąży zostało mi jeszcze z min. 5 kg do zrzucenia - ważę teraz 63 kg , przy
      165 cm a więc szkoda mi kasy na jakieś ciuchy. Kupiłam co niezbędne , żeby nie
      chodzic w dresach ciążowych.
      A-ha, no i od porodu cwiczyłam trzy razy po 5 minut:))))))) Więcej mi się nie
      chce i już:)
      • modeko Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 11:21

    • aurinko Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 11:22
      To ja się przyznam bez bicia, że wyglądam tak samo poza włosami tzn nie mam
      balejażu a wcześniej miałam, tylko nie jest to z braku czasu a przez wypadające
      włosy, nie chcę ich teraz osłabiać farbowaniem.
      Ale ja mam łatwiej, bo przy Małej mam sporo czasu a dodatkowo Tatuś w każdej
      wolnej chwili się nią zajmuje a ja mogę w tym czasie robić sobie salon piękności
      w łazience. Niestety pogorszyła mi się cera no i te włosy, reszta całkiem ok :-)
    • baska_84 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 13:47
      haha
      ja dzisiaj postanowiłam ogolić nogi i w połowie pierwszej mój Marcinek
      stwierdził że koniec czasu tylko dla mnie i włączył swoja małą ale jakże głośną
      syrenkę.Siedzę teraz w 1/4 ogolona ;)
    • uczula Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 16:11
      wagowo lepiej niz przed ciaza :)
      ale heh.. sarenka ze mnie jest.. makijaz! - zapomnij :)i w pizamie
      do 12 - to tez ja :D
      no.. ale na szczescie to chwilowe :D mam nadzieje. byle do 1 roku
      dziecka, potem moze bedzie lepiej.
      Modle sie by nie chorowal...
    • joaska_29 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 16:43
      Ja zodiakalnie (panna) jestem dobrze zorganizowana i nie cierpię
      snuć się w piżamie po mieszkaniu do południa (bez urazy).

      Wstaję około 8-mej, gdy Ola budzi się i sobie jeszcze leży (jakieś
      15-20 min spokojnie bez marudzenie), ja w tym czasie biorę szybki
      prysznic, układam włosy, maznę rzęsy tuszem, wskakuję w ciuchy i
      witam Córeńkę.

      Jeśli chodzi o fryzjera to odwiedzam go średnio co 3-4 tygodnie,
      gdyż mam krótkie włosy i jak odrastają to kiepsko się układają.
      Dogaduję się w tej kwestii z Mężem, że np w piątek muszę skoczyć
      podciąć włosy i on zostaje z Małą na jakieś 40 min (fryzjer mam
      blisko domu). Na pasemka chodzę również regularnie co jakieś 3
      miesiące bo najlepiej czuję się w jasnych włosach, a że podcinam
      często więc koloru też ubywa. Właśnie w grudniu idę na pasemka
      (wówczas Mąż zostaje z Małą jakieś 3 godziny).

      Co do depiliacji - staram się robić również regularnie bo sama
      lepiej się czuję, taka zadbana sama przed sobą. Teraz mniej chodzę w
      spódnicach bo zimno więc czekam aż spokojnie podrosną do dziabniecia
      depilatorem- średnio raz na 1-1,5 miesiąca (mam słabe owłosienie bo
      depiluję już jakieś 13 lat).

      A wypad do sklepu po nowy ciuch obowiązkowo raz lub dwa razy w
      miesiącu - to jest moje hobby! Do tego raz w tygodniu Mąż zostaje z
      Małą na dwie godziny, a ja robię zakupu najrózniejsze. Lubię
      bieganie po sklepach i to jest mój sposób na odreagowanie. On ma do
      tego swój cross. Dzięka Bogu - rozumie moje zakupy.

      Henna brwi - robię sama średnio raz na dwa tygodnie. Co do poznokci
      to ostatnio mi się łamią, ale staram się mieć pomalowane białym
      kolorem. Dziś zaraz maluję na bordo bo lubię ten kolor, a w weekend
      jestem na podyplomówce między ludźmi więc "zaszaleję" z tym kolorem.

      Generalnie moja Ola i układ z Mężem dają mi odrobinę odetchnąć na te
      wyżej opisane szaleństwa.
    • chmurcia4 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 17:53
      a ja się przyznam bez bicia - tak :))

      już miesiąc po porodzie zapakowałam małą do wózka i do fryzjera
      (jedna fryzjerka robiła mi fryz, a druga bawiła (się ;p ) z
      małą :)))) w domu dodatkowo ufarbowałam sobie włosy

      depilecja - aj ofszem, co 2 tygodnie już od porodu :))

      codziennie inne ubranko (nawet na zakupach z mężem byłam i nowy
      płaszczyk u niego wymodliłam :D )

      a teraz od 2 tygodni mobilizuję się i ćwiczę - razem z bzdącem -
      mała ma radochę z "zabawy" a ja co raz to mniejszy brzuszek.
      myślałam, że nigdy nie zeskoczę z 42 na 40, a tu proszę - od kilku
      dni mieszczę się już nawet w 38 :))))))))))))))))))))))))))

      z makijażem to różnie bywa - przyzwyczaiłam się, że chodzę bez
      (skóra zrobiła mi się całkiem całkiem nawet w tej ciąży ;p) ale jak
      trza - to nawet 20 -30 min. w łazience

      no i bzdącem tylko ja się zajmuję - mojemu M oddaje, gdy trza obiad
      mu odgrzać ;))


      da się da się - grunt to dobra organizacja i silna motywacja (już w
      ciąży obiecałam sobie, że nie będę w piżamie łazić jak wampir i się
      udało) teraz tylko jeszcze te fałdki porozciąganej skóry na brzuchu
      mnie denerwują ://

      buziaki od nowej na forum ;*

      teraz marzy mi się balejaż (ale to kwestia kasy, nie czasu :/ za
      miesięc odłoże małe co nieco)
    • a090707 Re: Przyznajcie sie bez bicia! :) 22.11.07, 18:01
      Ja nie leze i nie mocze sie w pianie bo mam tylko prysznic.
      Makijaz przed ciaza codziennie nawet jak siedzialam w domu-teraz tylko jak mam
      gdzies wyjsc, a to bywa 1 raz w tyg.
      Nogi nieogolone,depilator byl niedawno w uzytku,ale mam odrosty :(
      Perfum nie uzywam, bo moga draznic malego.
      Po domu chodze w dresach ciazowych-jak wazylam 72kg, a waze 53kg !
      Paznokci nie malowalam, chyba, ze lakierem bezbarwnym-teraz nic, obcinam na krotko.
      Wlosy az sie prosza o podciecie, a lepiej sie nie przyznam kiedy ostatnoi
      odwiedzilam fryzjera.
      Jak malowalam wlosy w domu to maly obudzil sie po 7 min i szybko zmylam i
      polecialam karmic, wiec nic nie widac tego koloru :(
      PODSUMOWUJAC-jest fatalnie, ale niedlugo chrzciny i wezme sie za siebie (dla
      wlasnego dobra )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja