matizka
25.11.07, 21:54
W zasadzie w tytule zawarłam cały problem.
21 stycznia idę do pracy, więc moglibyśmy mieć takie wakacje (mąż ma
masę zaległego urlopu). Ciepłych krajów się boję, więc wymysliłam
to, zwłaszcza, że starsza córka ciągle choruje (pierwszy rok w
przedszkolu).
Po pierwsze - czy któs ma doświadczenie czy taki wyjazd coś daje
zdrowotnie (to dla trzylatki)
Po drugie - czy wo góle można się odważyć? Ja od urodzenie karola
nigdzie się nie ruszałam z domu. Bałabym się i podróży i tysiąca, a
co jeśli.
Wymysliliśmy sobie Hel i szukamy czegoś sporawego (jakieś pokoje z
aneksem, apartament). plusem jest to, że nie powinno być innych
gości poza nami (byliśmy kiedyś z mężem zimą w Juracie - jeszcze bez
dzieci i było super) i nikt nam ani my nikomu nie będziemy
przeszkadzać.
A minusem? Tysiąc rzeczy, które z takim maluszkiem mogą się wydarzyć?
No właśnie był ktoś z Was w jakimś pensjonacie, hotelu itp (czyli
nie u rodziny) z maluchem? czy to się da zorganizować, żeby fajnie
było?
A w ogóle moze znacie coś z autopcji w Helu? (my coś tam wybraliśmy
z Internetu)?
Co myslicie?
Aga