Jutro do pracy:-(((

25.11.07, 22:03
Tak strasznie mi się nie chce:-( I w ogóle jakoś tak się stresuję,
jakbym szła do nowej pracy.
A jeszcze parę miesięcy temu nie mogłam się doczekac powrotu do
pracy.
Najgorzej będzie się przyzwyczaic do wstawania o 6tej, do tej pory
Mati spał do 7mej a potem można było jeszcze poleżec z nim,
posłuchac jak gaworzy, poprzytulac się na spokojnie. A teraz jak sie
obudzi to mamy nie będzie:-( Jak ja bez nich wytrzymam pół dnia?
Ryczec mi się chce:-((((
    • rudella Re: Jutro do pracy:-((( 25.11.07, 22:17
      Aniu,

      dobrze będzie - zobaczysz :-)
      Choć serdecznie Ci współczuję- ja wracam z początkiem roku do pracy, więc mam
      jeszcze chwilkę :-).
      Napisz, jakie wrażenia.
      Trzymam kciuki.
      Pozdrawiam
    • klarysa007 Re: Jutro do pracy:-((( 25.11.07, 22:21
      Doskonale wiem co czujesz, przeszłam to ze starszakiem. Będzie dobrze, trzymam
      kciuki!
    • joannakw Re: Jutro do pracy:-((( 25.11.07, 22:24
      Napewno bedzie dobrze :)
      Głowa do góry, na początku jest troche smutno i przykro, ale za to
      jak bedziesz wracac do domu to z jaką radościa i szczściem, bedziesz
      każda chwile poświęcać z wielkim sercem maleństwu.
      Pozdrawiam i sciskam mocno
      • agusiajasia Re: Jutro do pracy:-((( 25.11.07, 22:44
        Kto jak nie ty da radę?
        Wiem, że nie jest Ci łatwo, bo na pewno przyzwyczaiłaś się do domowego trybu
        życia, ale zobaczysz, będzie dobrze :)
        Trzymam kciuki i zdaj relację :)
    • asia_zal81 Re: Jutro do pracy:-((( 25.11.07, 23:13
      współczuję!! ja dopiero za 2 i pół miesiąca, a już przeżywam:)
      ale trzymaj się dzielnie!!! dobrze będzie i pewnie szybko
      przywykniesz! trzymam kciuki:D
      • asia19813 Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 11:15
        Trzymaj sie, będzie dobrze, ja wracam 7 stycznia, szef chciał od razu żebym
        wróciła po macierzyńskim czyli 21 listopada, ale po rozmowie go przekonałam. i
        posiedze do stycznia, super. Mam nadzieję że dam rade wrócić. Ju zaczynam
        przygotowania, musze kupić sobie kilka ciuszków i schudnąc, żeby zrobic dobre
        wrażenie, kurcze jest duzo nowych osób ale dam radę no i Zuzia cześciej przebywa
        z babcia, żeby ją "polubiła'. Damy rade napewno , musimy.
        Daj znac jak pierwszy dzień.
        • sylpal13 Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 11:20
          będzie dobrze, zobaczysz, głowa do góry!
    • agatka_1979 Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 11:24
      tzrymam kciuki! dasz radę!! :-)
    • zumali Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 19:32
      Aniu,
      jak bylo? Jak znioslas ten dzionek Ty i Mati?
    • bartmam Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 20:57
      i jak było ? na pewno daliście radę:) pozdr.
      • ania_f1 Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 21:03
        no jakoś daliśmy, nie mieliśmy wyjścia:-) Ja nawet za dużo nie
        pracowałam, to był taki dzień na rozruch. Musiałam się powstrzymywac
        żeby co 10 min nie dzwonic do domu i pytac jak sobie radzi babcia z
        chłopakami. Jak przyszłam do domu to babcia zmęczona strasznie,
        podobno Mati był marudny, dużo płakał, nie chciał jeśc zupki. Całe
        popołudnie jak ja z nim byłam był fajny, śmiał się, zjadł ładnie
        deserek i mleczko. Przypuszczamy, że był taki bo mnie nie było:-(
        Mam nadzieję, że szybko sie przyzwyczai. Starszak też dał babci
        trochę popalic. Dzisiaj była z nimi moja mama a jutro będzie
        teściowa. I tak się teraz kurcze zastanawiam, że to chyba nie
        najlepsze rozwiązanie bo już mały kompletnie zgłupieje. A z drugiej
        strony jedna babcia nie da rady zajmowac sie nimi 5 dni w tygodniu.
        Myślicie, że się przyzwyczają? Zwłaszcza Mati?

        Aaaa i wielkie dzięki dziewczyny za wsparcie!!! Kochane jesteście!
        • asia19813 Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 21:18
          a może co 3 dni by się zmieniały, tzn. raz jedna 3 dni raz druga. Ale żeby np w
          poniedziałki i wtorki była ta sama a w środy by się wymieniały, jak przez 5 dni
          cięzko
    • magda7717 Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 21:08
      ehh juz pisalam w swoim watku tez mi zle
      Blanka tez nie zjadla dzis a marudna byla okropnie a jak wrocilam to
      po godzinie odzyskala spokoj i fason ;-)
      ehh a teraz szaleje.
      • agusiajasia Re: Jutro do pracy:-((( 26.11.07, 22:33
        Niestety, dzieci przeżywają i nie ma na to mocnych. Musi to chwilę potrwać zanim
        przyzwyczają się do nowej sytuacji.
        Życze powodzenia i głowa do góry. Będzie dobrze:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja