czy was tez szlag trafia kiedy ???????????????

26.11.07, 21:41
kiedy nasz maluch trafia z rak do rąk , kazdy go obciskuje caluje
przytula nosi jak chce itd i generalnie robi sobie przyjemnosc a
rzadko dziecku...
wczoraj bylam na imprezie rodzinnej i w ciagu godziny moje dziecko
znalazlo sie u 6 obcych dla niej ludzi po 4 zaczela histerycznie
plakac i posmarkala sie z placzu przy czym nikogo to nie nauczylo
niczego. jeszcze tesciowa rzekla (mądrze nieslychanie),ze kazde
dziecko musi poplakac... owszem ale nie qrwa jego mac kiedy nie musi
albo kiedy nic mu nie jest,
jeszcze dygocze ze zlosci .. q,,wa jego macia ;-) nikt nie
rozumie,ze nikt nie mialby ochoty w ciagu godziny by go calowalo 6
obcych osob???
Boze jak wy sobie z tym radzicie??ja wiecznie wychodze na zaborcza
matke !!
    • lajla84 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 21:54
      Niestety muszę przyznać, że moja mama jest właśnie taka. Nic tylko
      nosić i nosić. Jeszcze się dobrze biedne dziecko nie obudziło, a ona
      już hop! Strasznie mnie to wkurza, a mój M to już nawet nie chce tam
      jeździć. Może to dlatego, że to jej pierwsza wnuczka. Pocieszam się
      tym, że za niedługo urodzi się kolejna, już w grudniu:)
      • babajagaa Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 21:56
        Kiedy za duzo nosza to mowie,a jeszcze nikt nie calowal go po twarzy
        oprocz nas oczywiscie i tesciowej.
      • joannakw Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 22:03
        mnie juz nie trafia, przyzwyczaiłam sie do tego, ale to moje drugie
        dziecko, wiec juz inaczej na to patrze, ale bedzie juz coraz
        lepiej... głowa do góry , dziecko nie musi chodzic z rąk do rak !!!
    • joaska_29 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 22:06
      Przyjechała do nas Oli Babcia (moja Mama). Jaki ta dała "koncert",
      nie szło jej uspokoić.

      Fakt - moja Mama jak Olę zobaczyła leżącą spokojnie w łóżeczku - od
      razu ją wzieła na rączki , całowanko, przytulanko i te sprawy, to
      Małą ogarnęła taka histeria, że aż mi głupio było przed Mamą.
      Chyba dobre 20 minut Ola "dochodziła do siebie".
      Trochę zła byłam na Mamę, bo Ola niezwyczajna takiego traktowania,
      ale przemilczałam ten fakt bo Babcia przecież Dziecko widzi
      stosunkowo rzadko bo raz na tydzień lub dwa i wiem, ze chce się nią
      nacieszyć. Ale Ola dała taki koncert że hej. Potem na moich rączkach
      uspokoiła się, wyciszyła i było lepiej. Przyszedł czas na karmienie
      zupką i znów Babcia klaskała jej przed oczami, gadała i Ola też
      wyraziła to "podkówką", ale potem dzielnie spalaszowała cały
      sloiczek.

      Trochę wstyd mi było za moją córcię przed Mamą. Wiem, że Ona kocha
      Oleńkę i chce się nią nacieszyć przytulając i nosząc, ale ta Mała
      Hrabianeczka ma swoje przyzwyczajenia i jest straszną
      indywidualistką.
      Nie wiem jak to zmienić. Przecież tak być nie może! Oczywiście Mama
      mnie pocieszała, że taki okres ma Ola, że to minie, ale póki co
      normalnie mi wstyd. A jak tu Babci powiedzieć, Ty jej nie ruszaj,
      nie całuj, nie zabawiaj bo Ona tak nie lubi - normalnie nie miałam
      serca.
      • agasar79 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 22:13
        U mnie jest identycznie jak u Joaśki, żal mi jest mamy i taty, i w
        sumie prawie wszystkich :) Taki ma teraz okres i koniec, uznaje
        tylko mame i tatusia :) Ale dzięki temu szybko wraca w nasze ręce i
        boją się ją wszyscy obściskiwać :)
        Też mam nadzieję że jej to minie, ale ma również takie dni że
        wszystko jest ok i nie płacze na widok innych twarzy.
      • bobimax Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 08:19
        Joasia u mnie tak jak u Ciebie. Taki dała koncert na widok mojej
        mamy, że jej się strasznie zrobiło przykro. Ale nasze dzieci właśnie
        mają taki okres, że płaczą na wszystkich kto nie jest mamą i tatą.
        Na szczęście u mnie nie mają takich zapędów brania na ręce jak u
        Magdy. W zasadzie to się mnie pytają czy mogą wziąść na ręce.
    • domatorka.amatorka Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 22:10
      no ba, to jest pytanie!!! moja teściowa ma to samo, Młodszy jeszcze nie zdąży
      dobrze oczu otworzyć a ta już Go łapie. a potem jest zdziwiona czemu On tak
      ciągle płacze?!! ostatnio tak przedobrzyła,że przez godzinę nie mogłam Go
      uspokoić, nerwy miałam takie,że też mało co nie wybuchłam. A mały jest typem
      dziecka nieufnego, szczególnie w obcym otoczeniu i potrzebuje dłuższej chwili
      żeby się zaadaptować do każdej nowej sytuacji. ale ja przy 3 dziecku nauczyłam
      się już asertywności i kiedy widzę,że znowu ktoś próbuje Go zagłaskać to
      stanowczo proszę,żeby natychmiast przestać,bo to nie jest lalka. no i nie ma
      zmiłuj!!!
    • aurinko Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 22:44
      No to ja się wyłamię. Mnie szlag nie trafia. Mała uwielbia być noszona i
      obściskiwana przez różne osoby i nigdy nie zdarzyło jej się z tego powodu
      płakać. Wręcz przeciwnie, uśmiecha się od ucha do ucha, a ja nie widzę nic złego
      w tym, że zaprzyjaźnione z naszą rodziną osoby lub osoby z naszej rodziny biorą
      ją na ręce. Może otoczenie naszej rodziny ma troszkę więcej taktu bo nie
      wyszarpuje Małej spokojnie leżącej w łóżeczku, poza tym Mała jest takim
      "cygańskim" dzieckiem i pewnie dlatego reaguje uśmiechem na wędrowanie z rąk do rąk.
      • narttu Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 07:59
        u mnie tak samo cyganskie dziecko jak u aurinko. Mnie cieszy jak
        ktos chce sie z Ida bawic albo do niej gada albo ja nosi. Wlasnie
        brat ja obcaluskowuje a Ida az kwiczy :)
    • klarysa007 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 26.11.07, 23:51
      Też nie lubię :) Na szczęście problemu właściwie nie ma, bo Tunia ma okres
      nieufności i wtula się w mamę lub tatę na sam widok kogoś innego. Nie ma szans
      na wzięcie jej na ręce. Uśmiechy sprzedaje na odległość :D
      • ankas4 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 00:23
        Trafia , trafia i to jak! Ja nie znoszę jak mi dziecko biorą osoby palące
        papierosy a niestety tak jest, ze tesciowie palą , zawsze myją zęby po paleniu
        ale co z tego jak ciuchy , wlosy itd sa przesiąknięte dymem... nasz synek
        NIESTETY nie reaguje placzem jak go wezma na rece inne osoby niz rodzice i to
        jest dopiero masakra, bo jakby sie rozryczal, to bylby powod aby go zabrac a
        tak??? Wiem ,ze wszyscy go bardzo kochaja i przeciez nie chce zabraniac im
        kontaktu fizycznego z nimi ale TRAFIA MNIE!!! ostatnio jak bylismy u tesciow
        wyszlam z pokoju i zostawialm synka z nimi, zeby ciagle im na rece nie patrzec
        lub nie zwraca uwagi, ale po 5 minutach wysylalam jz meza na zwiad:)))
        Ogolnie nie cierpie jak mi inni dziecko noszą, całują itp...ale to sa takie
        glupie sytuacje, ze czlowiek ma rozdarte serce , a z drugiej strony nie ma serca
        im odmowic...
        • patrice7 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 00:36
          u mnie jak u aurinko, nie widze problemu aby inni ponosili wzieli na rece itd.
          ,ale tez nikt mi jej z rak nie "wyrywa"
    • borowka78 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 07:19
      Trafia i nie trafia.
      Moja teściowa nie ma taktu i wręcz Szymka wyrywała z rąk mojej mamy
      (na imprezie rodzinnej).
      Szym raczej nic sobie z tego nie robi, bo jak to ujęła aurinko-
      to "cygańskie" dziecko:-)

      Raczej nie mam problemu z tym, że Szymka noszą na rękach inne osoby.
      Ze starszakiem było podobnie.

      Zaborcza mama więc nie jestem:-) a jak mnie telepie, bo tesciowa
      zrobi to czy siamto-biore gleboki wdech, wyzale sie na forum,
      znajomym na gg i jest luzik:-)
    • lucy_cu Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 09:00
      Co za dużo, to niezdrowo, bym powiedziała. Mój Małpiszon lubi co
      prawda, kiedy ktoś się nim zajmuje, gada do niej, nosi itd. Nie
      przeraża jej tłum absolutnie. Ale jednak obserwuję czasem, że
      nadmiar wrażeń w pewnym momencie zaczyna ją zwyczajnie męczyć. I
      wtedy interweniuję grzecznie i zabieram Małpiszona. :-)
      Problemów z dawaniem jej na ręce znajomym i rodzinie nie mam. Jedno
      mnie tylko wkurza i tutaj od razu reaguję- całowanie dziecka po
      rączkach tudzież (co za kretyńska zabawa) branie rączek malucha do
      gęby, że to zjadanie takie niby i radocha. Bleeee. Kilka razy nasza
      znajoma próbowała tak się bawić z naszymi dziećmi- ona tak ma po
      prostu, taki jakiś styl zabawiania albo co. Tego nie trawię i
      stanowczo wkraczam do akcji.
    • kotka232 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 09:25
      ja nie daje i tyle jak ktos chce sie obrazac to prosze bardzo to
      moje dziecko i (jak na razie) to ja decyduje kto je bedzie całował i
      nosił itp. a tesciowej powiedziałabym ze miała swoje dzieci i one
      mogły płakac ile chciały a moje bedzie płakac tylko wtedy kiedy
      bedzie miało ochote ale napewno nie z powodu denerwowania go.
    • chmurcia4 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 09:32
      jak jest sporo osób, to nie daję bzdąca nikomu -twierdząc, że albo
      zaspane dziecko jeszcz lub się boi i obserwuje ;)) takim oto
      sposobem Olcia zostaje na moich rękach, ewentualnie wędruje do
      taty ;)))
      a jeśli chcę komuś dać, to wypatruję 1 "najspokojniejszą" osóbkę i
      daję - wówczas wszyscy się zachwycają jakie to dziecko mądre, bo tak
      dobrze reaguje na "coś tam" lub "coś tam" :)
    • anula_82 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 09:45
      Mnie też cholera bierze gdy małego biorą na rece bez pytania mnie
      czy mogą, zwłaszcza tesciowa, wiem ze to jej wnuk ale nie lubię gdy
      ona go nosi, do konca nie wiem sama dlaczego nie lubię ale chyba
      przez to ze wole by dziecko było na moich rękach/kolanach. No i źle
      nosi małego, tzn. przodem do świata, on sie wygina jak słynny
      koleś "gleba" ;) a ja nie mam odwagi jej powiedziec zeby inaczej
      chwyciła a powinnam. Dziwi mnie tylko to ze on nie płacze u niej a u
      mojej mamy tak. Dziwne...
      • tusia080588 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 10:05
        ja nienawidze jak mama narzeczonego chce ciagle nosic mała. sama
        staram sie zeby julka jak najwiecej lezała i potrafiła chwile zajac
        sie soba. jula wazy prawie 9 kg i noszenie jej przez całt dzień jest
        nielada wyczynem.a najgorsze jest to ze mała wie jak nas rozpracowac
        zebysmy ja nosili na rekach. ale mogłam sie spodziewac tego po
        tesciowej ze tak czesto i chetnie bedzie mi robiła na złosc. juz w
        szpitalu kilka godzin po porodzie jak przyjechała to wyrywała mi
        mała z rąk a jak nie chciałam dac to mowiła ze zaborcza ze mnie
        matka i tylko dziecku krzywde robie bo bedzie sie wszystkich bało. a
        jak do niej jezdzimy(samej jej sie nie chce przyjezdzac-ostatnio nie
        widziała ponad miesiac malej bo nie chciało jej sie przejechac 5 km)
        to nie patrzy na to czy julka spi czy nie tylko od razu bierze ja na
        rece.
    • ewlinp Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 10:11
      oj tak!!!! a teściowa jak trzyma poziomo a on nic nie widzi i sie złości albo
      jak głośno całuje go koło ucha a dziecko ze strachu wrzeszczy wrrr... albo jak
      sobie sadzają na kolanach jak conajmniej rocznego berbecia!!! jej, ja to nieraz
      wychodze z pokoju żeby tylko cos nie powiedzieć w złości... moja mama już się
      nauczyła wielu rzeczy i do niej mam zaufanie ale do innych... najchętniej nie
      dawałabym im Jaśka do rąk! A i jeszcze jedno nienawidze jak dotykają jacyś obcy
      ludzie jego rączek bo on zaraz ładuje je do buzi, a wiadomo co oni wczesniej
      trzymali w ręku... o zgrozo! Widać że nie tylko ja tak mam - pocieszające :)))
    • zorkaa Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 10:14
      a ja nikomu nie daję tymka. tylko ja i mąż go nosimy. moi rodzice na
      szczęście się jeszcze nie wyrywają, a teściowa widziała go tylko raz
      jak był jeszcze bardzo malutki i bała się:) jak raz koleżanka
      spytała to po prostu powiedziałam że jeszcze do tego nie dojżałam.
      • dziunia27 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 11:33
        nikt tak na mnie nie działa jak moj teść.. ma na punkcie naszej
        małej FIOŁA!!! jak do nich przyjdziemy, to Julka spi (jak zwykle w
        wozku po spacerze) i pierwsze jego słowa brzmią "śpi? to trzeba ją
        obudzić .. " i 20 razy zaglądnie do wózka.ale to jeszcze nic,
        najlepiej to niewypuscil by jej z rak, mala nawet 3 minuty niemoze
        polezec.ostatnio ja nakarmilam i polozylam zeby sie jej mleczko
        ulozylo w brzuszku, nieminely owe 3 min.a tesc juz ja bierze na rece
        i sciska,nosi i tarmosi.. co chwile jej sie ulewalo,bo za bardzo
        ugniatal jej brzuszek i mowie mu zeby ja polozyl bo wszystko
        zwymiotuje, "to nic.."-odpowiedzial i dalej swoje,ku... myslalam ze
        mnie szlak trafi.. i jeszcze jedno, jak on ja ma na rekach to NIKT
        niemoze sie do nich zblizyc,nikomu jej nieodda, czasem nawet ja ja
        zabieram na sile.. niecierpie tam chodzic, oczywiscie mezowi nic
        niemowie, bo niechce mu zrobic przykrosci , on chyba tego tak
        nieodbiera jak ja.. moja mama mowi,ze on sie musi nacieszyc bo to
        pierwsza wnuczka i t.p, ale BEZPRZESADY..
    • yoopi1 Tak, też :-) 27.11.07, 20:09
      Unikam rodzinnych spotkań a jeśli już są trzymam kurczowo dziecko na
      rękach. Mąż też. Mówię, ze ona lubi tylko u mamy.
    • gdynianka_11 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 20:55
      Ja na rodzinnych spotkaniach "sprzedaję" córcię z chęcią. Jak ktoś
      chce ją potrzymać, to pozwalam, mała jest towarzyska, a ja
      przynajmniej mogę zjeść coś w spokoju i porozmawiać. Oczywiście, gdy
      widzę, że ma dość, zabieram ją. Zresztą i tak większość czasu na
      takich imprezach spędza u mnie lub męża na kolanach, bo moja
      rodzinka tak się nie pali do noszenia dziecka bez przerwy na rękach.
      Jedyne co mnie wkurza, to całowanie po rączkach.
      • a.g.g.a Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 00:04
        U mnie identycznie.Mój synek uwielbia być noszony i lubi obce
        osoby."Zaczepia"je i "zagaduje",śmieje się,łapie za ubranie.Mnie to
        cieszy.No i mam trochę spokoju;-)Jedyne na co ostro reaguję to
        właśnie na całowanie po rączkach.Tylko ja i mąż możemy to robić!
    • monikaj21 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 27.11.07, 21:09
      Nie mam takich problemów prawdopodobnie dlatego że to moje drugie
      dziecko, bo pamiętam, że przy starszej córce chyba na początku byłam
      matką wariatką, która dziwi się, że cały świat nie wie co lubi a
      czego nie lubi jej dziecko. Potem zrozumiałam, że to normalne że nie
      wie i że trzeba wyartykułować różne rzeczy. Drugie wyjście to nie
      spotykać się z nikim (nie polecam, chyba, że ktoś tak lubi ;)
      A do tego zrozumiałam rzecz dla mnie najważniejszą - nie chcę żeby
      życie moich dzieci kręciło się wyłącznie wokół rodziców - to
      świetnie że różni ludzie dostarczają im różnych wrażeń. Jak się
      spotyka z ludźmi to oni nawiązują z dzieckiem relacje i od nich też
      dziecko się uczy - mogłabym wywody tu pisać ale nie o to chodzi :)
      Pewnie że dzieci są różne - bywają takie co to fatalnie znoszą
      obcych i ok - ich prawo, ale to raczej nie jest większość dzieci.
      Podejrzewam, że te 'cygańskie' są 'cygańskie' również dlatego że od
      początku były otaczane dobrą atmosferą związaną z różnymi ludźmi.
      PS. Dziecko nie zawsze samo z siebie wie czego nie lubi a co lubi
      ale jak widzi niezadowolenie w oczach rodziców gdy któś inny bierze
      je na ręce to interpretuje tę sytuację jako negatywną.
      • szamalka Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 01:03
        U nas naszczęście większość osób i rodziny jest w miare opanowana i
        nie męczy małego. Dzisiaj to nawet nasz przyjaciel mnie zadziwił,
        jechał do nas tramwajem i po przyjściu do domu jak pogłaskał synka
        po ręku to zaraz sam przeprosił, że przecież mały weźmie rączke do
        buzi a on jechał tramwajem a tam bakteri full i zaraz popędził myć
        ręce. Strasznie mnie to rozbawiło i rozczuliło bo ten przyjaciel to
        taki twardy facet, cynik, ponad 100kg wagi, no taki niedźwiedź a tu
        taka czułośc i troska do małego. Super
        Jedynie boje się świąt, najchetniej to byśmy wyjechali ale cała
        rodzina by się obraziła.
        • ankas4 Re: ALE jak zwracacie uwagę zeby nie calowali po r 28.11.07, 01:36
          Ale jak zwracacie uwage aby nie calowali po rekach??????? NP. jak powiedziec
          tesciowej aby nie calowala wnuka po raczkach? "mamo nie caluj Tymka... " bo co?
          wlasnie bo co??? jezu jaka to ciężka sytuacja,trafia mnie ,ze oni sami nie
          rozumieja co wolno a co nie,.. i tak juz rodzina meza patrzy na mnie jak na
          wariatkę, co konroluje kazdy ich ruch wzgledem wnuka... dziewczyny napiszcie
          prosze jak zwracacie uwag e na to aby nie calowlai dziecka po rekach...
    • uczula Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 09:34
      ja z zalozenia nie jestem chetna do dawania dziecka nikomu obcemu.
      A jak zaczyna "strzelac"podkowke to zabieram i juz.
      dziecko to nie zabawka.
      i tyle:)
    • a.tygrysica Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 09:50
      Mnie szlag nie trafia, Alex pozwala sie wziac na rece przez inne,
      nawet obce osoby - oby nie na dlugo. Nikt go nie obcalowywuje po
      rekach, a jak chca koniecznie, to mowie ze w czolko. Nie lubi jak w
      kolo jest duzo osob, harmider i glosno i stresuje sie na wyjazdach -
      nie lubi obcych miejsc i dlugo placze zanim zasnie gdzies poza
      domem. Dlatego w odwiedziny jezdzimy rzadko - w tym roku na swieta
      zostajemy w domu, jak ktos chce obejrzec malego to zapraszamy. Nie
      wyobrazam sobie swiat, gdzie odwiedzamy wszystkich po kolei, 30 osob
      bierze go na rece i sie przymila... Poczekamy, az podrosnie.
      Zazwyczaj nie dajemy go nikomu nosic, a jak jest u nas na rekach, to
      wiele osob nie ma smialosci zapytac czy moga wziac na rece - problem
      z glowy. Jak ktos sie wyrywa, a widze ze Alex jest zestresowany to
      mowie, ze boi sie i bedzie plakal jak go wezma.
    • ja-goda1 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 10:08
      Ogólnie ja mało asertywna jestem, ale się uczę. Tez tego nie lubię, tylko, że my
      mieszkamy daleko od reszty rodziny, więc rodzinka nie ma pola do popisu. Ale
      pamiętam takie akcje jak Mikołaj był mały, W końcu nauczyłam się brać Mikołaja
      na ręcę i z tekstem - ,,oj za dużo wrażeń, za dużo nowych twarzy maluszku??
      Chodź mama pocieszy" i odchodziłam w ustronne miejsce. Zwykle skutkowało, więc
      polecam...
    • e-ness Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 12:49
      Mnie denerwuje tylko jak teściowa ma nosic mało:/ mam do niej uraz://
      kiedys , jak jeszcze nie bylismy małżenstwem powiedziała( tak sama
      z siebie) ze "ona to z naszymi dziecmi siedziec nie bedzie!!) a nikt
      jej nawet nie prosił i nie pytał:/// nawet mojemu przyszłemu mezowi
      zrobiło sie głupio za matke.
      A jak juz mała była z nami to potraktowała ja jak zabawke:
      poszlismy do niej na obiad, mała ma od godz kolke, płacze bidulka,
      mąz nie daje sobie rady tylko u mnie jako-tako, a ONA: "kiedy
      dostane dziecko na rece" !!! i oczywisci oburzona ze nikt nie
      spełnia jej zachcianki!!! Myslałam ze wyjde z siebie!!!
      Pozostał rodzinka moze nosic,zarówno z meza strony jak i z mojej.
      naewt to lubie bo moge troche odsapnac:)

      Karola tez jest na takim etapie, ze kazby "obcy" to beee i trzeba to
      głosno zademonstrowac:)tesciowa tez jej nie odpowiada, ale ONA mysli
      ze przeciw niej dziecko nastawiam:( nawet bym niesmiała, badz co
      badz to babcia i bede musiała nauczyc sie z tym zyc!!!
    • uuuaa Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 20:38
      przypomniałam sobie.Któregoś dnia przyszedł do nas sąsiad coś tam w
      necie boszperać,Maja leżała na środku pokoju na leżaczku,czyli
      prawie obok krzesła przy kompie...weszłam z kuchni patrze a "kolega"
      trzyma małą za rączke tzn ona złapała go za palec(ale po jaką
      cholere on wogóle wyciągał do niej łapy) nic nie
      powiedziałam ,przemilczałam ..a niech go tam,umyje zaraz małej
      rączki ...pomyślałam!!!po chwili jednak wchodze i co widze ów palec
      jest juz u Majki w buzi,zagotowałam sie od środka i...wybuchłam!!!
      tak go zjebałam!!!!!!!! PRZEPRASZAM WAS DZIEWCZYNY,ale inaczej nie
      umiem tego nazwać...myślałam że 22letni chłop ma na tyle zdrowego
      rozsądku żeby wiedzieć co mieści sie na rękach i że jest to
      poważnym zagrożeniem dla ukladu odpornościowego u tak maleńkiego
      dziecka!!!a tak na marginesie jego mama przychodzi czasami pilnować
      mi dzieci,ciekawe czy jeszcze przyjdzie:////
      • patrice7 uuuuaaa 28.11.07, 20:46
        ale czy uwazasz ze trzymanie paluszka innej osoby jest czyms zkym???nie da sie
        dziecka trzymac w sterylnosci i chyba to gorsze nawet od zarazkow:)
        • uuuaa patrice 7 28.11.07, 21:24
          TAK JESTEM PAWNA ŻE OSOBNIK MÓGŁ BYĆ DOPIERO CO W UBIKACJI I ROBIĆ
          KUPKE I NIE UMYĆ RĄK!!! DLACZEGO ZATEM MAJA MA SIE UODPARNIAĆ NA TAK
          DRASTYCZNYM PRZYKLADZIE????
    • asia_zal81 Re: czy was tez szlag trafia kiedy ????????????? 28.11.07, 22:47
      ogólnie to nie, ale:
      - nie znoszę dotykania rąk mojego Syna
      - nie cierpię, jak ktoś chucha mu bezpośrednio w paszczę (bakterie,
      wirusy i inne świństwo)
      - nie cierpię, kiedy Maly już marudzi, a ja go muszę siłą wyrywać
      noszącemu z rąk!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja