czytam alergie i sie zalamuje

28.11.07, 18:27
jest tam watek o AZS.
u nas tez sie pojawilo wlasnie :(
suche zaczerwienienie na lydkach.
za kazdym razem kiedy go przewijam smaruje mu to oliwka - poprawy
nie widze :(
na szczescie sie nie drapie...ale mam wrazenie, ze wysypka przesuwa
sie w gore :(
a jak czytam tam, co sie jeszcze moze rozwinac to normalnie
zalamka...
    • modeko Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 18:31
      Nie wolno smarowac oliwką zmian na skórze po alergii.
      Oliwka zatyka pory i skóra nie oddycha
      • astarza78p Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 18:44
        Uczulo, mój starszak miał dokładnie takie same zmiany jak opisujesz,
        to mi na skaze białkową wygląda, spróbuj nie jeść produktów
        mlecznych, jak karmisz piersią, jak karmisz mieszanką to idź do
        lekarza, bo mleka bezlaktozowe są na recepte
        spróbuj oliatum junior do smarowania i nie myj w mydle, zrezygnuj z
        Johnsona jeśli używasz, bo ponoć bardzo często alergie wywołuje
        pozdr;-)
      • beetaa Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 18:52
        podpisuje sie obiema rekami pod modeko
        oliwka to straszne paskudztwo, gdzies wyczytalam, ze dla noworodkow
        jest ok, ale potem tylko szkodzi, bo zatyka pory
        jakies 1,5 miesiaca temu nasz synek mial po oliwce straszne zmiany
        skorne, wiec wyrzucilam paskudztwo, dopiero potem przeczytalam o
        nieoddychaniu skory. oliwke odrzucilam, a skorka wrocila do stanu
        pierwotnego.
        • uczula Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 19:11
          o kurcze!nie wiedzialam...
          ...tylko ze u niego te zmiany nasily sie po sinlacu.
          a oliwki jako tako nie uzywalam - dopiero teraz...
          a co do smarowania zamiast oliwki?
    • azi77 Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 20:50

    • azi77 Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 21:01
      A jesteś pewna,że to azs?
      Moja Lili miała suche czerwone plamy na rączkach i nóżkach.Lekarka też orzekła
      Skaza i kazała odstawić nabiał.Pojechałam do alergologa i tam już kazano mi jeść
      nabiał i w ogóle nie wiedzieli od czego to.
      Jem nabiał, kąpię w oilatum, smaruję oilatum soft na zmianę z lipobase i
      diprobase. Wszystko prawie poznikało.A i zaczęłam dokarmiać butelką z bebiko.
      Może to jakieś podrażnienie?
      Lekarzom najwygodniej powiedzieć azs...A matka niech się martwi...
      Przecież nie każda wysypka czy plamka musi oznaczać azs.
      • matizka Re: czytam alergie i sie zalamuje 28.11.07, 21:31
        Z jednej strony to coraz więcej dzieci ma różne alergie, więc ni ma
        się co załamywać tylko po prostu z tym pogodzić. Po pewnym okresie
        okazuje się, że z tym się da żyć. Dla mnie np. najważniejsze to
        uniknąć astmy, zwłaszcza, że małemu już teraz alergia objawia się
        oddechowo.

        A druga rzecz to forum - ja już w pierwszej ciąży nabrałam dystansu.
        Myślę, że każdy kto trochę posiedział na forum wie, że takie
        czytanie niestety potrafi nas bardzo nakręcić a nie zawsze jest
        pomocne.

        Dodatkowo nauczyłam się zapamietywać na forum 'mądre" dziewczyny.
        Dla mnie na alergiach to przede wszystkim kruffa. Czasem jak szukasz
        rady eksperta to naprawdę warto ją "wywołać"

        Pozdrawiam

        Aga
      • uczula Re: czytam alergie i sie zalamuje 29.11.07, 14:08
        nie mam pewnosci.
        Ale to nie otarcia. to male czerwone krostki(na poczatku blade)
        zlewajace sie w wieksze skupiska i wtedy skora sie luszczy:(
        pediatra na wszystko miala haslo-skaza :(
        ja na diecie bezmlecznej jestem od 6 tygodnia - bo maly mial kolki
        po mleku.
        teraz na zdjeciach widze, ze mial rowniez czerwone policzki - ale
        wtedy tego nie widzialam.
        natomiast kolki dawaly nam w kosc no i cud sie stal: w jeden dzien
        (!) po odstawieniu mleka kolki zniknely:) dlatego twierdze ze to
        skaza.
        Pediatra kazda wysypke teraz mowi ze to skazowa - rzecz w tym ze ja
        nie rozszerzylam diety SOBIE, tylko maly dostal sinlac- teraz juz
        nie dostaje, no ale skierowania do dermatologa to nie dala, do
        alergologa tez nie :(
        takie mam lekarki w przychodni - zostawiaja czlowieka samemu sobie.
        do lekarzy sie wybieramy tylko naprzod chce zrobic badania - krew i
        mocz malemu, nie mam kiedy bo M pracuje usilnie nockami i ciagle
        obiecuje, naprzod mial skonczyc w srode - no to w czwartek do
        laboratorium.
        Nie skonczyl.
        Teraz sie obiecal na sobote.a w zasadzie na poniedzialek - wiec we
        wtorek do laboratorium...
        zobaczymy :)czy sie uda.
    • atenette Re: czytam alergie i sie zalamuje 30.11.07, 14:44
      Moja malutka miala straszliwa alergie. Lekarz w UK gdzie mieszkam
      zdiagnozowal to jako AZS i kazal uzywac Oilatum. Jej skora wygladala
      tragicznie. Zaczelo sie od plecow gdzie zaczely pojawiac sie takie
      czerwone plamy z sucha skora. Potem zaczelo przenosic sie na
      brzuszek i nogi oraz zgiecia rak i nog. Mala musialo tak to
      swedziec, ze co noc od ok. godz. 3 rzucala sie jak szalona na lozku
      probujac sie jakos podrapac.
      Przyjechalam do Polski i od razu umowilam sie z pediatra. Zaczelam
      tez stosowac krem Nivea S.O.S. zapobiegajacy swedzeniu skory, ktory
      kupila moja mama i odstawilam Oilatum, bo nic nie pomagal. No i
      jakims cudem wysypka ktora utrzymywala sie i z kazdym dniem
      pogarszala przez miesiac znikla w 3 dni. Jak spotkalam sie z
      pediatra po wysypce nie bylo juz sladu. Nie wiem co pomoglo - mam
      nadzieje, ze krem Nivea, ale boje sie, ze moze to byc uczulenie na
      wode, albo jakas chemie, ktora nasaczona jest cala zywnosc w UK.
      Czekam ze strachem na powrot to UK. Mam nadzieje, ze ta straszna
      alergia nie wroci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja