matizka
13.12.07, 10:01
Hej,
jak tylko zaglądam do swojego posta o blogu chce mi się śmiać.
Pierwsze zdanie "założyła sobie kiedyś..." - piszę jak jakaś
kobiecina ze wsi.
Juz nawet nie przepraszam za błędy i literówki, które robię. Zresztą
zdarzają mi się i błędy stylistyczne. Albo piszę tylko jedną ręką,
bo drugą trzymam Karola, albo piszę coś w pośpiechu, bo któreś się
drze.
Jak budowaliśmy dom to dużo się udzielałam na forum Muratora i wtedy
w podpisie miałam "Nie używam polskich liter, bo mała śpi mi na
ręku" czy coś w tym stylu :)
I w sumie już się przyzwyczaiłam, ale czasem z samej siebie chce mi
się śmiać (piątka z polskiego na maturze, podyplomowe z
dziennikarstwa - a tu takie "cuda").
Aga