chrzest - HELP! :)

15.12.07, 22:15
Jutro mamy ważny dla nas dzien - chrzest. Byliśmy dzisiaj na naukach dla
rodzicow i chrzestnych. Dowiedzielismy sie wszystkiego na temat sakramentow
swietych, kto nie dostał pozwolenia na bycie chrzestnym w parafii, jaki
problem miała pani, ktora chciała sie wypisac z koscioła, i wreszcie co to są
sekty oraz jakie roznice mamy miedzy wiara rzymsko-katolicka a prawosławiem...
:) wykład sam w sobie ciekawy :)
ALE nadal nie wiemy, kto trzyma dziecko i kiedy, kto zapala swiece, kto podaje
biała szate, czy mam wziąć ze sobą coś do wytarcia główki??? HELP! :)))

Silvii & Dan
    • asia19813 Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:22
      matka trzyma dziecko, ksiądz kazał na położyć Zuzię żeby główka była
      na prawej ręce, ale to chyba dla jego wygody, nic nie trzeba
      dowytarcia główki,ksiadz wytrze, świecę zapala ojciec chrzestny, a
      szatke trzyma matka
      • silvii Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:24
        matka trzyma dziecko i matka trzyma szate? czy szate trzyma matka chrzestna?

        Silvii & Dan
        • asia19813 Re: chrzest - HELP! :) 16.12.07, 16:18
          oczywiście chrzestna matka, jakoś mi uciekło ;)
    • joannakw Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:26
      Hej nie denerwuj się wszystko będzie ok., u nas podczas chrztu
      małego trzymał tata, i ja zmienialiśmy się jak marudził, ale wydaje
      mi się ze nie ma to aż takiego znaczenia, świece zapala chrzestny na
      znak od szafarza chrztu na słowa „przyjmijcie Światło Chrystusa”, do
      wytarcie główki możesz cos mieć, ale szafarz ma „szmatkę” i sam to
      zrobi. Na pewno będzie ok. Głowa do góry. I miłego jutrzejszego dnia.
      Powodzenia Aśka
      • silvii Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:28
        hmm... jeszcze sie nie denerwuje :) dlatego chce ustalic fakty bo pewnie
        zdenerwuje sie jutro :))) Dzieki!

        Silvii & Dan
      • joannakw Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:30
        "krzyżmo" u mnie podawała chrzesna, ale to kto poda to księdzu to
        nie ma chyba nie ma znaczenia.
    • aga_n20 Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:36
      u mnie ja trzymalam Krzysia, chrzestny świeczkę a chrzestna szatkę, a mąż stał
      obok i pomagał przy zdejmowaniu i zakladaniu czapeczki, nie martw się nie jest
      takk strasznie ksiądz będzie wam mówił co macie robić powodzenia
    • asia_zal81 Re: chrzest - HELP! :) 15.12.07, 22:54
      hahaha, dobre!
      Ja Młodego z rąk nie wypuściłam:D, świece zapala chrzestny na hasło
      o zapalaniu swiecy:D i szatkę też zakłada się na hasło o założeniu
      szatki:D
      Wszystkiego dobrego! I udanego dnia jutro, niech będzie wyjątkowy:D
    • e-ness Re: chrzest - HELP! :) 16.12.07, 09:05
      Jak podawałam do chrztu moja bratanice.jakis tatus chrzesty na znak
      by zapalic swiece, wyjal z kieszeni zapalniczke podpalił swoja
      swieczke i jeszcze czestował wokoło:) nie martw sie bedzie oki byle
      dzidzia była grzecznz a reszta idzie sama:)
      • asia19813 Re: chrzest - HELP! :) 16.12.07, 16:21
        co Ty zapalniczką, przecież to zapala się z gromnicy przy ołtarzu...
      • silvii Re: chrzest - HELP! :) 16.12.07, 23:14
        hahahaha :)))) E-ness ubawilas mnie do łez! :) nasz ojciec chrzestny PRAWIE
        zrobił by to samo :) przed msza jeszcze jak rozmoawialismy kto co bedzie robił,
        chrzesna powiedziała mu "słuchaj to ty bedziesz zapalał swiece" na co on
        odpowiedział: "ale jak? przeciez nie wziołem zapalniczki!" spojrzałysmy obie na
        niego myslac ze zartuje a on złapał sie za głowe bo zorientował sie co wygaduje
        i wszyscy zaczelismy sie smiac :) nerwy :)

        Silvii & Dan
    • silvii juz po! :) 16.12.07, 23:30
      Juz po nerwach i chrzcinach ale jestem wykończona :) Złapałam nerwa rano ale na
      szczęscie bylismy na czas, po dopełnieniu formalnosci zasiedlismy we wskazanej
      pierwszej ławce w kosciele. W pierwszej chwili nie załapałam ale po pewnym
      czasie dotarło do mnie, ze przed ołtarzem ustawiona została wierza z kolumnami z
      ktorej leci muzyka w stylu weselnym i jakis ksziądz uczy ludzi śpiewać nowe
      piosenki uzywajac pilota! Mysle sobie ale o co chodzi??? Bardzo szybko okazało
      sie, ze to nie bedzie zwykła msza... tylko msza prowadzona przez ks biskupa
      Antoniego Długosza (czyli tego księdza od pilota) znanego miedzy innymi z
      programu "ziarno" tv.
      Po raz pierwszy widziałam i uczestniczyłam w takiej mszy :) po chrzcie biskup
      zaprosił nas pod tabernakulum, brał dzieci po kolei podnosił je do tabernakulum
      a potem nad ołtarzem mowiac "witamy cie we wspolnocie naszego koscioła" i kazał
      ludziom klaskać :) Na koniec mszy przy błogosławienstwie, najpierw poprosił
      matki na srodek, potem ojców, potem chrzesnych, a dopiero pozniej pobłogosławił
      wszystkim zgromadzonym.
      Przy chrzcie Dandi spał pewnie nawet woda by go nie obudziła gdyby nie fakt, ze
      biskupowi polało sie mu po oczkach ;)wiec sie obudził ale nawet nie zapłakał :)
      biskup go ucałował w gescie przeprosin za wypadek i powiedział "oj ty to
      bedziesz biskupem" heh... a ja chciałam byc babcią :))) Po mszy podszedł do nas
      proboszcz i jeszcze raz przepraszał za te oczka ale czasem dochodzi do takich
      wypadków.
      Po mszy obiad w knajpie i koło 18 do domku :)
      heh... mały oczywiście jeszcze nie śpi :) chociaż my padamy na ryjki...:)

      uf... rozpisałam się... sorry ale musiałam sie wygadać ;P

      Silvii & Dan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja