Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi

16.12.07, 20:26
Hej,

byłam ostatnio w pracy i opowiadałam co u mnie; podleciała kolejna
dziewczyna (z tych co to zawsze w pędzie bo takie zapracowane) i od
razu pyta. A Ty co urodziłaś? Tak mnie jakoś to powaliło, że
mówię : "słonia". No to się poprawiła - chłopca czy dziewczynkę?

A dziś w gościach pewna znajoma widząc Karola pyta. A karmisz go?

Miałam ochotę odpowiedzieć, nie głodzę. No, ale grzecznie
odpowiedziałam o karmieniu piersią.

Powalają mnie takie obcesowe pytanka

Aga
    • ania_f1 Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 16.12.07, 20:29
      :-)

      Ja na pytanie czy karmię zawsze odpowiadam "a skąd, głodny cały
      dzień jest", miny trochę zdziwione ale przynajmniej dają spokój:-)
    • lucy_cu Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 16.12.07, 20:44
      :-DDDD
      Klasyka!
    • anja-2 Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 16.12.07, 20:45
      Tia skad ja to znam.
      Niedawno wrocilam z malym ze spaceru a ze jeszcze spal wystawilam go nabalkon
      dzwoni moj m i pyta co robimy mowie ze wystawilam Filipa na dwor bo spi no i
      padlo pytanie :Ale ubralas go????" Ja mowie "Nie wystawilam go tak w lezaczku
      niech sie chlopak hartuje". Kupilam malemu 10 par identycznych rajstopek na
      allegro - noisl je juz 2 miesiac i pewnego dnia moj M mowi do mnie :A moze
      kupilabys Filipowi jakies nowe rajstopki bo tak ciagle w t
    • e-ness Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 16.12.07, 20:46
      Dobre:)
      • mammina17 Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 16.12.07, 20:50
        hehehehehe super :)
    • ingapol Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 16.12.07, 22:32
      mnie jak ktoś zapytał jak byłam w ciaży: "co będziesz miała?" to odpowiadałam że
      psa. Miny mieli niezłe :)))
      • lilka.k Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 17.12.07, 07:17
        Oj, ja mam ciągle takie "ulubione" pytania:
        Ostatnio to już miałam naprawdę hity:

        1.Październik, na dworze 10 stopni", jakaś starsza pani do mnie:
        - Ojej, nie zimno im?
        - Zimno? Nie, przecież ciepło ubrane...(mina moja dosyć dziwna przy tym)
        - Dawniej to się w domu w zimę siedziało...

        2. Jakaś też starsza pani podchodzi do mnie, łapie mi za kierownicę wózka i lament:
        - O Boże, co panią widzę, to wydaje mi sie, że ten z przodu wypadnie..taki
        niestabilny wydaje się ten wózek...o Boże, no za każdym razem się martwię.
        - Co pani opowiada? ( i tu zapewniałam, że nie wypadnie).

        Czasem bez sensu się tłumaczę..naprawdę później żałuję. Przecież nie musze być
        taka miła i odpowiadać na te durna pytania.
        Co do karmienia piersią, to też miałam takie pytania:

        - Ojej, a jak pani ich karmi, tak dwójkę to pewnie ciężko
        - Butelką
        - Och..
    • latortura Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 17.12.07, 07:25
      ;)

      mnie tez sasiadka nalezaca do tych wscipskich zapytala; no i co
      urodzilas?
      ja odpowiedzialam: dziecko,

      oburzyla sie troszke ;)
    • lilianak1 Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 17.12.07, 08:13
      Też to znam, ale już nie reaguję, poprostu odpowiadam coś szybko i
      nie przywiązuję wagi do takich pytań.
    • zumali Re: Lubię takie pytania ...i moje odpowiedzi 17.12.07, 14:09
      He he :D To i mi sie cos przypomnialo :)
      Moja sasiadka twierdzi, ze jak Mloda w wozku spi na tarasie, to
      pewnie marznie, bo przeciez nie jedzie (w mysl teori, ze jak
      czlowiek stoi w miejscu, to mu zimniej niz jak idzie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja