Nauka zasypiania dzień 5

09.01.08, 21:57
Jestem zadowolona. Dwa pierwsze dni około 23-ciej, dzień 3 21:20, dzień 4
21:00 dziś około 20:20 i spi pięknie, bez usypiania, bez cycania przez 40 min.
W dzień trochę gorzej bo mi szkoda czasu ale dzisiaj na 4 drzemki raz usnął
całkowicie sam, raz na spacerze a dwa razy to go tak ululałam na pół i
odłożyłam i od razu spał. Trzymajcie kciuki oby tak trzymał. I spi dłużej do
9-tej rano z jednym budzeniem na cyca około 7-mej.
    • asia19813 Re: Nauka zasypiania dzień 5 09.01.08, 22:00
      gratuluję iżycze powodzenia w dalszej nauce samodzielnego
      zasypiania. Nasz też częstozasypia sama w łóżeczku, ale zdaża sie że
      na rękach tatusia, który ją onosi żeby usnęła
      • enya81 Re: Nauka zasypiania dzień 5 09.01.08, 22:47
        U nas tez od kilku dni tresura samodzielnego zasypiania :P
        Jest naprawde nieźle, w dzień zaczął ładnie zasypiać bez ryku, dzisiaj wieczorem było gorzej ale wyraźnie cos mu dolegało.
    • spodnica_w_kratke Re: Nauka zasypiania dzień 5 09.01.08, 22:43

      nie wiem, czy juz pisalas, JAK do tego samodzielnego zasypania dochodzice, ale jestem zywo zainteresowana tematem. Tez nas to czeka. POki co udalo sie przestawic Hanie z 23-24 na 20-21, co jest juz super, ale do samodzeilenego zasypiania, a juz do zasypiania w lozeczku droga chyba daaleka..wiec bede wdzieczna za wskazowki, co u Was dziala.
    • o.matko Re: Nauka zasypiania dzień 5 09.01.08, 23:02
      Moje gratulacje! Ciekawa jestem czy nauka okupiona była "wielkim cierpieniem"?
      Tak przy okazji to mój maluszek dzisiaj pierwszy raz w życiu sam zasnął. W ogóle
      tego nie planowaliśmy;) Na ogół zasypiał przy cycusiu. A dziś ponieważ wytrąbił
      wieczorem butle z kleikiem nie był specjalnie mocno zainteresowany cyckaniem.
      Leżał, śpiewał i świrował ... aż zasnął. Toż to cud!
    • dmgr Re: Nauka zasypiania dzień 5 09.01.08, 23:15
      U nas w sumie zaczęło się przypadkiem bo wczesniej próbowałam "Usnij wreszcie" i
      nic nie dało. Ostatnio Młody zaczął chodzic bardzo późno spac i robic sobie
      drzemki przy cycu a po odłożeniu się budzic. I pewnego wieczora stwierdziłam, że
      mam dośc nakarmiłam go, przewinęłam i położyłam do łóżeczka (zawsze spi w
      łóżeczku) sama się położyłam i nadsłuchiwałam i w końcu zasnął więc kolejnego
      dnia jak znów późno nie chciał spac zrobiłam tak samo i znowu ładnie zasnął.
      Klejnego dnia już się przygotowałam i nakarmiłam go wczesniej przed 21 jak
      zaczął przysypiac przy cycu podniosłam do odbicia i do wyrka, trochę marudził
      ale w końcu zasnął. Kolejny dzień już ryczał jak go położyłam bo zaczął kumac
      (wczoraj) i podnosiłam go pare razy i przytulałam i od nowa, za którymś razem
      zasnął jak tylko wzięłam go na ręce, połozyłam i spał. Dziś już zaczęłam też w
      dzień to stosowac (pisałam wyżej) wieczorem ładnie ani razu już nie wchodziłam
      do niego tylko jak już zasnął to weszłam go przykryc i spi. A tak zawsze przy
      cycu to po 40 min się przebudzał i musiałam go przy cycu dalej lulac i czasem
      się rozbudzał a teraz spi jak aniołek. Oby tak dalej!!
Pełna wersja