matizka
15.01.08, 08:12
Kochane,
piszę do Was jeszcze bardziej obolała i niewyspana niz zwykle:(
Proszę przekonajcie mnie, żeby spróbować usnij wreszcie.
Boję się jego płaczu
Boję się, że posidzę nad nim godzinę, apotem i tak nie zaśnie a ja w
końcu wezmę na ręce
Boje się, że starszaczka nie zaśnie
boje się, że moja mama się wtrąci (mieszkamy razem)
boję się, że i tak sie szybko obudzi ( a mój problem to nie
zasypianie tylko ciągłe pobudki - na 100% nie z głodu)
Czy jak wam się budzi w nocy (tym co stosuja tę metodę) to dalej
czekacie w łóżeczku
czy wtedy dać cos zjeść i dopiero odłozyć czy nie wyjmować (boję
się, że się uczepi cyca i nie puści :), a się rozbudzi
Ale jeśli coś się nie zmieni
to też się boję pomyśleć
Aga
PS. Dziś się wybudził 0 1,30 i zasnął 4.45. Wstalismy o 7mej.
Przecież on też nie może byc wyspany.