matizka
29.01.08, 10:30
No właśnie,
ja po tragicznych nocach 2 tygodnie temu i tydzień temu na wyjeździe
( jednej nocy się już nie kładłam bo nie byłam w stanie odłozyć go z
rąk na łóżko) spróbowałam uśnij wreszcie - czyli położyłam do
łóżeczka i dałam mu samemu zasnąć. I generalnie mamy opanowaną
sztukę zasypiania samemu (ja siedzę obok i najwyżej podaję smoka).
Pierwszej nocy buddził sie co 4 godziny; jak dla mnie super. Ale
widzę, że im szybciej zasypia wieczorem tym szybciej się budzi.
Jak budzi się koło północy to daję mu pierś. Moze to ten błąd? Na
jakiej zasadzie jesteście pewne, że wasze dziecko nie jest głodne
tylko budzi się z przyzwyczajenia.
Czy wy jak usypiaja dzieci to cos do nich mówicie, szumicie itp (ja
zaczęłam opowiadać bajki, albo szumic, może to też źle)?
Nieviasta! czy to Twoje nadal tak ładnie śpi?
Aga