ridibunda
02.02.08, 13:33
Moje dziecko w ramach przyzwyczajania przed moim definitywnym pójściem do
pracy zostało dziś 2 godziny z nianią, z czego pół godziny przespała, drugie
pół bawiła sie z babcią, a godzinę się darła, bo była właśnie z nianią:( Moje
dziecko, które zazwyczaj jest pogodne, wesołe, uśmiechnięte i podskakujące jak
sprężynka, a płaczu jej ja za bardzo nie znam, tak rzadko płacze. Teraz śpi po
darciu i chyba aż lekkiej gorączki dostała bo ma ciepłe czółko.
Jest jeszcze chora, i może dlatego nie w sosie, ale ja we wtorek już
koniecznie MUSZĘ iść do pracy rano i wracam o 14. Co to będzie to nie wiem:/
Ona cały czas była ze mną, ze mnę spała, jadła, przebierała się, nikt sie nią
inny nie zajmował bo nie miał kto no i teraz jest kłopot.
Jak Wasze dzieci przekonały sie do niań? Mogę mieć nadzieję na lepsze jutro?