a090707
08.02.08, 09:11
Moj M jest czasem rozkojarzony i nieprzewidywalny.
Wczoraj przeszedl samego siebie- wchodze do sypialni, swieci sie tylko lampka
nocna i maly z M leza na lozku, maly bawi sie koperta babelkowa-rwie ja i
bierze do buzi. Wyszli, ja wchodze za jakis czas i zapalam swiatlo- cala
posciel w czekoladzie (w tej kopercie przyszly slodycze i troche sie
pokruszylo )pewnie maly juz posmakowal co to czekolada :(
Wieczorem maly na lezaczku, M obok z puszka piwa, daje malemu potrzymac i za
chwile wychodzi po chusteczki-oblal go oczywiscie-maly sprobowal juz i piwa :(
Jak Wiktor jest z tata to ciagle siedzi na barana i sie cieszy, a ja martwie
sie, czy moze bo jeszcze nie siada-podobno sam chce wiec jak mu odmowic.
Czasem juz mi rece opadaja, tez tak macie ?