moni_30
16.02.08, 09:51
Czasami mi sie wydaje, że nie mam już więcej siły. Wieczorami Julek jest
bardzo marudny, od 17 słyszę tylko miałczenie. Nic go nie bawi, nic nie
zajmuje. Staję na głowie ale to nic nie daje. Najgorzej jak jestem z nim sama.
Mój mąż pracuje całe dnie, wraca wieczorem tak zmęczony, że po prostu pada a
ja paradoksalnie mam do niego pretensje, że jestem "samotną" matką. Wczoraj
Julek już tak marudził, że robiłam mu mleko trzymając go na rękach. Tak się
wiercił, że kopnął butelkę, która rozlała się na całą podłogę. Musiałam go
więc położyć do łóżeczka, żeby ogarnąć i zrobić mu drugą porcję mleka. Przez
te 10-15 min tak wył, jakby go obdzierali ze skóry. Jak go wzięłam na ręce to
tak płakał, że nie mogłam go uspokoić, a ja razem z nim. Kocham moje dziecko
ponad życie, ale czasami już nie mam siły...