aga_n20
19.02.08, 18:09
Dziękuje za pamięć i zainteresowanie i te wszystkie życzenia od was. Jesteście
kochane:)))
Dzisiaj wyszliśmy ze szpitala, dzieci mają się dobrze,a ja po 11 dniach
koczowania mam dosyć, jestem umęczona, niewyspana. Krzyś miał zapalenie płuc
-zaczęło się od kataru, potem zapalenie krtani, przeszło w zapalenie oskrzeli
no i na koniec jakby było mało zapalenie płuc. Krzyś był dzielny w szpitalu,
nie płakał jak mu pobierali krew do badań i jak mu wymieniali wenflony. Zrobił
duży postęp bo nauczył się wstawać i stoi w łóżeczku już sam:))) w sobotę
dołączył do nas starszak z jelitówką i tak wię c miałam dzieci przy sobie.
Dobrze że już ok,mam nadzieje że już nie trafimy tam.