Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych?

20.02.08, 15:16
Mamy zaklepany termin chrztu Młodego na Wielkanoc. Ojciec chrzestny wybrany
(mąż siostry mojego M) ale na matkę nie mamy pomysłu. Moja siostra za granicą,
dwie pozostałe jeszcze za młode, M siostra zajęta (chrzestna starszej córki).
A więc wychodzimy poza rodzinę, kuzynek nie mamy takich, z którymi
utrzymywalibyśmy jako taki kontakt. Jest szwagierka, za którą ja nie
przepadam, moja najbliższa koleżanka też wyjeżdża za granicę akurat na kilka
miesięcy (na razie). Ewentualnie rozważamy jeszcze jedną znajomą ale w sumie
już nie wiem. Czym się kierujecie? Te osoby mają zając się dzieckiem po naszej
ewentualnej śmierci, przekazac wiarę? Normalnie czasu coraz mniej a ja już nie
wiem co robic. Najchętniej przełożyłabym ten chrzest ale jesteśmy wierzący i
uważamy, że jest to rzecz ważna a i tak już długo czekaliśmy.
    • lilka.k Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:22
      U nas chrzestnymi Antka są nasi przyjaciele-małżeństwo.
      Franka: siostra męża i mój kuzyn.
      I tu lekka afera była, bo mój tata nie mógł zrozumieć, czemu nie mój starszy brat. A my mieliśmy swoje powody, by go nie brać. Nie jestem zdania, że musi być rodzina i tak wypada...muszą to byc odpowiedzialni ludzie i tyle.
    • monikaj21 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:26
      A wiesz że jakbyś chciała to Twoja siostra mogłaby być chrzestną
      dziecka nawet jak nie będzie jej na chrzcie? Wtedy ktoś ją
      zastępuje, ale faktycznie to ona jest chrzestną. Nie mam niestety
      pojęcia jak wygląda załatwienie tego w praktyce.
      • badowimo Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:28
        nic sie nie zalatwia szczegolnego, potencjalna matka chrzestna musi
        dostarczyc rodzicom zaswiadczenie, ze jest wierzacym, praktykujacym
        katolikiem ze swojej parafii, a rodzice zglaszaja to ksiedzu. Jest
        potrzebny bodajze adres i tyle. Zadnych zawilych zalatwien.
    • badowimo Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:26
      Jezeli uwazasz, ze siostra jest odpowiednia osoba na bycie matka
      chrzestna to ona moze nia zostac. Zglaszasz w kosciele jej dane a
      ktos z rodziny, albo przyjaciol stoi podczas cereminii na
      zastepstwie. U nas tak bylo z ojcem chrzestnym, byl nim szwagier (
      mieszka w USA) a na zastepstwo wzielismy narzeczonego drugiej
      siostry, ktory jest na miejscu.
      Ja na Twoim miejscu nie bralabym na sile jakis tam kolezanek,
      kontakty sie urywaja a potem rodzice chrzestni staja sie nieobecni.
      Zycze powodzenia i pozdrawiam.
      • dmgr Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:39
        Moja siostra jest niestety najmniej odpowiednia osoba a do tego z kosciolem ma
        nie wiele wspolnego. Mieszka w Holandii ze swoim facetem i jest po rozwodzie.
        Wiec chyba sobie nie zalatwi papierka, ze jest wierząca i praktykujaca hehe.
    • dziunia27 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:37
      to prawda, za chrzestnych wybiera sie osoby ktore w przypadku naszej
      smierci zajma sie naszym dzieckiem.. jest to bardzo wazny wybór.. ja
      niemiałam na szczescie kłopotu z wyborem chrzestnych, został nim
      brat męża i moja siostra:))
      hmm, jak Ci doradzic? niewiem.. a twoja siostra (ta za granica)
      niedała by rady przyjechac na chrzest gdybys ja poprosila by została
      matka chrzestna? proponowalas jej to? (o ile chcialabys ja za
      chrzestna)
      jesli chodzi o znajomych, to ja osobiscie (ALE TO TYLKO MOJE ZDANIE)
      niejestem za.poniewaz znajomosc zawsze kiedys sie konczy i później
      ów osoba moze niepamietac o chrzesniaku.. dla mnie rodzina to zawsze
      rodzina i te wiezy nigdy sie niekoncza:)) /choc wiem, sa wyjatki/
      takze niewiem, ale na twoim miejscu sprobowalabym z ta siostra za
      granica.

      życze szybkiego i TRAFNEGO wyboru:))))
      • monikaj21 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 15:51
        Przy pierwszym dziecku jest najłatwiej ale przy kolejnych rodzina
        się może niestety skończyć :)
        U nas chrzestnymi starszaczki jest moja siostra i brat męża, Jaśka -
        mój brat i moja przyjaciółka. Mam nadzieję, że więzi nam się nie
        zerwą. Ja też jestem chrzestną córki swojej innej przyjaciółki i
        sądzę że to gwarancja tego że nam się drogi nie rozejdą -
        przynajmniej ja zamierzam zadbać o to, żebyśmy byli zawsze w
        kontakcie bo czuję, że bycie chrzestną mnie do tego zobowiązuje.
        • bobimax Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 16:55
          Ja jestem za rodziną jeżeli chodzi o chrzestnych, bo pomimo, że
          kontaktu może się nie ma codziennego ale więzy zawsze zostają.
          Znajomości mogą się skończyć i wtedy już dziecko nie ma chrzestnych.
          Wiem to z autopsji dlatego u starszej jest mój brat i męża siostra.
          Natomiast u Kornelii jest kuzyn męża i córka kuzynki męża, bo z
          mojej strony nie miałam kogo prosić. Przecież nie jest powiedziane
          że jedno musi być z Twojej rodziny a drugie z męża. A poza tym tak
          naprawdę to niezależnie kto będzie chrzestnym to dziećmi by się
          zajęła najbliższa rodzina (dziadkowie, rodzeństwo) ja tak uważam, bo
          sama bym tak postapiła.
          • 27agnes72 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 22:46
            Ja kierowałam się głównie wyobraźnią-chciałam wybrać ludzi,którzy
            mam nadzieję, że będą pamiętali o moim dziecku a dziecko o nich.Że
            to będzie ktoś ciut bliższy niż zwykła ciocia....No i chrzestni
            przyrzekają przed Bogiem, że pomogą rodzicom w wychowaniu tego
            dziecka-o tym warto pamiętać...
    • aga_n20 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 22:50
      kierowałam się nie "wypchaniem portfela" ale tym aby dziecko miało kontakt z
      chrzestnymi, pieniądze to nie wszystko, choć znam osoby które wybieraja
      chrzestnych po zasobności portfela. Chciałam aby chrzestni uczestniczyli w życiu
      dziecka a nie zjawiali się tylko na większe okazje typu np komunia w przysłości
    • wyczyny Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 20.02.08, 23:52
      ja mysle tak- z rodziny czy ze znajomych to obojetne, nie wazne tez do konca, czy ta osoba bedzie obecna fizycznie w zyciu dziecka, najwazniejsze by ten ktos umial i chcial modlic sie za dziecko, przyjmowal w jego intencji Komunie
      jest tez fizyczna mozliwosc posiadania jednego rodzica chrzestnego, wiec moze zamiast szukac na sile to zostac przy tym jednym ...
      • babajagaa Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 00:23
        Tylko czy wybrani chrzestni tez mysla tak jak my,nie sadze,ja
        wybralam mojego kuzyna i mojego meza kuzynki corke bo nie mialam
        kogo wziasc,moj brat ma 2 chrzesnikow i do zadnego nie chodzi,maz
        jest jedynakiem a kuzynki juz sa u siebie na wzajem po 2 razy
        chrestymi,moja bratowa sie nie nadaje bo zyje bez slubu koscielnego
        z bratem wiec jaka wiare moglaby przekazac mojemu dziecku.Chrzesty
        ktorego wybralismy i chrzestna sa werzacy i praktykujacy.
    • asia_zal81 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 00:17
      U nas chrestną jest siostra męża a chrzestnym mój brat. Co do wyboru
      nie mieliśmy wątpliwości.
      A Tobie doradze tylko tyle, żebyś się kierowala ucZuciami, jeżeli
      wiesz, że ktoś się sprawdzi, to go poproś, nie musi być rodzina.

      Co do doświadczeń: moją chrzestna zostala koleżanka mamy- zniknęła z
      mojego życia jak miałam 6lat, a moim chrzestnym jest mój kuzyn
      (20lat starszy)- sporadycnie mialam z nim kontakakt- moje zdanie:
      nie ważne rodzina czy nie, oby to byli właściwi ludzie
    • kachna79 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 07:11
      Chrzestną Marysi jest moja siostra, a chrzestnym nasz kolega. Szukaliśmy osoby
      wierzącej (i praktykującej).
    • a090707 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 07:35
      Wiktora trzymali do chrztu brat meza i moja kuzynka ( najwazniejsze, zeby byli z
      rodziny, bo moje 2 siostry mialy za chrzestnych znajomych naszych rodzicow i
      nie maja kontaktu od komunii )
      • monikaj21 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 07:55
        To jak zwykle różnie bywa - mój brat ma za chrzestnych siostrę
        cioteczną mojej mamy, któej od chrztu nie widział bo nawet na
        Komunię nie przyjechała, a chrzestnym jest kolega rodziców, który
        jest najcudowniejszym chrzestnym - zawsze o moim bracie pamiętał, w
        urodziny przychodził lub dzwonił z życzeniami. Widać że czuje się w
        jakiś sposób odpowiedzialny za brata.
    • leluchow1 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 08:14
      Dla nas przede wszstkim chodzi o przykład żywej wiary. O zajeciu sie po moje
      smierci tez troszke myslałam. A co do zajetej siostry przez starsza córkę :-) to
      moja siostra jest chrzestną starszego syna i teraz bedzie równiez młodszego.
      :-). Juz jej zapowiedziałam ze jak bede miała 3 to i trzecim ją uraczę. :-))
    • chmurcia4 Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 08:43
      my mieliśmy podobny problem, za chrzestnych postanowiliśmy wziąść
      osoby z najbliższej rodziny. ale z czasem okazało się, że kuzynka
      jest osobą niepoważną i postanowiliśmy ją zmienić w ostatniej chwili.

      wybierając chrzestnych - braliśmy pod uwagę może nie tyle
      religijność wybranków, co podejście do całej sprawy bycia
      chrzestnym - czyli np. gdyby nas zabrakło, to żeby dziecko mogło
      znaleźć w nich wspatcie i pomoc - szukaliśmy takich zastępczych i
      odpowiedzialnych drugiich rodziców ;)
      • asia-ch Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 09:04
        Przede wszystkim szukałam religijnej, tak prawdziwie osoby. Poza tym
        odpowiedzialnej.
        • dmgr Re: Czym kierujecie się w wyborze chrzestnych? 21.02.08, 19:41
          Wczoraj rozmawiałam z ta koleżanką co wyjeżdża i powiedziałam o co chodzi,
          bardzo się ucieszyła i powiedziała, że zrobi wszytsko aby na Wielkanoc byc w
          Polsce a nawet już mysleli o przełożeniu wyjazdu aby na Święta zostac tylko nie
          wiadomo czy to wyjdzie. Da mi znac w przyszłym tygodniu. I oby się udało.
Pełna wersja