agatka_1979
21.02.08, 08:54
Dziewczyny może dzięki Wam podejmę odpowiednią decyzję...Marlena od
przedwczoraj gorączkuje...pierwszy dzień miała max 38st...jedna kupa
normalna, druga rzadsza... w nocy max.38,5st... zbite nurofenem...
dzień kolejny - rano bez temp, pojwila sie kolo poludnia 37,5 urosla
do 38,5...dostała znowu nurofen...kupa jedna normalna, druga
sluzowata nitkami krwi...rano pokaszluje, w ciagu dnia juz nie -
moze za duzo sliny? nasza lekarka telefonicznie zalecila jak
najczesciej cyc, smecte i marchewke z ziemniaczkiem na obiadek..i
jezeli do dzis temp nie przejdzie to zrobic badania w kierunku rota
i badanie moczu... kupa po rozmowie a przed smecta juz nie
sluzowata, nawet powiedzialabym ze "stała" dzis temp w nocy nie
było...rano 38,1...podalam nuroen- szybko zbil... kupa taka
normalna..acha i lekarka na moje pyanie czy mozemy przyjechac
(prywatna wizyta!) powiedziala ze nie ma sensu... zastanawiam sie
czy isc do przychodni... nie mam zaufania do tych lekarzy z
przychodni...do tego wiem, ze duuuzo chorych dzieci teraz
przyjmuja...
Czy to moze byc 3-dniowka? albo ząbki? isc czy nie do przychodni?