Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS

21.02.08, 12:17
Moja mama jest nadopiekuncza - zawsze mnie to denerwowalo i obiecywalam sobie
ze dam mojemu dziecku wiecej swobody. A tymczasem zaczynam dostrzegac u siebie
objawy - no wlasnie czego - czy to juz przesada, czy jeszcze mieszcze sie w
normie? Potrzebuje trzezwej oceny nastepujej sytuacji.
Moja tesciowa wybierala sie do Warszawy na jakis kongres, przy okazji
stwierdzila ze przyjedzie 2 dni wczesniej to bedzie mogla sie pocieszyc
wnuczkiem. Ja i moj M stwierdzilismy ze super to moze popilnuje Kubusia a my
sobie skoczymy wieczorem do kina. To mial byc pierwszy raz gdy zostaje sama z
wnukiem.
Tesciowa wczesniej wspominala ze z moimi rodzicam dziecka nie boje sie
zostawic a jej nie daje szansu - wiec to mial byc ten raz ktory ma pokazac ze
mamy do niej zaufanie.
Jakie bylo nasze zdziwienie gdy na dzien przed przyjazdem Tesciowa przeslala
mezowi sms ze zaprosila na wieczor pilnowania Kubusia swoja kolezanke i mamy
kupic im wino! Dodam ze ona winko bardzo lubi i za kazdym razem gdy jest u nas
tak z buteleczke wypija, potem lekko wcieta chodzi (nie jest to zarzut po
prostu sympatycznie gadamy sobie - ona i maz sobie popijaja a ja zajmuje sie
dzieckiem). Moja i mojego M wyobraznia zaczela dzialac i oczyma wyobrazni juz
widzielismy jak sie panie zagadaja a tymczasem dziecko z kanapy spadnie (wtedy
Kuba zaczynal wlasnie sie przekrecac) i napisalismy jej ze w taki razie to my
zostajemy na tej imprezie, ewentualnie jesli chce z kolezanka sama pogadac to
pojdziemy gdzies razem z Malym.
No i klops - tesciowa sie smiertelnie obrazila i stwierdzila ze w takim razie
to ona moze wcale nie przyjezdzac.

No i jak Dziewczyny - przesadzilismy?? co Wy byscie zrobily na moim miejscu?



    • lilka.k Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 12:21
      Zrobiłabym to samo co Ty. Mało się to mówi o wypadkach dzieci, których pilnowały wcięte mamy, babcie i kto tam jeszcze...?
      Uważam, że to brak wyobraźni ze strony Twojej teściowej.
      • modeko Re: Bardzo dobrze zrobiliście 21.02.08, 14:01

        • patrice7 Re: Bardzo dobrze zrobiliście 21.02.08, 16:04
          bardzo dobrze.a tesciowa jak nie zna takttu niech sie obraza!
    • edzia.79 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 12:21
      nie,to ona przesadzila.
      opieke nad dzieckiem nie da sie polaczyc z milym spotakniem przy winku.
      a z drugiej strony trzeba bylo jej na to pozwolic,napewno Kubus tak by dal jej
      popalic ze wiecej nie wymyslilaby takiego SUPER pomyslu biorac pod uwage ze z
      malym nigdy jeszcze nie zostawala.
    • borowka78 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 12:26
      Nie przesadzasz. Chcialas dac tesciowej szanse, a ona ja
      zmarnowala.
      • nika1201 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 12:39

        Dobrze zrobiłaś, jak ma się opiekować dzieckiem to tylko nim, ale bez winka, ja
        osobiście bałabym się zostawić małego. Cieszcie się ,że Wam kazała kupić winko,
        bo mogła przyjechać z nim , i co wtedy:)
        • blanka0 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 13:23
          no i potem sie dziwi ze jej nie ufacie
          zrobilabym tak samo albo wprost powioedziala ze jak chce sie zajac
          dzieckiem to niech odpusci koezanke
    • anja-2 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 12:55
      UUUUUaaaaa to ja widze, ze tesciowa chciala mini imprezke urzadzic :))) No mysle
      ze ja tez bym zdecydowala sie zostac zwlaszcza, ze skoro nie zostawala z
      Kubusiem, to ciezko pwoiedziec jakby na siebie zareagowali i ani ona by nie
      pogadala z kolezanka, a maly wsciekalby sie niepotrzebnie. Ale mysle ze mogla
      posiedziec z malym jednego wieczoru a drugiego spotkac sie z kumpela. Wilk syty
      i owca cala:)))
    • klarysa007 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 13:00
      Nie przesadziłaś tym bardziej, że to byłoby jej pierwsze tet-a-tet z wnukiem.
      Powinna być wtedy BARDZO uważna, bo nie wie czego się może spodziewać. A takie
      nawet leciutkie zakręcenie połączone z zagadaniem się z koleżanką może mieć
      przykre następstwa dla dziecka.
    • monikaj21 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 13:13
      Wiesz, nie znamy Twojej teściowej więc trudno tak oceniać sytuację,
      ale jeśli przenosze to na swoją rodzinę to dla mnie kwestia tego
      wina i koleżnaki zupełnie nie istnieje - jeśli bym miała opory żeby
      zostawić dziecko z babcią bo się 'nie znają' to ok, ale jeśli tak to
      bym mogła zostawić to dlaczego nie z koleżanką i winem? Jak myślę o
      mojej teściowej (i o znanych mi babciach w ogóle) to wiem że nawet
      jakby była koleżanka i wino to z dziecka oka by nie spuściła, a wina
      na pewno nie piła by przy dziecku tak żeby się upić. Spędzili by
      miło wieczór we trójkę i już.
      Do nas też przychodzą znajomi też pijemy winko czasem i dla mnie to
      jest bardzo fajne, że dziecko uczy się obcowania z innymi,
      otwartości. Oczywiście chodzi o to żeby wszyscy byli zadowoleni w
      miarę możliwości, więc jeśli nie czułaś się ok w związku z tą
      sytuacją to moim zdaniem rozwiązałaś ją tak taktownie jak sie dało.
    • bartmam Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 13:24
      zrobiłabym dokładnie tak samo jak Wy.
    • dorko7 Re: Tesciowa,dziecko, wino i KLOPS 21.02.08, 17:12
      Dzieki Dziewczyny za Wasze opinie, zawsze to fajnie jak ktos z boku oceni
      sytuacje a i wygadanie sie pomaga. Ja mimo wszystko mam troche moralniaka po tej
      historii - ale z drugiej strony tutaj chodzi o mojego synka nie darowalabym
      sobie gdyby cos mu sie stalo.

      Jest jedna dobra strona tej historii - bylam bardzo dumna z mojego M ze caly
      czas byl po mojej stronie i to on wzial na siebie ciezar rozmowy ze swoja mama.
      Takze jedno tesciowej musze przyznac - dobrze syna wychowala i chwala jej za to.

      PS. Mam nadzieje ze sie jednak "odobrazi".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja