PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję

06.03.08, 08:45
Witam was, juz nie daję rady. W maju a dokładnie 03 maja mamy ślub ,
załatwiania jest od groma i ja robię to sama. Już nie mam siły :
nocne walki z Karolinką, za dnia tak samo bo chodzi i sie cały czas
mnie czepia, w między czasie telefony do fotografa, księdza itd.
Musze sama załatwiać wszystko do ślubu, łeb mi pęka bo cały czas
boje się że vczegoś zapomnę, a po połub\dniu gdy jest mój facet w
domu , myślę że odpocznę albo na spokojnie zajmę się ślubem to on
mam coś do załatwienia. NIEWYTRZYMAM tego tępa
    • lilka.k Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 08:47
      Kochana, u mnie podobnie było.
      Jak podtykałam mu pod nos rodzaje zaproszeń, to mówił: Ja to się chciałem tylko ożenić a ty mi kazesz jakies zaproszenia i kwiaty wybierać...
      No i też prawie wszystko sama. No ale jeszcze dzieciaków nie bylo.
      Ale dasz radę, potraktuj to jako przyjemność po prostu, nie wmawiaj sobie, że to obowiązek, tylko ciesz się tym.
    • kotka232 Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 08:50
      nie przejmuj sie tak wszytkim, na slubie i tak na polowe jak nie
      wiecej rzeczy nie zwrocisz uwagi wiec załatw co konieczne areszte
      zostaw, ja załatwilam slub i wesele w ciagu miesiaca a do slubu
      miałam 3 wiec da sie na spokojnie tylko połowe trzeba sobie
      darowac ;)
    • becik1 Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 10:59
      Bedzie dobrze trzymaj sie my baby xawsze mamy gorzej wszystko na
      naszych głowach.
      Skad jestes
    • o.matko Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 11:15
      Nic się nie denerwuj. Ja dwa lata temu też wszystko sama załatwiałam. 1. Zrób
      sobie listę na którą wpiszesz wszystkie sprawy do załatwienia, sprawom przypisz
      daty do których musisz je załatwić, nr telefonów
      2. Kup duży kalendarz i wszystko powpisuj ,
      3.Pamiętaj o kontrolnym sprawdzaniu niektórych spraw zleconych innym. 4.
      Systematycznie wykreślaj załatwione sprawy (ja to nawet robiłam zaktualizowana
      listę) , żeby niepotrzebnie sie nie denerwować ogromem spraw.
      5. wszystko co sie da zamów, umów wcześniej , żeby się niepotrzebnie nie
      denerwować, że nie będzie ktoś miał dla ciebie czasu.
      6. Nie bój się prosić o pomoc: rodziny , świadków.

      A poza tym pamiętaj, że to tylko tak strasznie wygląda. Najważniejsze to pisz
      sobie wszystko i ustal hierarchię ważności spraw.
      Będzie dobrze. Masz jeszcze dużo czasu!
    • a.zaborowska1 Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 13:53
      dzień ślubu ci wszystko wynagrodzi, zobaczysz :-))
    • lee_a Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 14:46
      a ja nie zalatwialam niczego sama i uwazam ze nie tak powinno byc...
      fakt, zaproszenia wybralam sama, bo moj maż nie ma w ogole zmyslu
      estetycznego, ale zrobilam to w 15 minut po przejrzeniu Allegro.
      Trzymam kciuki za powodzenie! Przede wszystkim wyluzuj, bo i tak cos
      pojdzie inaczej niz myslalas a ten dzien bedzie i tak piekny.
    • wyczyny Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 16:32
      przede wszystkim-gratulacje!!!
      ja tez mialam slub w maju i chociaz jest to miesiac bez "r" to zbliza sie nasza 9 rocznica:-)
      poradzisz sobie!do maja jeszcze sporo czasu!
      a potem bedziesz wspominac "ach, co to byl za slub"
      my nie mielismy fotografa ani kamery i tez bylo dobrze!
      • zorkaa Re: PODNIEŚCIE MNIE NA DUCHU, bo zwariuję 06.03.08, 18:24
        przede wszystkim nie daj się zwariować "biznesowi ślubnemu":D pewnie
        wszyscy do okoła wmawiają ci, że coś tam jest "niezbędne", a to nie
        prawda. ja zaproszenia kupiłam w empiku i też było dobrze:)
        powodzenia. dasz radę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja