Zaraz ZWARJUJĘ!!!

10.03.08, 11:40
juz nie wiem co mam robic, moj misiek ciagle buczy :((( wychodza mu
zeby od tygodnia ma dziasla spuchniete jak obwaznki i nic nie widac,
od pierwszego ide do parcy od czartku ma zaczac przychodzic niania
jak ona sobie da z nim rade jak ja nie moge :((( odzwyczailam go od
karmienia piersia w ciagu dnia i nauczylam zasypaic samego w
lozeczku, bylo to koszmarne przezycie bardziej dla mnie niz dla
misia bo on szybko o wszystkim zapominal, to przyplatala sie
cholerna trzydniowka i misio nic innego niz cyca nie chcial jesc, do
tego caly cza chial byc u mnie na rekach, skonczyla sie trzydnowka
zaczela sie jazda z zebami. najchetniej to by wisial na piersi non
stop inaczej buczy parawie caly czas, o samotnym zasypaianiu w
lozeczku mozna zapomniec i trzebabedzie zaczynac wszystko do
poczatku a czasu coraz mniej, do tego mam tlumaczenie ktore musze
zrobic w ciagu trzech miesiecy i chce jak najwiecej zrobic teraz
kiedy nie parcuje tymczasem spedzam cale dnie noszac misia na rekach
bo inaczej ciagle wyje,a w ogole nie powinnam wstawac od komutera...
niech mi ktos powie ile to moze jeszcze potrwac z tymi zebami bo nie
wytrzymam, maz caly dzien w parcy jak przychodzi pomaga jak moze ale
wiadomo cycka nie da :((((( buuuuuu
    • domatorka.amatorka Re: Zaraz ZWARJUJĘ!!! 10.03.08, 12:18
      szczerze współczuje i mocno przytulam. co mogę to poradzę, przede wszystkim
      CHUSTOWANIE, jeśli nie masz prawdziwej chusty próbuj omotać się przy pomocy
      rozciętej poszwy na kołdrę. takie "wyzawijanie" wcale nie jest aż tak trudne a
      może przynieść sporo ulgi i Tobie, i zmęczonemu maluszkowi.
      Co jeszcze? hm, może Viburcol do tyłka, ew. jakiś Ibufen w paszcze, no i stos
      cierpliwości i siły,bo tego chyba najbardziej Ci potrzeba:~)
      O zasypianie i nianie się nie martw-szkoda teraz na to czasu i Twojej energii,
      myśl pozytywnie, wiara góry przenosi. Trzymam kciuki. Odezwij się jak sytuacja
      na froncie. Buziak
      • gmonika Re: Zaraz ZWARJUJĘ!!! 10.03.08, 12:33
        oj dzieki :) wreszcie zasnal, chustowanie nie dziala, viburcol
        dzilal przy pierwszych zebach, teraz wcale, daje mu czasem nurofen,
        ale przeciez nie moge mu icgale przeciwbólowych leków dawac :((( tak
        cierpliwosc to jest to czego zaczyna mi powoli brakowac, niestety, i
        wsciekam sie sam na siebie za to, bo przeciez to nie wina maluszka
        ze cierpi, a ja jestem wyrodna matka ze nie mam do cierpliwosci do
        tego...
        • lipiec_2007 Re: Zaraz ZWARJUJĘ!!! 10.03.08, 12:52
          A zel do dziaselek. Ktoras z dziewczyn polecala tez tantum verde w
          aerozolu. podobno przynosi ulge.

          i nie wyrzucaj sobie, ze jestes wyrodna matka, bo przeloze przez
          kolano...
    • dziunia27 Re: Zaraz ZWARJUJĘ!!! 10.03.08, 12:58
      oj współczuje:)i przytulam:)
      i duuużo cierpliwości:)
Pełna wersja