wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziadostwem

12.03.08, 23:19
moja córcia ma 7 m. i karmiona jest piersią, inne jedzenie
wprowadzam powoli i ostrożnie więc do szału doprowadzają mnie
wszyscy, którzy chcą być "bardzo dobrzy" i podsuwają Małej różne
dziadostwa do jedzenia np. jabłka z kupionego jabłecznika, batony,
ziemniaki z tłuszczem z kotletów. Moja szwagierka np. ostatnio w MC
Donalds koniecznie chciała dać jej spróbować deser lodowy,
oczywiście ze swojej oblizanej łyżeczki i zrobiła "minę" jak
powiedziałam,żeby tego nie robiła. Kurcze czemu ludzie są tacy
głupi?
    • patrice7 Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 12.03.08, 23:27
      hej rozumiem Cie doskonale, to ty jestes matka i ty decydujesz co i kiedy zje
      Twoje dziecko.
      Badz stanowcza i tyle :)
      sciskam Ciebie i Basie
      • shemreolin Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 00:33
        A tak, mnie tez to wkurza, chociaż nie zdarza sie to wybitnie często. Natomiast
        zawsze irytują mnie dobre rady teściówki (ja wiem, że to z dobrego serca,
        ale...), która zawsze wie lepiej od lekarza. Oskar ma azs i trzeba dbać o jego
        skórę, ale co i rusz słyszę o magicznych płukankach ziołowych o kąpieli w
        krochmalu albo w nadmanganianie etc etc. Ja zawsze odpowiadam na to, że spytam
        lekarza i koniec. Nie wiem czemu to tak trudno zrozumieć, że moje dziecko to nie
        królik doświadczalny. Może 30 lat temu zalecano różne kąpiele w zielsku, ale byc
        może mojemu dziecku akurat to niepotrzebne albo, co gorsza, dla niego szkodliwe.

        I dzięki bogu się nie posłuchałam, bo na wczorajszej wizycie okazało sie, że to
        nie nawrót AZS tylko zwykły liszaj i trzeba podawać antybiotyki i smarować
        specjalnymi maściami. Ale najlepszy był wtedy teściu, który palnął, że tu żaden
        antybiotyk nie pomoże jak kąpiel w naparze z rumianku.

        LOL! Polacy to społeczeństwo samych lekarzy specjalistów...
        • bobimax Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 08:12
          Niestety taki urok dziadków, że wiedzą najlepiej bo swoje dzieci
          wychowali (ale to było 30 lat temu). A co do szwagierki to przegięła
          z tą swoją łyzeczką. Ja jestem z tych co dużo daje do posmakowania,
          ale tylko i wyłącznie od domowników. Reszta nawet nie próbuje samemu
          dawać.
        • eminence Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 12:51
          Tak teściowe są wyjątkowo wkurzające, moja już tydzień siedzi i nie
          wiem jak to wytrzymam. Z nowościami to mam spokój, bo jest b.
          ostrożna, ale te wszystkie jej pomysly na infekcje i dobre rady
          doprowadzają mnie do szału!!!! Na dodatek jest trochę przygłucha
          więc muszę tysiąc razy coś powtarzać. Może macie jakiś sposób na
          teściową. Złota kobieta ale....... z daleka!
    • bubunia1 Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 10:08
      Ja wiele daję Juleńce do posmakowania ale robię to JA! Jeżeli gdzieś jesteśmy i
      ktoś ma taki pomysł to zawsze mnie pyta.
      • asuzi Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 11:21
        o dobrze Ci. Ja pracuję i często teściowa jej daje coś nowego, czasem coś czxego
        nie chcę żeby jadła np. serek homogenizowany
    • kaga6 Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 11:28
      Znam ten problem bardzo dobrze. Jednak tutaj wyrywa się przed
      szwereg moja mama. Jakby mogła to by Oli schabowego dała. Fakt, moja
      córka pewnie by nim nie pogardziła, tak rwie sie do jedzienia, choć
      nie wygląda :> Pewnie dlatego mama tak chce ją dokarmić :p
    • lilianak1 Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 16:36
      Znam ten ból. Ja jestem znana w rodzinie jako dziwadło pod względem
      czystości i higieny wokół dziecka, a mimo to co niektórzy usiłują
      napchać Oliwi do buzi różne rzeczy pod moją nieobecność.
      Pomijam wafelki ale szczytem była bita śmietana z kupnej rolady
      wycmokana na wylizanej łyżeczce tak żeby nie było w niej drobinek
      czekolady, bo 10 minut wcześniej mówiłam że mała ma zaparcia.
      Poprostu cóż za troska.
      Nie wiem dlaczego tak jest, wkurza mnie to bardzo i walczę z tym na
      każdym kroku siejąc oburzenie. U mnie to zazwyczaj chodzi o słodycze.
      Przy starszaku najpierw tłumaczyłam, że niczemu nie służy
      dokarmianie niemowlaka słodyczami, potem zadawałam pytanie po co mam
      rozpychać dziecko słodyczami na które nikt nie umiał odpowiedzieć,
      aż w końcu zaczęłam wrzeszczeć na każdego kto pchał dziecku
      cokolwiek do buzi. Przy Oliwi już tylko krzyczę i zabraniam, ale
      wystarczy że się obrucę, a już coś jej pakują.
      Wkurza mnie to bardzo a pomyśleć że mam to tylko raz na kilka
      miesięcy, bo rodzina dość daleko.
      • malenkie7 Re: wkurzam się gdy mi dziecko podkarmiają dziado 13.03.08, 18:23
        Moja mama tez uważa mnie za dziwadło w kwestii karmienia. Ja sobie
        postanowilam, ze dopoki nie znajde pewnego zrodla warzyw, to bede
        podawac dania ze sloiczkow, zgodnie z zaleceniem producenta co do
        kategorii wiekowej. NIe mam narazie zamiaru podawac Piotrkowi
        schabowego czy pomidorowej z kluskami, mysle, ze na to jest jeszcze
        czas. Jesli podaje mu cos nowego, to robie to powiedzmy dzis i
        czekam conajmniej dwa dni na reakcje. Nie podaje wtedy zadnych
        innych nowych rzerczy. A moja mama tego nie rozumie... Odkąd młody z
        zainteresowaniem przyglada sie nam gdy jemy, moja mama usilnie
        probuje nam wmówic, ze on tak sie patrzy, bo na pewno jest glodny i
        do tego chetnie by zjadl to co my jemy... Kiedys powiedziala, ze
        nakarmi młodego swojskim jadłem, kiedy ja nie bede widziala, i
        jeszcze mi o tym nie powie...
        Mój małż jest alergikiem, stad nasza ostrożnosc w eksperymentach
        pokarmowych. Ale dla co poniektorych ludzi z pokolenia moich
        rodziców alergie to jakis kaprys i wymysl lekarzy, zeby kase
        zbijac...
Pełna wersja