amarta25
21.03.08, 08:11
Moj nm jest daleko ode mnie,pracuje,od jakiegos czasu dzieje się z
nim coś niedobrego.. Oklamuje mnie na kazdym kroku,w blahych i
wazniejszych sprawach, okazuje sie, ze zarabia 2 razy wiecej niz mi
mowil (a urzadzamy mieszkanie i kazdy grosz sie liczy). Przez te
wszystkie klamstwa wieksze i mniejsze ja juz nie mam zaufania,a on
stwierdzil ze przestaje mnie kochac przez to,ze sie non stop czepiam.
Separacja. A wasciwie maly wstep do rozstania. Ale to co mi ostatnio
powiedzial,przelalo czare. Otoz spotkal tam kolezanke,ktora go
rozumie,w ktorej "chyba" sie zauroczyl.Ale nie bedzie z nia
(wlasciwie do konca nie rozumiem dlaCZEgo).
Moze temat mojej wypowiedzi nie jest wlasciwy, bo wiem,zdrada
cielesna boli mniej.
Ale dziewczyny,co ja mam zrobic z takim zwiazkiem? Strasznie go
kocham i nadal naiwnie wierze,ze cos sie zmieni,ale nie wiem co
zrobic by to sie zmienilo.Czy udawac obojetna na wszystko? Nie wiem
juz sama,poradzcie..