karamela
30.03.08, 17:39
Dziewczyny, jestem z lekka zalamana bo moja corcia (7.5 mca)
ostatnio odmawia w domu jedzenia lyzeczka: butelke ciagnie bez
problemu a papek warzywnych i owocowych nie chce. W zlobku za to
zjada wszystko cokolwiek jej podadza i to wieksze ilosci niz ja jej
podaje. Tam ma codziennie gotowane swieze a ja w domu dawalam
sloiczki i myslalam ze to moze dlatego. Tak wiec zaopatrzylam sie w
przepisy, zrobilam zakupy i ugotowalam jej obiadek i deserek a ona
zjadla pare lyzeczek i zamyka ciasno buzie, odwraca glowe a jak
nadal usiluje ja nakarmic to w ryk. Juz sama nie wiem co jest na
rzeczy. Zaczelo sie od porzpedniego dlugiego weekendu; wczesniej
jadla sloiczki bez problemu. Poza tym tak mi sie przykro zrobilo ze
tak sie dla niej nastaralam a ona tego nie chciala jesc...
Nie chce nalegac zbytnio bo boje sie ze jej sie jakies negatywne
skojarzenie utrwali i w ogole nie bedzie chciala nic oprocz mleka.
Ale z drugiej strony zachodze w glowe dlaczego tak jest, czy to
przejsciowe i co moge zrobic aby znowu jadla warzywa i owoce? Macie
jakas koncepcje?