agusiajasia 08.04.08, 18:12 14 tydzień, niestety dostała krwotoku i skurczy. Nic juz się nie dało zrobić. Mogę sobie tylko wyobrazić co ona teraz przeżywa. Biedna... (*) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dziunia27 Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 18:17 ojejku:((( współczuje:((( biedulka... nawet niewiadomo jak pocieszyc... (*) Odpowiedz Link
olus-ia80 Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 18:23 Współczuje wiem jak to boli serce mi pęka Odpowiedz Link
zumali Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 18:41 Okropne przezycie :( Wspolczuje i lacze sie w smutku. Odpowiedz Link
burdziaa Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 19:00 biedna, współczuję bardzo :-(...... Odpowiedz Link
sylpal13 Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 19:52 współczuję, wiem dokładnie co czuje Odpowiedz Link
qwoka Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 20:19 nie wiem co to się ostatnio dzieje... w ciągu 2 lat 3 moje znajome poroniły :( Nie wiem nawet jak w takiej sytuacji się kogoś pociesza...bo tak naprawdę jak ktos tego nie przezył to ciężo wyobrazic sobie jaki to ból:( Zawsze jak patrze na Maje dziekuje losowi, że wszystko obyło się bez komplikacji i mam tego kochanego łobuza domu. Odpowiedz Link
agusiajasia Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 21:33 Właśnie, nie wiadomo jak pocieszać... Mój brat mówi, że widocznie tak musiało być. Ale bratowa załamana.. Odpowiedz Link
klarysa007 Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 08.04.08, 23:42 Bardzo mi przykro. Wiem co ona czuje... Odpowiedz Link
lilianak1 Re: Moja bratowa wczoraj poroniła :( 09.04.08, 07:30 Bardzo współczuję. Uściskaj ją mocno na pewno teraz tego potrzebuje. Odpowiedz Link
lilianak1 agusiajasia 09.04.08, 07:45 oglądałam kiedyś program w tv, w którym był wywiad z dziewczynami które poroniły. Nie wiem czy tak jest, ale one wszystkie miały żal do otoczenia za milczenie. Mówiły, że sytuacja w której umiera ich dziecko (znane tylko im) nie jest dla nich czymś nie ważnym. Nie mówienie o tym dobijało je jeszcze bardziej, a rodzina (z nie wiedzy zapewne) traktowała to tak jakby przeszły zabieg wyrostka. Była ciąża nie ma ciąży. Wszystkie te dziewczyny oczekiwały traktowania tego maleństwa jak człowieka, a w zamian dostawały słowa typu "w dzisiejszych czasach to normalne", albo "jeszcze nie jedno urodzisz". To bardzo trudna sytuacja i może warto zasięgnąć opini kobiet które to przeżyły (strony internetowe, fora), żeby pomóc bratowej. Podejrzewam, że im szybciej pożegna się z tym maleństwem tym większą szansę będzie miała mieć drugie dziecko. Bo przecież bardzo dużo zależy od psychiki. Życzę jej pomyślności. Odpowiedz Link
kamila_m_g Re: agusiajasia 09.04.08, 19:04 Jako osoba doświadczona (4 aniołki w niebie) sugeruję żeby się uparła na wydanie ciałka ze szpitala, teraz podobno już nie obowiązuje to że od 21-22 tyg dopiero wydają i zrobić pogrzeb.... Ja tego nie zrobiłam, myślałam że tak będzie lepiej.... To był 16tydzień... i tak miałam to maleństwo w ręku... Ale teraz po 2 latach żałuję, że nie mam namacalnego śladu po tej córeczce, że czasem jak mi smutno to nie mam gdzie świeczki postawić... A wtedy wszyscy mówili, że to nic itp., itd. , nawet mama, która też kiedyś w 4 miesiącu poroniła, czy siostra, która w 5, czy 8 tyg. To się zdaża... takie teksty potrafią boleć. Do pierwszego aniołka dołączyły trzy równocześnie, tylko że to było łatwiejsze, bo właściwie w momencie kiedy się dowiedziałam, że ciąża jest mnoga (8tc) dowiedziałam się, że tylko jeden zarodek się rozwija i na tym się skupiłam.... no i udało się, mam super córeczkę. Polecam forum poronienie na gazecie i stronę www.poronienie.pl Odpowiedz Link
ri.ka Re: agusiajasia 09.04.08, 22:13 bardzo mi przykro bo to wielka tragedia i ból nie do opisania Kamila_m_g napisała; > sugeruję żeby się > uparła na wydanie ciałka ze szpitala, niech się uprze, to jest szpitala obowiazek choć przewaznie robia trudności a od poczatku ciąży maja obowiązek wydać ciałko jeśli rodzic chce teraz jest jej napewno trudno o tym mysleć ale warto bo z czasem bedzie potrzebowała miejsca pamięci łatwiej wtedy poradzic sobie z żałobą po maleństwie co do pocieszań to niestety się nie da... warto byc i rozmawiać o dziecku nadać mu imie i mówić o nim po imieniu polecam stronę www.dlaczego.org.pl/d/ jest tam "10 przykazań rodziców osieroconych" pomga one wam zrozumieć co ona czuje i jak jej pomóc oraz forum www.dlaczego.org.pl/forum/list.php?site=nowe&bn= łatwiej przejść przez ten ból gdy rozmawia się z ludźmi którzy znają ten ból zyczę dużo ciepła i spokoju choć to trudne pamiętaj pozwólcie jej na załobę taką jak potrzebuje Odpowiedz Link
agusiajasia Re: agusiajasia 09.04.08, 22:36 Dzięki dziewczyny za wszystkie informacje. Pogrzeb będzie. W końcu dziecko od poczęcia jest człowiekiem (głupio zabrzmiało, no ale wiecie o co chodzi). Nawet takie malutkie trzeba pogrzebać. Może to jakoś pomoże się oczyścić duchowo. Dzięki za słowa wsparcia Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Re: agusiajasia 10.04.08, 15:51 pomoże napewno bardzo współczuję :-( ach serce pęka ... Odpowiedz Link