atenette
09.04.08, 23:49
Musze sie troche dzisiaj pochwalic :). Pekalismy dzisiaj z mezem ze
smiechu jak malutka nasladowala wydawene przez nas dzwieki. Zaczelo
sie od tego jak czytalam jej ksiazeczke i nasladowalam jak muczy
krowa. Ja "muuuu" a ona "mmmmmm", no to ja jeszcze raz i ona
rowniez. Myslalam, ze tak jej sie udalo akurat, ale chcialam to
pokazac mezowi i znowu sie powtorzylo. Wiec zaczelismy nasladowac
inne zwierzaki: my "muuu", ona "mmmmmm", my "bee bee", a ona "by by
by", my "mee mee" ona "my my my". Byly tez bardziej skomplikowane:
my: "miaaal" (piskliwie), a ona zapiszczala "aaa". Zreszta takie
nasladowanie juz dawno u niej zauwazylam, bo jak cos mowie
akcentujac tak zeby zalapala np. "miiiisiu" to ona wydaje dokladnie
taki sam dzwiek tylko robiac "aaa". Cieszy to strasznie!
Mamy tez maly sukcesik, bo nagle Emilka zaczela wrzucac pileczki do
specjalnego otworu w zabawce, choc pokazalam jej to tylko kilka razy
i dalam sobie spokoj, bo myslalam, ze na to jeszcze za wczesnie, juz
nie wspominajac, ze wciska wszystkie mozliwe przyciski jakie widzi w
zabawkach :)
No to tyle chwalenia sie od dumnej mamy ;)