anulka-m6
17.04.08, 09:46
Dziewczyny pisałyście ze w syropach dla dzieci są strzykawki-miarki
do podawania dziecku lekarstwa.
Mojej koleżanki bratowa swojemu dziecku właśnie w taki sposób
podawała jakieś witaminki(niewiem dokłoadnie co to było) i mały
zakrztusił sie jej, a ona nie wiedziała co robić(chyba za bardzo
spanikowała) i wszyscy w domu także. Dopiero jej teść wziął malucha
za nóżki do góry nogami i uratował malca bo juz sie siny zaczął
robić. Ale niestyty, jakaś kropla dostała sie do płucek i mały teraz
zapalenie płuc ma.
Jak to usłyszałam to aż mi sie gorąco zrobiło.
Na szczęście ja mojemu małemu od początku łyżaczką daje i kropelki i
syropki, a tym bardziej teraz na zadną strzykawe chyba bym sie nie
zzdecydowała.
Może nieumiejętnie mu podała tą strzykawą te krople, ale było o krok
od tragedii.