Co za gó.... teraz pyli !!!!!!!!

25.04.08, 09:57
zaraz odpadnie mi nos! o oczach nie wspomnę! Znacie się na alergii? Kurcze
miałam podobną akcję w zeszłym roku w ciąży ale pomyślałam że to przez ciąże
coś tam się pomieszało no a teraz kicham i kicham i już mnie wszystko boli ;(
Co powinnam sobie kupić bez recepty? Poradźcie plissssssss ;)
    • blanka0 Brzoza - niestety 25.04.08, 10:28

      • bubunia1 Re: Brzoza - niestety 25.04.08, 10:49
        a wiesz może co się "bierze" na takie cudo?
        • anula_82 Re: Brzoza - niestety 25.04.08, 14:51
          Gosia, mój M tak samo teraz mi kicha i nochal zawalony, kup Alertec
          WZF albo Zyrtec. Ja nie wiem co die porobiło wczesniej tez nie mial
          alergii.
    • f3f Re: Co za gó.... teraz pyli !!!!!!!! 25.04.08, 15:08
      u mnie to samo - wystarczy 30 minut na dworzu i z nosa i oczu mi się leje, jak
      tu spacerowac :((( a wroce do domu to przechodzi buuu
      wczesniej tak nie miałam :(
      • blanka0 Re: Co za gó.... teraz pyli !!!!!!!! 25.04.08, 18:03
        nie mam pjcia co mozna doraznie brac, moj maz sie od 5 lat odczula
        szczepionkami
    • ridibunda Re: Co za gó.... teraz pyli !!!!!!!! 26.04.08, 08:12
      Zyrtec, alertec, ogólnie leki zawierające cetyryzynę, one występują pod kilkoma
      nazwami. Do nosa cromosol, ale nie wiem czy on jest bez recepty. Z pozostałymi
      kroplami ostrożnie, bo mogą uszkodzić błonę śluzową przy długotrwałym działaniu.
      I sól fizjologiczna lub woda morska do płukania nosa, też pomaga.
      Ale nie wiem, czy karmisz, jeśli tak, to zyrtecu nie wolno!! Ja w zeszłym roku w
      ciąży brałam lek do nosa buderhin, to tylko było wolno, nawet pomagał, pewno dla
      karmiących też jest dozwolony, nie wiem, bo ja jeszcze nie kicham, wiec na razie
      jeszcze sie tym nie martwiłam. Dopiero gdzieś za 2 tygodnie mi się zacznie:/
    • bubunia1 Re: Co za gó.... teraz pyli !!!!!!!! 26.04.08, 20:45
      Kupiłam sobie tańszy odpowiednik - zyrtec; mam nadzieje że pomoże, oczy już się
      uspokoiły ale nos....kicham co parę minut i nie ważne czy na dworze czy w domu ;(
    • bubunia1 A propos brzozy... 26.04.08, 20:51
      teraz mi się przypomniało: w DDTVN jakiś czas temu mówili o tym, że jak ma sie
      na cos alergię /pyłki/ to i pewne pokarmy uczulaja - no i do tej brzozy podali
      np. jabłko - i to się zgadza w moim przypadku. Jak tylko zjem jabłko to od razu
      mam pieczenie na języku, ustach i co gorsza uczucie "puchnięcia" przełyku...
      tragedia. Kiedys myślałam, że to może pryskane jabłka...a to alergia...wcześniej
      tego nie było ;(
      • matizka Re: A propos brzozy... 26.04.08, 20:54
        Mój mały ma teraz strasznie czerwone policzki i to głównie po
        spacerkach plus katar - dzisiaj byliśmy u alergologa i ona też
        obstawia brzoze (ja kiedyś myślałam, że takie maluchy nie bywaja
        uczulone na pyłki)

        A myślicie, że teraz może mu zacząć szkodzić jabłko jak wcześniej
        było OK?
        • latortura Re: A propos brzozy... 26.04.08, 21:02
          no wlasnie my dorosli to tak jeszcze nic, ale maluchy uczulone ? ;(

          dzis pobylismy dosc dlugo " w terenie" i Synek caly zakatarzony, non
          stop kichal ;(
          z noska ciagle Mu splywa, jak kichnie to tez wszystko Mu wylatuje -
          moj bidulek ;(

          ja od zawsze bylam na "wszystko" uczulona - nie sadzilam ze na Synka
          to przejdzie, ech...pech...

          a z tymi jablkami to faktycznie prawda, moj teraz jablka ani rusz -
          zaraz czerwone suche placki na policzkach, takie rumienie,
          to jest wlasnie ta alergia krzyzowa, skrzyzowanie alergenow,
          byc moze za jakis czas jablko bedzie ok,
          ale czy tak bedzie zawsze? mam nadzieje, ze to przejdzie ;(

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja