Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.jechaly

25.04.08, 13:18
dziewczyny... jutro czeka nas dluuuuga jazda samochodem.. Jedziemy
popołudniu, tak by trase przejechac w nocy (1000km).. jak macie
jakies dobre rady na taka dluga podroz z Maluchem to ja jestem
chetna na nie :-) zastanawiam sie jak ubrac Marlene...pewnie
wygodnie :-) w aucie cieplo.. wiadomo jak zasnie przykryje
kocykiem.. dawalyscie jakies cos na uspokojenie przed trasa? czy
dzieci spaly wam cala droge?
    • olcia.kaktus Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 13:31
      moje doświadczenie ogranicza się do 350 km, ale to zawsze coś.
      Młodą ubrałam tak jak po domku, bez kurtki, zeby nie miała skrępowanych ruchów i
      żeby nie było jej ciasno w foteliku.
      w samochodzie miałam podgrzewacz do soczków (moja młoda nic nie wypije zimnego)
      i miałam przygotowane soczki przecierowe, żeby i napiły i nakarmiły młodą.
      Przygotowałam zabawki, które mała lubi, siedziałam obok niej na tylnym
      siedzeniu. Gadałyśmy sobie, bawiła się. Po około 200 km przerwa na
      rozprostowanie kości, zmiane pieluchy (mcDonald-mają przewijaki)
      jak było ciemno, to spała, jak było jasno to się bawiła.
      Jeśli masz wątpliwości, czy dziecko będzie spokojne, zaaplikuj viburcol, on
      uspokaja dziecko, często usypia. Można dać chyba do 3 sztuk na dobę, więc
      spokojnie starczy na drogę.
      • kurdkowa Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 13:35
        Jechałam z Młoda z Gdyni do Zakopanego- cały czas spała, lekkie
        pobudki wykorzystywała na zaspokojenie głodu lub lukała sobie na
        samochody...totalny luz. ważne, zeby dzieku nie było za gorąco-
        lepiej mniej warst ubranek, a grubszy kocyk. Pozdrawiam
    • aurinko Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 13:31
      My ostatnio jechaliśmy 400km i z powrotem, Mała większość drogi spała, ubrałam w
      cienkie rajstopki, cienkie spodenki, bodziaka i bluzeczkę z długim rękawem, ale
      nie było wtedy aż tak ciepło jak teraz, teraz ubrałabym znacznie lżej. Brakowało
      nam w drodze takiej osłonki na szybę żeby słońce nie raziło w oczka, a w drodze
      powrotnej przydała się jedynie duża butelka herbatki. Maja należy do dzieci
      uwielbiających jazdę samochodem, więc nie była zbyt wymagająca.
    • lilka.k Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 13:34
      My jechaliśmy na noc..to znaczy kąpanie, jedzonko, w trakcie któego mąż szedł grzać samochód, by było ciepło i siup do fotela..ubralam tylko w body, ratuzy, koszulkę i skarpety, na przemieszczanie się okrywalam kocykiem.
      SPały całe 5-6 godzin podczas nocnej jazdy. W dzien sie nie odważę z nimi nigdzie na dłużej jechac, bo histeria. Nie usiedzą tyle w jednej pozycji.
    • lipiec_2007 Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 13:55
      my jechalismy prawie 1000km w jedna strone. olek mial wtedy 5
      miesiecy i byl to srodek zimy. robilismy przystanki zgodnie z jego
      rytmem spania i niespania. kiedy nie spal to plakal - musialam go
      zabawiac czym sie tylko dalo. jak juz wszystkie sposoby zawiodly, to
      podawalam piers w trakcie jazdy (jakims ekwilibrystycznym ruchem, bo
      oboje pozostawalismy zapieci pasami).
      • burdziaa Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 16:23
        Agatka to tez zalezy jak Marlenka znosi jazdę- czy lubi swoj fotelik
        samochodowy bo Julek chyba lubi,zreszta nie ma wyjscia :)
        Na droge zawsze mam- herbatke rozrobiona w butelce( nie mamy
        podgrzewacza samochodowego ) herbatka jest ciepła bo trzymam w
        pokrowcu, do tego butelke wody przegotowanej( w razie czego ) teraz
        dochodza słoiczki( ale w nocy nie bedzie jadła- my w dzien
        zatrzymujemy sie w restauracji i wtedy godzinna przerwa na obiad dla
        wszystkich ) Przerwy sa jak pory karmienia- nawet sie wydłuzaja, bo
        Julek podsypia. Zawsze mam mnostwo roznych zabaweczek i np,
        pokrywki, jakies kartoniki- zeby sie nie nudziło. Pieluchy
        zmienialismy do tej pory w aucie, trzeba sie nagimnastykowac ale ja
        wolę niz np. Mc Donalds- karmienie tez w aucie/wez jakas
        poduszka,zeby oprzec Małej glowe, duzy zapas pieluch, kocyki,szmatki/
        Viburcol podałam za pierwszym razem, bardziej ze strachu- potem nie
        było potrzeba, wez cos w razie choroby lokomocyjnej dla Małej,
        osłonka na szybe jest bardzo przydatna- my mamy rolety, jak karmiłam
        to zaciągałam i podczas snu
        Mam tez zawsze dodatkowa czapeczka- jak sie głowka mocno spoci to w
        czasie postoju nakładałam,zeby go nie przewiało.
        teraz nasze dzieci sa juz wieksze i inne maja potrzeby- w nocy na
        pewno bedzie spała, dacie rade ! Bezpiecznej drogi i wspaniałego
        wypoczynku Wam zycze.
    • bubunia1 Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 16:57
      my przeżyliśmy 400 km w dzień od godz. 10 -tej /na święta wielkanocne/. Mała
      spała tyle co w domu ;( Potem albo patrzyła i gadała albo ryczała ;( Ogólnie
      męczyła ją jedna pozycja - mimo postojów. W nocy pewnie łatwiej. Zabraliśmy
      jedzonko i siatkę z zabawkami. Miałam taki przewijak - ceratka od spodu a z góry
      flanela - bo przewijałam w aucie bo tylko w Mc Donaldzie były przewijaki.
      Polecam pod głowę położyć pieluchę flanelową - nawet jak głowa się spoci to
      milej niż na materiale fotelika.
      ubrałam w luźny w pasie dresik by nie uciskała guma w brzuchol ;)

      szerokiej drogi ;)
      • ankas4 Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 17:13
        Dzieki za ten watek , sama mialam taki zakladac, bo czeka nas trasa do Paryza,
        juz sie boje ale coz jakos musimy dojechac , jednorazowo bedziemy jechac do
        Kolonii chyba na noc, nastepnie mamy postoj, i na drugi dzien jeszcze z 500 km
        nas czeka juz w dzien. Sama nie wiem czy jechac na dzien czy na noc? maz namawia
        mnie na noc , bo Tymek moze przespi cala trase... ale ja sie lamie ,,, a co
        bedzie jak jednak nie bedzie spal? w nocy trudniej gdzies sie z dzieckiem
        zatrzymac niz w dzien, a zdrugiej strony wszystcy jezdzacy z dziecmi mowia ,ze
        dziecko w nocy na bank bedzie spalo... wiec nie wiem sama... a jakie Wy macie
        rady? jechac na noc czy na dzien>>>>/??
        • lilka.k ankas 25.04.08, 19:12
          Ja bym ci radziła jechać na noc...fakt, że moje w jedną strone w połowie się obudzili i histeria, więc pół godziny posiedzieli u nas na kolanach, uspokoili się, no to znowu do fotelików i dalej w drogę.
          Jak wracaliśmy, calutką drogę spali.
          Tymek chyba mniej zywiołowy od moich, np. Antek nawet ostatnio w wózku godziny nie usiedzi, nie mówiąc o foteliku :(. Żadne zabawki, gadanie, nic nie działa.
          Więc ja tylko podróżuję w nocy z nimi, choć upierdliwe jest to lekko, bo trzeba wtedy w nocy rozkładać łożeczka, przenosic...ale spoko, szybko idzie.
          Najgorsze, że nie ma jak wypocząć, bo w nocy się jedzie, w dzien dziecko tyle nie spi by dało pospac rodzicom...
          Jednak póki co nie da rady inaczej.
          • ankas4 Re: lilka.k skorzystam z rady:) 25.04.08, 20:28
            Dzieki Kochana za rade, skorzystam , w sumie mnie przekonalas, generalnie
            liczymy na to ,ze Tymek zasypia +- okolo 19-19:30 i tak chcielibysmy
            wystartowac, licze wiec,że do Kolonii bedziemy jechali z 8-10 godzin , bo tam
            mamy znajomych, jesli Tymek bedzie ladnie spal cala droge to mozemy byc tam
            nawet w 8 godzin:), jeju mam tylko nadzieje, ze sie nie obudzi !
            • burdziaa Re: lilka.k skorzystam z rady:) 25.04.08, 21:54
              Asia, do Kolonii jest wspaniała droga, auostrada- migiem bedziecie,
              na noc dobrze Wam bedzie. A jak sie obudzi to przeciez nic sie nie
              stanie, zrobicie chwilke przerwy, w nocy dzieci sa spokojne- nie ma
              tylu bodzców.Uda sie !
    • beetaa Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 19:44
      my jechalismy calkiem niedawno 2x1300km. Mlody zniosl droge
      swietnie, udalo nam sie przejechac bez noclegu na trasie, ktory
      poczatkowo planowalismy, zastosowalismy sie do metody naszego
      przyjaciela, ktory zjechal z dwojka malenkich dzieci pol Europy,
      tzn. jechac dopoki sie da, a jak juz kweka i ryczy robic przerwe. w
      czasie przerwy Mlody byl zawsze przewijany, mogl sie troche pobawic
      na lezaco na tylnym siedzeniu, jadl w czasie jazdy (my z tych
      butelkowych), zeby nie "marnowac" czasu ;) Najlepiej jechac w nocy,
      kiedy dziecko normalnie spi, w dzien jest troche trudniej, bo trzeba
      wymyslac zabawy na siedzaco, a fotelik niestety strasznie krepuje
      ruchy. Nam udalo sie pokonac trase w 20/18 godzin. Jesli chodzi o
      ubranie, to wygodnie, zeby dodatkowo nie krepowac ruchow, najlepiej
      na cebulke, zeby zdejmowac, zakladac warstwy ubrania w razie
      potrzeby. Chyba najbardziej klopotliwe jest przenoszenie do
      przewijaka na stacji benzynowej takiego rozespanego malucha zimnym
      rankiem, my w 90% przewijalismy w samochodzie. Wyjechalismy bardzo
      wczesnym rankiem 4-5 rano i pierwszy postoj byl dopiero po okolo
      5godzinach, tak jakos sie udalo, bo nasz synek sobie dluzej niz
      zwykle pospal.
      jezeli Twoja coreczka nie ma choroby lokomocyjnej, nie masz sie czym
      przejmowac.milej podrozy!
      • burdziaa Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 21:59
        a i kup takie podkłady np.Sani- do przewijania, przydaja sie w aucie
        i wogóle w podrózy
    • dziunia27 Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 22:03
      mysmy pokonywali trase 520km dwu krotnie.pierwszy raz w
      pazdzierniku, Jula byla wtedy malutka i ni hu..niechciala siedziec w
      foteliku;/to byl wtedy koszmar!!! lepiej niebede o tym opowiadać...
      drugi raz jechalismy w lutym, mozna powiedziec ze na noc i dzieki
      bogu pół drogi spała:) za trzy tygodnie znów czeka nas podróż ;/ tez
      planujemy wyjechac na noc z nadzieja ze znów przespi droge:) bo jak
      niespi to bywa różnie;/ aleee powiem Ci że imstarsza tym
      grzeczniejsza w aucie:)))
      ja na droge biore wode w termosie by przygotowac gorace picie lub
      kaszke, chrupki, zabawki.. a ubieram luźno:bodziak, bluzeczka i
      rajtuzki, w razie potrzeby przykrywam kocykiem. po drodze dziecko
      musi miec pełna swobode ruchów:)

      życze udanej podróży:)))
      i
      szczesliwej:)))
    • agatka_1979 Re: Burdzia i Mamy co w dluga droge autem z dz.je 25.04.08, 22:16
      dzieki wielkie dziewczyny ze podzielilyscie sie ze mna waszymi
      doswiadczeniami!
      Takie przewijaki do auta mamy z rossmana, przewijanie w aucie tez
      juz opanowane :-) Cycusianie w aucie tez sprawdzone - calkiem
      wygodna tylna kanapa naszego autka :-)
      Jedynie co to bardzo bym chciala by Marlenka przespala jak
      najdluzej, bo ona z tych co sie w nocy budza z dwa razy...
      zobaczymy :-)
      No a jak zlapiemy gdzies darmowego neta to zaloze pozdrowienny watek
      z Wloch :-)
Pełna wersja