Co sie dzieje? zwariuje...

27.04.08, 20:17
Dziewczyny no chyba przechwalilam dziecko.
Malwina zasypiala w max 15 min sama w lozeczku po odlozeniu,pogadala sobie do
zyrafy na ochraniaczu i szla spac.
od jakiegos tygodnia to jest koszmar. dzis(dalej beczy) minelo 1:40 !!
Wstaje i stoi w lozeczku i wyje do ksiezyca jak opetana.wlasnie wstala poraz
17 ! zaraz %#%#$@%^ dostane...

I watpie zeby chodzilo o zabki bo jak wezme na rece to pochlipie a za chwile
spokoj.odloze do lozeczka wrzask!
Glowa mi peka ,codziennie to samo....

Help....
    • iguana781 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 20:24
      Pati a nie za wcześnie ja kładziesz spać? bo piszesz że minęło 1.40h
      to znaczy że ona już w łóziu o 18.30
      • patrice7 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 20:28
        18;40:)
        Od zawsze szla spac o tej godzinie.
        zreszta spala kolo poludnia wiec ...
    • maryjka60 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 21:07
      Pati kochana myślę, że Iguana może mieć rację, może Malwinka po
      prostu nie jest śpiąca, Basia od pewnego czasu śpi coraz mniej
      (niestety) i w dzień i w nocy,kiedyś spała dwa razy w dzień a po
      nocy budziła się około godz. 9-10, a teraz w dzień śpi raz ok. godz.
      a rano wstaje koło 7-8, porażka. Wypuść Małą z łóżeczka niech
      pochasa i się zmęczy a za godzinkę pewnie sama padnie, trzymaj się
    • lee_a Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 21:15
      Oo 18:40 to jeszcze słońce świeci ;) Anka od jakiegos miesiąca (od
      zmiany czasu) jest kąpana o 20, spać ją kładę o 20:20 - 20:30 i
      zasypia w 3 minuty (tfu, tfu). Wczesniej kąpiel była o 19:15.
    • dziunia27 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 22:05
      pewnie słyszała że inne dzieci jeszcze na dworzu, a ona bidna już w
      łóżku :PPP
      żartuje:DD ale może faktycznie przesuń ciutke spanie, bo to jeszcze
      widno teraz i wogule...
    • joasia83m Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 22:09
      jej Pati, u mnie o 19. 40 swieci jeszcze slonce. moze Malwa nie chce w bialy
      dzien chodzic spac? moze przesun jej to ciut?
      DAwid nigdy nie wstawal wczesniej jak o 7, a teraz o 6 chce juz brykac, bo tak
      jasniutko:/
      ja nigdy specjalnie nie zaciemnialam pokoju, zeby dziecka nie uczyc spania tylko
      po ciemku, ale dzieci dostosowuja sie do dluzszego dnia
      • burdziaa Re: Co sie dzieje? zwariuje... 27.04.08, 23:11
        Pati mysmy przesuneli Julkowi spanie, tzn kąpiei i cała procedura,-
        0k 20tej teraz zaczynamy czasem pozniej- musi byc ciemno, rolety
        zaciagamy- moze to?a cos nowego dałas Jej do jedzenia, moze brzuszek
        ją boli?
    • m0nalisa Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 00:41
      my nie mamy ustalonych godzin, w ogole nie stosujemy zanych grafikow, rozklad
      dnia jest zawsze w przedziale ( wiekszym lub mniejszym) mam awersje do twardych
      zasad i regul w domu,
      mlody jest kąpany miedzy 20-21. a zasypia przed 22. wczesniej nawet sama nie
      chce bo potem wczesniej sie budzi a tak z przerwa ok 6 na mleko przez sen spi
      ladnie do 9-10. i tak wole bo sama lubie pospac :)
      dzis zerwal mnie o 8 i bylam baaardzo nieszczesliwa :)

      ale prawda jest ze spi coraz mniej w dzien, kiedys 3 razy teraz dwie krotkie
      drzemki albo jedna dluzsza :)
      przesun jej godziny spania niech sie zmeczy i sama padnie zobaczysz
      • blanka0 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 06:57
        a my wczoraj do 19:40 na dworze od 11tej :-))
        Lena chodzila spac o 19tej chodzi o 21ej
        • lilka.k pati, u nas te same godziny spania 28.04.08, 07:23
          i szczerze mówiąc nie wyobrazam sobie inaczej.
          Kapanie między 18:30 a 19, jedzonko, jeszcze fikanie w lozeczkach i spią.
          kladzenie spac neimowlaka o 21? trochę późno..jak chcecie później je pzrestawic jak bedzie strasze? Przeciez wtedy musi sie wysypiac w nocy, bo rano trzeba budzic do przedszkola itd..
          • curly2 Re: pati, u nas te same godziny spania 28.04.08, 07:57
            no właśnie! mi Agatka też czasami się buntuje, ale ostatecznie też
            koło 20 zawsze śpi. potem ciężko przestawić, a poza tym przecież
            kiedyś musimy mieć z mężem też chwilę dla siebie, a jakby szła spać
            o 21 to za chwile sami byśmy już padali, a tak mamy swój czas -
            choćby na pogadanie:)
            • babajagaa Re: pati, u nas te same godziny spania 28.04.08, 09:19
              Pati Olaf chodzil spac o 19;30-20 a teraz o 21 a nawet pozniej i ja
              jak go usypiam leze z nim jakies 30 minut a on sie wyglupia.Pisalalm
              o tym kiedys juz.
    • bubunia1 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 09:55
      Ja kąpię Julę w zależności od tego jak spała w dzień. Ale nie wcześniej jak o
      19:00 bo nie jest śpiącą. Czasami chodzimy na wieczorny spacer z Tatusiem jak
      wróci z pracy i wracamy o 19-tej /jak niektóre lipcowe dzieci są już w wannach
      ;)/ Usypia ok 20-tej. Dla mnie to odpowiednia pora. Tak trochę po dobranocce ;)
      • patrice7 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 10:08
        nie wyobrazam sobei nkladzenia jej pozniej niz o 20!
        ranyyy ja tez chce miec cos od zyciua, chociaz wieczor dla siebie i nm.
        Monalisa o 22?? kiedy robisz cos dla siebie?:)
        wole krocej spac a weczorem posiedziec spokojnie przy winku ;)
        poza tym tak jak lilka napisala dziecko starsze tez "ma" isc spac po dobranocce ;)
        kurde nie wiem czemu tak sie porobilo ,zawsze tak chodzila spac oi nigdy nie
        bylo problemow:(
        R A T U N K U ! !
        • 76magda76 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 10:24
          Moja Ania tez pieknie zasypiala sama w lozeczku i nagle jej sie odwidzialo.
          Musze ja lulac na rekach przez okolo godzine, jak nie dluzej i dopiero zasypia
        • lee_a Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 10:47
          o 20:00 jest kołysanka na mini mini ;) U nas po kołysance jest
          kąpanie, ale pewnie jeszcze z milion razy sie to zmieni.
          A co do pytanie - kiedy robicie cos dla siebie - to rodzice
          pracujacy mogą spytac - kiedy my mamy nacieszyc sie dzieckiem jak
          wracamy poznym popoludniem? Więc chyba wszystko zalezy od
          indywidualnych upodoban i przyzwyczajen.
          • patrice7 lee_a 28.04.08, 11:22
            Masz racje nie pomyslalam ze pracujace mamy maja wieczor tylko dla siebie i
            dzieci i trzeba jakos to pogodzic .
        • m0nalisa oczywiscie kochana ze robie cos dla siebie 28.04.08, 18:26
          caly dzien :)
          nie rozumiem tego swietego oburzenia :P
          mam sporo czasu dla siebie w ciagu dnia wiec nie potrzebuje go jakos extra
          wieczorem :)
          moj R zajmuje sie malym na rowni ze mna wiec mam kiedy odsapnac, wypic spokojnie
          kawe, polezec w wannie.
          jak mumin zasnie po 9 to mamy czas dla siebie- nie kladziemy sie spac o 22 tylko
          zawsze po polnocy :) jest czas na film, kolacje, sex na co mamy ochote.

          ktoras z dziewwczyn napisalam ze co z tak przyzwyczajonym dzieckiem do poznego
          spania bedzie jak pojdzie do przedszkola. ano to bedzie dopiero za jakies 2
          lata, do tego czasu maly urosnie bedzie biegal, mial duzo wrazen sam sie zmeczy
          i bedzie sie kladl wczesniej, np po dobranocce :)

          jak wspomnialam, mam awersje (buntownicza mam nature zakazy i nakazy zawsze mnie
          meczyly) nie wprowadzamy zadnych grafikow bo i tak bym sie go nie trzymala,
          musialabym latac z zegarkiem w reku, wracac na czas do domu jak gdzies pojde -
          nieee to nie dla mnie. Dziecko ma byc zadbane najedzone czyste ale ma nie
          stanowic dla mnie problemu. nic mu nie bedzie jak zamiast obiadu na 15 zje bulke
          na miescie popije sokiem a cieply obiadek pol godziny czy godzine pozniej. nic
          mu nie bedzie jak sie wykapie godzine pozniej czy wczesniej. podobnie ze
          spaniem- to jest dziecko i jeszcze za male zeby musztrowac. a rutyna jakas tam
          jest- dla mnie liczy sie pora dnia a nie godzina.

          no to sie nagadalam :)
          sprobuj, przesun spanie o pol godziny, jak zadziala- super, jak nie wrocisz do
          swojego planu.
          powodzenia
    • monikaj21 Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 15:37
      Ej, dziewczyny, sorki, że tak z grubej rury ale w żadnej instrukcji
      obsługi dziecka nie jest napisane że dziecko weźmie pod uwagę fakt
      że rodzice potrzebują czasu dla siebie. Dzieci są różne, przechodzą
      różne etapy w swoim życiu, jak pójdą do szkoły to zapewne nie będą
      się chciały tulić wieczorami, a skoro teraz chcą to ja chcę swoim to
      zapewnić. Za rok czy dwa będziemy mieć dla siebie dużo więcej czasu,
      po co teraz aż tak się fiksować, że chodzą spać za późno, że same
      nie chcą zasypiać. Pomyślcie czy warto..
      • lilka.k Re: Co sie dzieje? zwariuje... 28.04.08, 16:20
        oczywiście, że dziecko nie weźmie pod uwagę tego, że rodzice chcą miec czas dla siebie. Dlatego to rodzicę musza tak ulozyc plan dnia by wszyscy byli zadowoleni.
        U nas akurat dzieciaki same sie tez domagają wczesnej kapieli. Nawet jak nie zasną od razu, to po odlozeniu do lozeczek, my mamy luz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja