Czy któreś dziecko też "nic" nie je?

06.05.08, 16:48
Od jakiegoś miesiąca Tosia odmawia jedzenia na łyżeczce. Podejrzewam
górne zęby ale moje podejrzenia trwają już jakiś czas i wydaje mi
się że ja sobie imaginuję te zęby:( a dziecko nie dość że waży 7600
przestało jeść. Masakra. Robię podchody- skubię chleb, podaję
gotowane warzywa w całości, misiowy ogródek z butli, miksuję zupki i
z butli ale ostatecznie nie wiem ile zjadła. Oprócz tego przy każdym
posiłku wychodzę z siebie i staję obok. Klnę jak szewc i nie
wytrzymuję nerwowo. Zaciska usta i nie ma zamiaru ich otworzyć. Dziś
otworzyłam gerberka i zjadła o zgrozo 2 łyżeczki!!!Zrobiliśmy
badanie na posiew moczu zobaczymy co wykaże. Czy któreś dziecko tez
tak miało przed wyjściem zębów. Błagam o wsparcie!!!
    • anula_82 Re: Czy któreś dziecko też "nic" nie je? 06.05.08, 17:04
      u mnie podobnie od 2-3 dni. łyzeczka odpada, nie wiem juz jak karmic
      ale obiadku nie dam przez butle.zauwazylam krechy na dziasłach wiec
      moze o przez te zeby,....sama nie wiem ...
      • anula_82 a najgorsze jest to 06.05.08, 17:25
        ze jak juz uda mi sie wcixnąć łyżeczkę z jedzeniem, to trzyma to
        jedzenie w buzi przez ok. 5 min, nie połykając go.wrrrrrr
        • chanastel Re: a najgorsze jest to 06.05.08, 17:28
          Moja też tak trzyma. Zaczęłam wszystko robic na mleku modyfikowanym
          żeby było bardziej treściwe i olałam schemat podawania glutenu bo
          wiadomo że chleb ma dużo kalorii, podałam też makaron do łapki. Co
          sama zjada jest w miarę ok- chrupki, chlebek, vasa, banan i takie
          tam. W nocy butla z mlekiem na śpiocha. Obiadku nie dostaje:( bo go
          nie zjada. Ugotowałam zupkę to ją zmiksowałam i przez butlę. Ja już
          nie wiem co robić. Ile to jeszcze może potrwac?
    • agasar79 Re: Czy któreś dziecko też "nic" nie je? 06.05.08, 21:10
      U mnie było podobnie przez jakiś tydzień przed wyjściem pierwszego
      zęba (kilkanaście dni temu), Natalia na 9 m-cy ważyła 7400, teraz
      pewnie jakieś 7550 :) Też się denerwowałam że dosyc że chudzielec to
      jeszcze ma gorszy apetyt. Mleko z butelki było w miarę ok, ale
      kaszkę, lub zupkę z łyżeczki zjadała jakieś 30% tego co zawsze.
      Pierwszy ząbek się pojawił i apetyt wrócił.
      • patrice7 Re: Czy któreś dziecko też "nic" nie je? 06.05.08, 21:27
        ojj niedobrze ze ten Twoj kurczaczek nie je.
        myslisz ze to przez zeby czy przez "nie bo nie"?
        • chanastel Re: Czy któreś dziecko też "nic" nie je? 06.05.08, 21:48
          właśnie nie wiem przez co. Gdybym wiedziala to byłabym
          spokojniejsza. A tak dupa i się martwię
          • kristin4 Re: Czy któreś dziecko też "nic" nie je? 06.05.08, 22:59
            U nas mała przestała jesć jak zaczeły się pierwsze ząbki czyli w
            lutym i trwa to do dziś , je tylko cyca, tez nie wiem co robić.
            Jedynie zje ze dwie chrupki przez dzien. to tyle, mam nadzieję że
            niedługo nadejdzie dzień kiedy otworzy buzię do łyżeczki. Pozdrawiam
            i życzę cierpliwości Wam i sobie teeeeez :))
            • blanka0 Lena 07.05.08, 08:36
              kiedys jadla raczej bez problemow, a teraz cs sie stało
              pierwsze 3-5 łyżek bez problemu a potem zeby cos zjadla musze jej
              dawac , a to pudeleczko, a to nakrętke, a to kabelek i tak do dna.
              Jak sie czyms zajmnie tzn bawi w łapkach to je a jak nie to zaciska
              zeby i szyderczo śmieje.
              Cholery tez dostaje i póki co jakoś sobie radzimy.
              Może daj cos Tośce do łapki, o ile jeszcze nie dalas.
              • f3f Re: Lena 07.05.08, 08:45
                Michał zachowuje się tak jak Lena, a co gorsza dawanie "czegoś" do łapki też już
                nie zawsze działa... a do tego coraz częściej upuszcza podawane przedmioty,
                wychyla się z krzesełka i awanturuje się by mu je podać...
                A wyszło mu już 5 zębów, teraz przebija się szósty - nie wydaje mi się aby to
                miało związek...
                Są jednak dni kiedy je ładnie, nie mam pojęcia od czego to zależy
                Jak był mniejszy to bez zabawiania wcinał po 180 ml zupki a teraz bywa że zje
                1/3 tej ilości...
                • blanka0 f3f 07.05.08, 08:55
                  tzn ze zabawianie tez minie?
                  • f3f Re: f3f 07.05.08, 09:01
                    blanka0 napisała:

                    > tzn ze zabawianie tez minie?
                    mój jak się uprze to i zabawianie/zagadywanie nie pomaga :(
                    trochę staram się go zabawiać ale nie chce przesadzić w drugą stronę - żeby nie
                    doprowadzić do "sytuacji z drabiną":

                    "W książce „Mały tyran” Jirina Prekop opisuje dziecko, które jadło tylko wtedy,
                    gdy ktoś stał na drabinie i machał kapeluszem. "
Inne wątki na temat:
Pełna wersja