Dodaj do ulubionych

Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala pobrac

10.05.08, 14:20
pobrac jałowo mocz, czyli Julcio bedzie zacewnikowany ? nie wiem jak
to zrobia, chyba ze jakąs igła bezposrednio do pęcherza..w kazdym
razie mam juz stresa. Pani nefrolog stwierdziła,ze ja jestem bardzo
wrazliwa i słaba emocjonalnie i zebym sie wziełam w garsc- bo jak
niedobry wynik bedzie to szpital czeka...:((((a ja tu taka
przestraszona jestem ....
Ciegle ta sama bakteria w posiewie wychodzi, cholerstwo jakie- tez
cos wspomninała o cystografii- Madzia ratuj, powiedz ze przezyje(my)
Obserwuj wątek
    • f3f Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 10.05.08, 18:12
      nie martw się Asiu! Rozumiem Twoje smutki bo mój synek był w szpitalu ( był
      właśnie cewnikowany i miał wykonaną cystografie i urografie) Michałek miał wtedy
      4,5 miesiąca i wszystko przebiegło szybko i sprawnie. Więc naprawdę nie martw
      się najważniejsze by maluszka dokładnie przebadać i wiedzieć jak mu pomóc na to
      cholerstwo.
        • m_k8 Asieńko 10.05.08, 19:45
          Będzie wszystko dobrze. Przed cewnikowaniem pewnie znieczulą Jula
          specjalnym kremem, pobiorą mocz i będziecie mieli pewność skąd ta
          bakteria. I tak jak pisała Blanka, będzie wiadomo, jaki antybiotyk
          dobrać. Uszy do góry. I tak jak pisze f3f gdyby była cystografia -
          też się nie martw. Wygląda podobnie, znieczulenie kremem,
          wprowadzenie do pęcherza specjalnego kontrastu, zdjęcie rtg, i
          kolejne jak Julo będzie sikał i po sprawie.
          Musisz być dzielna dla Jula. Jak będziesz spokojna, on też będzie i
          wszystko pójdzie sprawnie, a znalezienie przyczyny występowania
          stale tej bakterii jest ważne dla Julcia prawda?
          A może lepiej żeby Jasio wszedł do gabinetu? Daj znać, co i jak.
          Buziaki dla Was. H&M
          • ankas4 Re: Burdzia ! trzymamy kciuki! 10.05.08, 21:21
            Burdzia sluchaj rozumiem Cie doskonale , bo ja juz przezywam to przekłuwanie
            kanalików łżowych u Tymka a to bedzie dopiero za miesiąc... bedzie dobrze
            zobaczysz, i na pocieszenie powiem Ci ,ze lepiej ,ze od razu tak pobiora mocz(
            choc wiem ,ze ta metoda jest lekko przerazajac szczegolnie dla mamus!) , bo
            wyyniki bedzie na 100% prawidlowy i wtedy bedziecie wiedzili jak i czym leczyc.
            • joasia83m Re: Burdzia ! trzymamy kciuki! 10.05.08, 21:37
              Asiunia, sciskam tak mocno jak potrafie Ciebie i Julcia!!!!
              wiem jak takie rzeczy sa bolesne dla mamy, ale uwierz ze dla dziecka bardzo
              malo, bo nie rozumie i nie wie co go czeka (byle nie widzial strachu w oczach
              mamy). jak mojemu wkluwali wenflon kilka razy, bo zylki pekaly, dla niego
              pragnelam byc strasznie z nim i trzymac go za raczke, zeby czul sie
              bezpieczniej. choc rozumiem, ze mozesz byc "nie odporna" na takie widoki, ale
              nie daj mu znac ze sie boisz, tym bardziej ze dziewczyny mowia, ze to nie takie
              straszne.
              caluje, sciskam, wspieram, mysle o Was....
              • burdziaa Kochane Moje 10.05.08, 21:56
                Bardzo Wam dziękuje, po prostu boje sie szpitali panicznie i
                wszystkiego co z tym zwiazane. Najbezpieczniej czuje się w domu, mam
                taki lęk przed kazda zmiana, a tym bardziej jesli miałaby nas
                spotkac hospitalizacja by podawac dozylnie antybiotyk/Jak Madzi
                Hania ostatnio miała zabieg to ja w domu płakałam.
                Szpitale i choroby zabrały mi dziecinstwo, moja mama ponad rok
                lezała i wtedy jako dziecko musiałam sie trzymac- teraz nie mam
                odpornosci, to nawet sie jakos fachowo w psychologii nazywa:(
                Wiec nawet pobieranie krwi to dla mnie horror, a tym bardziej teraz
                wszystko co dotyczy Julcia bardzo przezywam. Cud,ze urodziłam go w
                szpitalu !
                No, juz mi troche lepiej- dzieki za wsparcie, Kochane jestescie,
                uwielbiam nasze forum.
                • chanastel Kochana 10.05.08, 22:11
                  Tyle mądrych rzeczy Ci tu dziewczyny wypisały że sama nie wiem co
                  dodać. Ale jedno jest pewne powinnaś się wziąć za te swoje lęki Asiu
                  i nawet wiem kto mógłby Ci pomóc. Znam we WRopewną "czarownicę":))))
                  której nie trzeba się bać a umie sobie poradzić z takimi sprawami:))
                  Wszystko będzie dobrze zobaczysz.Przytulamy w trójkę:)
                  • ankas4 Kochana! 10.05.08, 22:50
                    Kochana weszłam jeszcze raz na ten wątek i tak sie jakoś wzruszyłam ,ze Tobie
                    tak smutno i ,ze sie stresujesz! Asia trzymaj sie , Jasiek zapewne da Waszej
                    dwójce maksymalnie duzo wsparcia i bedzie szybko i po sprawie!

                    Jak ja Cie rozumiem z tym baniem się...

                    Sciskamy mocno!!!!
                    • gismol77 Re: Kochana! 10.05.08, 23:24
                      Burdzia ty moja kochana, jak Cię pocieszyć? zobaczysz wszystko będzie dobrze, po
                      to zresztą te wszystkie malo przyjemne zabiegi aby w rezultacie bylo dobrze.
                      ściskam Cie bardzo mocno. Julo to zniesie dzielnie i męznie a ty razem z nim.
                      ucalowania i uściski od góralek z jeleniej góry.
    • agasar79 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 11.05.08, 21:33
      Biedulek , ale będzie dobrze.
      Nie wiem jak u was, ale u mnie w szpitalu jałowo mocz pobiera się
      przez cieniutki cewnik, który wprowadza się przez cewke moczową do
      pecherza, jak tylko cewnik znajdzie sie w pecherzu mocz leci
      oczywiscie druga stroną do jałowego kubeczka. Cewnik zaraz jest
      wyciągany. Bywa że dzieci nawet nie zareagują.
      Oby wyniki wyszły ok, dużo zdrówka!!!!!!!
    • silvii burdzia! 21.05.08, 18:20
      ze względu na zaległości forumowe, przeczytałam dopiero teraz... i...
      zazdroszczę, że już jesteście PO! nas czeka cystografia! a ja drętwieję z
      przerażenia na samą myśl o tym :(((
      Też mamy jakąś francę w moczu, której nie możemy się pozbyć buuu :((( właśnie
      skończyliśmy brać antybiotyk... i nie wiem co będzie dalej...

      ściskamy Was mocno!

      Silvii & Dan
      • burdziaa Silvii 21.05.08, 18:38
        Kochana, my własnie dlatego najpierw ten posiew robilismy bo
        skierowanie na cystografie tez mamy- ale musimy byc pewni 100% czy
        sa te bakterie-jesli wyjdzie czysto to cystografia jest niepotrzeba.
        Jesli cos bedzie...to wtedy i nas to czeka.
        sciskam mocno= Julek wlasnie miał 15 minutowy atak z podkurczaniem
        nózek i łapaniem sie za siuraka, mam nadzieje ze juz go nie bedzie
        na noc piekło przy siusianiu.
        • silvii Re: Silvii 21.05.08, 19:01
          buu... :( przytul Julcia!
          my jesteśmy już po trzech ale "normalnych" posiewach... po antybiotyku teraz
          będę robić kolejny... ale nasz nefrolog odrazu wysłał nas na cystografię...
          niezależnie od wyniku tego poantybiotykowego badania... twierdzi, że 10
          miesięczne dziecko zniesie badanie dużo lepiej niż na przykład 3-4 latek kiedy
          to ewentualna wada układu moczowego może się ujawnić... już sama nie wiem co
          robić...

          Silvii & Dan
          • burdziaa Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 21:38
            Bylismy dzisiaj u innej pani nefrolog, specjalistki od tej bakterii
            z Wrocławia, spojrzała na Julcia i stwierdziła,ze zdrowe dzieci to w
            innym budynku. Od razu tak milej się zrobiło i wizyta nie wydała sie
            tak stresująca- spojrzała na wyniki i powiedziała,ze wygladaja jak
            dziecka cięzko chorego ze szpitala, taka monstrualna liczba tych
            bakterii okrutnych. Decyzja- trzeba jeszcze raz sprawdzic, taka
            liczba kwalifikuje sie do hospitalizacji, ale coś jej nie pasował
            układ tych dwóch wyhodowanych bakterii. Mamy przez 5 dni zewnetrznie
            krople, potem jałowy posiew, jesli wtedy sie powtórzą bakterie to
            niestety znów cewnikowanie lub bezposrednie pobranie igłą moczu
            nadłonowo( ponoc najbardziej sterylne). Miejmy nadzieje,ze to
            zanieczyszczenie szpitalne wyszło, aczkolwiek niestety bakteria z
            którą borykamy sie od lutego jest obecna :( i na pewno czeka nas
            leczenie....
            czuje ulge, chociaz to takie odroczenie, ale jak sobie pomysle ze
            juz dzisiaj bylibysmy w szpitalu to jestem najszczesliwsza osoba na
            tym forum :) bo Julcio spi w swoim łozeczku, a ja przy komputerku
            zajadam nielegalne, ku pocieszeniu po cięzkim nerwowym dniu
            czekoladki.
            Jaka siła jest w pozytywnej energii od Was, tyle osób nam dobrze
            zyczy i to się czuje. Jeszcze raz Wam dziekuje.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka