chanastel
10.05.08, 22:02
Matko co za dzień! Najpierw mało się na ten egz nie spóźniłam bo tak
się właśnie wychodzi z dzieckiem:) a jechaliśmy całą trójką do
poznania. Potem siedziałam tam od 10.30 do 16 z dwiema małymi
przerwami. A mąż w tym czasie zwiedzał z Tośką poznań. Na szczęście
po egz zaliczyliśmy jeszcze maltę i poczułam fragment soboty:) w
domu byliśmy po 20 i jazda z usypianiem. Padam na twarz a wyniki
dopiero za 3tyg:( Trzymajcie kciuki, bo ostatnio jak zdwałam to
zabrakło 3pkt:( Tośka z brzucha nie chciała podpowiadać:)