nocnik - pełna skuteczność

11.05.08, 17:31
był już ten wątek, ale ja jeszcze raz - małą zaczęłam sadzać jakeś 2 tygodnie
temu. Od tamtego czasu kupa była tylko 2 razy w pieluszce - raz na początku, i
wczoraj, byliśmy dość długo na zakupach i w drodze powrotnej się przydarzyło.
A dziś znów - po obiadku na nocnik - 5 minut kupcia zrobiona. No i jak tu byc
przeciwnikiem wczesnego wysadzania? młoda niby nie rozumie, ale wygląda na to,
że jednak rozumie do czego to służy i wydaje mi się, że w ramach jej malutkich
możliwości, wytrzymuje trochę - kiedyś kupcia była w trakcie albo tuż po
jedzeniu, a teraz wysadzana jest jakieś 5 minut po i zawsze do tego czasu
doczekuje i potem natychmiast robi na nocniczku.
Nie zmuszam jej, nie mówie, że źle, jeśli zrobi w pieluszkę.
Ona strasznie nie lubiła kupy w pieluszce, teraz jakby się od tego uwolniła :)
No po prostu jestem z niej dumna :)
    • f3f Re: nocnik - pełna skuteczność 11.05.08, 18:47
      no no brawo - troche pieluszek zaoszczędzicie :)
      u nas tak łatwo nie pójdzie bo mam wrażenie że mój mały to z kupą w pampersie
      mógłby cały dzień zasuwać ;)
      • ulkadabrowska Re: nocnik - pełna skuteczność 11.05.08, 20:34
        my wysadzamy od miesiąca, codziennie o 7.30, zaraz po porannym mleczku. Kupka w
        nocniku jest codziennie od tygodnia.

        Niby wszystko super extra fajnie,
        ale nikt jakoś mi tego wcześniej nie uświadomił, że taki nocniczek później
        trzeba umyć :) fuj fuj :)
        teściowa mnie tylko oświeciła, że kiedyś, gdy wszyscy używali tetrowych to taka
        kupka w nocniczku to dopiero byłą radość - nie trzeba było się męczyć z praniem
        pieluszki :)
        • asia-ch Re: nocnik - pełna skuteczność 11.05.08, 21:08
          JA pisałam, że Janka nie wysadzam, ale teraz zmieniłam zdanie i kilka razy Jaś
          siada na nocniczku. Zawsze się załatwi, ale nie wiem czy to w przyszłości coś
          pomoże. Na razie jedynie oszczędza pieluszki. Trójka moich dzieci rezygnowała z
          pieluszki po 2 roku życie pomimo tego, że koło roku zaczynały siadać na nocnik.
          Potem bywały nawet momenty, że nocnik musiał być odstawiany bo nie chciały siadać.
    • domatorka.amatorka Re: nocnik - pełna skuteczność 11.05.08, 21:50
      ulka, jak Ci nie żal chusteczek to jedna położona na dno nocnika znacznie
      ułatwia usuwanie wstrętnej zawartości. Opłata za patent może być dokonana
      przelewem na konto ;-)
    • dziunia27 Re: nocnik - pełna skuteczność 11.05.08, 22:39
      ale fajnie:))))
      brawa dla Martuni:))

      ja jeszcze troche z tym poczekam, choć nieukrywam że zazdroszcze:/
      ale moja mała niechce narazie nic zrobić w nocniczek:( jakis czas
      temu juz probowałam:/ i u nas sa kupy w róznych godzinach, a czasem
      nawet 4 na dzień:O
    • e-ness Re: nocnik - pełna skuteczność 12.05.08, 08:05
      Karola tez nie cierpi robic kupki w pieluche, zawsze sie nasteka, a
      dzis myk na nocniczek i kupka poszła jak z płatka. Mała
      przeszczesliwa ze poszło bez bolu a ja jeszcze bardziej ze nie musze
      walczy ze zmiana pieluchy:))

      jak najbardziej jestem za wczesnym wysadzaniem. wiem ze zanim
      dziecko zakuma o co chodzi troszke czasu minie, ale przynajmniej
      zapozna sie z nowym ustrojstwem:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja