agatka_1979
12.05.08, 16:18
Bylo super :-)
Odpoczelam!
Marlenka sie troche odpepnila... spedzala duuuzo czasu z dziadkami,
ktorych wzielismy ze soba na wakacje :-)
Jazda do Wloch - 14 godzin, troche placzu i marudzenia, ale
znosnie :-)
Powrot do domu - ekspresowo, niecale 12 godzin :-)
Ale jeszcze by sie tam zostalo.... jej... fajnie bylo... morze...
takie cieple jak u nas Baltyk w sezonie...szeroka, baaardzo szeroka
plaza...pogoda... slonce...srednio 25 stopni... usmiechnieci,
radosni ludzie... Marlenka zakochala sie w morzu :-) jak tylko je
juz miala w zasiegu wzroku wyciagala raczki i smiala sie od ucha do
ucha :-) nie obylo sie bez dreptania po wodzie i kapieli :-) dziadki
oczywiscie za raczki i na dwoch nozkach... nic nie dalo
tlumaczenie... no ale to tylko dwa tygodnie :-) Marlenka sie
zmienila.. rozgadala sie... pokazuje juz zlosc i to ze cos jest nie
po jej mysli... dzis dwa razy sie zawstydzila przy sasiadkach :-)
W chuscie maz widzial tylko jedna kobitke... a tak – nosidelka!
Chusta wzbudzala zainteresowanie, nawet Niemcy przystaneli i
ogladali jak motam Lene w pizzerii... a przeciez to od nich tak duzo
chust jest... :-)
Zwiedzilimy Wenecje... tluuuuuumyyyyyyy ogromne, mieszanka
narodowosci... przejazdzka kanalem La Grande... spacer waskimi
weneckimi uliczkami
Nie chcialo sie wracac.. w ogole...
Ja chce jeszcze!!!
PS: A tu troszke fotek, jesli macie ochote :-)
picasaweb.google.pl/milosz.warwas/Pierwsze_wakacje_WOchy_2008/photo#s5199476714700781922
--
picasaweb.google.pl/milosz.warwas/Pierwsze_wakacje_WOchy_2008/photo#s5199476714700781922