Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O

13.05.08, 22:39
Tygrysek na obiad zjadł pizzę domowej roboty część z szynką,
ogórkiem kiszonym i cebulą a część z owocami morza. Normalnie
zajadał się, aż mlaskał :) zjadł moją porcję, na pocieszenie
dostałam spieczony ser i ciasto z brzegów... do tego rano wcinał
fetę i też mu smakowało. A Wasze maluchy jakie "dorosłe" rzeczy
jedzą?
    • patrice7 Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 13.05.08, 22:43
      pisalam juz w osobnym watku ze jak dla mnie to troche chyba wybiegasz zbyt na
      przod z tym doroslym jedzieniem :))
      ale oczywisciue to tylko moje zdanie :)
      • babajagaa Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 13.05.08, 23:36
        Moj z pizzy to jadl tylko sam rant bo ja tego nie jem a on przyn
        ajmniej pomlaska sobie.Ja bym sie nie odwazyla dac takich rzeczy
        malemu jeszcze
    • dziunia27 Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 00:13
      ja tak staram sie juz pomału dawać JUlce wszystko to co my jemy:)
      ale dopiero sie staram:P takich rzeczy jak pizza, owoce morza, feta,
      musztarda! itp to chyba jeszcze sie wstrzymam:/
      narazie je pieczywo z szynka(i innymi rzeczami) obiady tez
      przewaznie juz te nasze typu ziemniaki z sosem i mieso jakie tam
      mamy+groszek z marchewka na krotko czy fasolka szparagowa, a
      ostatnio zajadała sie ryżem i białym sosem(bez rodzynek :/ale mimo
      to jej smakował)..
    • latortura Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 06:57
      przepraszam najmocniej za to co napisze ale...

      ja naprawde nie wiem z czego Ty sie cieszysz,

      smakowac to moze naszym dzieciom wszystko co nowe, ale to od nas
      zalezy jak szybko zaczniemy im wprowadzac nowe produkty,
      jak dla mnie to ser feta i owoce morza to naprawde przesada, wielu
      doroslych zle reaguje na owoce morza, a co dopiero dzieci,

      no ale...kazdy wychowuje inaczej,
      ja staram sie zapobiegac niektorym rzeczom na przyszlosc,a z tego co
      wiem to zla dieta tez moze w przyszlosci przyniesc troszke klopotow,

      jak dla mnie to poprostu ZA SZYBKO i za duzo nowosci na raz,

      pozdrawiam
      • lilka.k nie wiem czym tu się chwalić 14.05.08, 07:21
        Jak dla mnie przesada. Owoce morza? Cebula?
        Mnie czasem po cebuli cięzko na żołądku a co dopiero takiemu małemu dziecku...żeby potem nie miał problemów zołądkowych.
        • anula_82 cebule mozna juz troszke dac//ale nie surową// n/t 14.05.08, 09:34
    • lipiec_2007 Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 09:22
      ja tez sie nie spiesze z doroslym jedzeniem. Moj maly wciaz dostaje
      cyca 6 razy na dobe + sloiczki.

      Jak do tej pory z mojego talerza smakowal ziemniaczki i gotowana
      marchewke, lizal ogorka kiszonego, posmakowal troche ogorkowej i
      jogurtu naturalnego. Dostaje tez troche chlebka z maslem. Na nic
      wiecej sie nie odwazylam.
    • nating Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 10:41
      jak mały przespał noc po tych nowościach ??? Nie płacze z bólu brzuszka ???
      Ja podzielam opinię dziewczyn, które wypowiedziały sie przede mną, al eto jest
      Twojej dziecko i Ty je wychowujesz. To, że synek zjadł z apetytem to jedno,
      wazniejsza jest reakcja po takim posiłku
    • malenkie7 Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 10:43
      Oj, faktycznie hardcorowo odżywiasz dzieciaczka.
      Z doroslych rzeczy to moj mały dostaje ziemiaczki z mieskiem i np
      buraczkami, kawalek drożdżówki z jabłkiem, dalam mu troche zupy
      pomidorowej, u rodzicow ostatnio kawaleczek schabowego, ale obranego
      z panierki... Najczesciej jednak gotuje mu osobno, lub w przypadku
      lenistwa, otwieram jakis niemowlakowy słoiczek.
      Moja znajoma ma synka mlodszego od Pitera o miesiac. On nie ma nawet
      zebow, a je prawie tylko "ludzkie" jedzenie - dają mu nawet
      kiełbasę...
      Nie dawalabym tylu nowych rzeczy naraz. Ot, moje zdanie.
    • a.tygrysica Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 11:44
      Dziękuje za Wasze komentarze, rozumiem krytykę i troskę o małego;
      chyba powinnam niektóre rzeczy sprostować, bo nie jest tak, że Alex
      je wszystko, to co my, spał dobrze, stolec bez zmian, od rana jest
      wesoły ;). Chodziło mi o to, że lubi różne smaki, a odżywiam go moim
      zdaniem bardzo zdrowo.
      Z pizzy jadł środek z pomidorami, malutkimi kawałeczkami cebulki
      podsmażonej na oliwie, bez pieczonego sera, owoce morza w ilości
      prawie znikomej, nie daję mu twardych rzeczy, z którymi nie może
      sobie poradzić. Ser feta zjadł w małej ilości z chlebem, nie będę go
      karmić codziennie słonym serem :)Nie jada parówek, kupnych wędlin,
      kiełbasy, rzeczy smażonych, ani musztardy czy keczupu - te stosuję
      do marynaty mięs tak jak ziół. Jada cielęcinę, indyka, wiejską kurę,
      produkty z biofarm, domowej roboty masło, nic z konserwantami.
      Moim zdaniem dziecko w tym wieku, które ma dojrzały żołądek może
      jeść wszystkie zdrowe rzeczy przyprawiane na różny sposób, które nie
      są ostre i nie powodują dolegliwości żołądka. Pozdrawiam :)
    • aurinko Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 11:51
      Pizza domowej roboty - cóż, odważna jesteś tak jak ja ;-)
      Ciasto drożdżowe nie jest trucizną, wręcz przeciwnie, nawet ostatnio czytałam,
      że ciasto drożdżowe powinno być pierwszym ciastem, jakie maluch posmakuje, bo
      jest bardzo zdrowe. Jeśli robiłaś sama, to wiesz co do środka dawałaś, jestem
      przekonana, że domowej roboty ciasto na pizzę jest zdrowsze niż kupne biszkopty.
      Dodatki do pizzy zależą od wieku malucha - grzyby są zbyt ciężkostrawne,
      peperoni za ostre, nie wiem co można dać maluchowi na górę pizzy. Moja jadła
      samo ciasto z domowym sosem pomidorowym i ziołami. Wcinała jak szalona ale też
      nie zjadła jakiejś kolosalnej ilości.
      Z innych "dorosłych" potraw, to jadła fasolówkę, rosół, krupnik, szpinak,
      gołąbki - wszystko robione jak dla dorosłych, tylko nie tak doprawiane.
      • aurinko i jeszcze jedno małe "ale" 14.05.08, 11:54
        Tak szczerze mówiąc, to nie wiem skąd taka krytyka sporadycznie podanej pizzy
        a jednocześnie aprobata podawania sklepowej szynki (faszerowanej konserwantami i
        wypełniaczami) i parówek, w których jak powszechnie wiadomo - jest wszystko
        zmielone łącznie z przysłowiowym psem i jego budą.
    • latortura Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 11:55
      oj, no domyslam sie, ze nie "krzywdzisz" wlasnego dziecka ;)

      ale tak to napisalas jakby maly pochlonal pol pizzy, a Tobie jak
      sama napisalas prawie nic nie zostawil ;)

      sama przeciez wiesz co robisz i kierujesz sie wlasnym rozumem,

      mi raczej chodzi o to, ze nie mam takiego zdania jak Ty, iz
      dzieciaczki maja juz "dojrzale" zoladki, wydaje mi sie, ze jednak
      jeszcze nie, ale to moje zdanie,

      pozdrawiam
    • latortura aurinko 14.05.08, 12:00
      tyle tylko, ze tygrysica napisala, iz Maly zjadl jej porcje, stad
      pewnie ta krytyka,
      wyszlo na to, ze zjadl sporo,

      samo ciasto ok, ale byla mowa o frutti di mare i feta, co nas
      zaskoczyla, ot, i tyle...

      owoce morza nie raz daja w kosc doroslemu,
      najwazniejsze, ze nie bylo zadnych konsekwencji tego jedzonka,
      widocznie synek autorki watku ma bardzo dojrzaly zoladek ;)
      • aurinko Re: aurinko 14.05.08, 12:09
        latortura napisała:

        > tyle tylko, ze tygrysica napisala, iz Maly zjadl jej porcje, stad
        > pewnie ta krytyka,
        > wyszlo na to, ze zjadl sporo,


        Ja tego tak nie odebrałam ;-)
        Dla mnie sporo to byłyby ze trzy trójkąty ;-)

        > samo ciasto ok, ale byla mowa o frutti di mare i feta, co nas
        > zaskoczyla, ot, i tyle...
        >
        > owoce morza nie raz daja w kosc doroslemu,
        > najwazniejsze, ze nie bylo zadnych konsekwencji tego jedzonka,
        > widocznie synek autorki watku ma bardzo dojrzaly zoladek ;)

        Ale nikt nie wspomniał, że ciasto jest ok. A co do fety - w czym jakościowo feta
        jest gorsza od np. jogurtu "gratka" danona czy serka z pudełka? A znikoma ilość
        owoców morza (poza alergią, ale zakładam, że Tygrysica nie podałaby ich
        alergikowi) w czym jest gorsza od szynki nafaszerowanej konserwantami czy
        parówki w której znajduje się wszystko tylko nie mięso?
        • iwaolej Jeśli dziecko toleruje.... 14.05.08, 13:05

          to ja jestem za wprowadzaniem nowych posiłków. Mój np jadł gołąbka z kapustą w
          środku - zero reakcji. Mięsko skręcone w domu, uduszone, niewielka ilośc
          cebluki. Cebula jest ok, tylko nie surowa i wiadomo nie w kosmicznych
          ilościach. Tak samo ser feta.
          Starszego synka karmiłam wg. schematu i mam teraz niejadka. Młodszy z chęcią je
          nowości i wprowadzam je. Nie wiem w czym miałoby mu to zaszkodzić. Już gorsze
          wg. mnie są jakieś sztuczne serki lub dania, które w słoiczku wytrzymują dwa lata.
          Nie daję frytek, chipsów więc o co tak naprawdę raban? Prtzecież w słoikach
          zwróćcie uwagę jakie są dodatki, nawet do deserków.
          Pozdrawiam
          • lipiec_2007 Re: Jeśli dziecko toleruje.... 14.05.08, 13:14
            Nie no....sloiczkow to sie nie czepiajmy.

            a przetwory domowej roboty nie wytrzymuja w sloikach po kilka lat? a
            co jest niezdrowym dodatkiem w deserku?
          • monikaj21 Re: Jeśli dziecko toleruje.... 14.05.08, 13:17
            A ja karmiłam starszą dużo bardziej restrykcyjnie niż według
            schematu a jak miała 10 miesięcy to bardzo lubiła jeść, a ten mój
            mały osiołek, którego próbuję na wszelkie sposoby zachęcać do
            jedzenia, daje mu do próbowania różne rzeczy (choć nie tak dorosłe
            jak te o których piszą dziewczyny) nic nie chce jeść. Tylko cyc,
            kasza z owocami i bułka. Wredota ;)
            Iwa, a jakie to dodatki są w deserkach? Bo ja nie zauważyłam
            dodatków?
            • iwaolej Re: Jeśli dziecko toleruje.... 14.05.08, 13:56
              Dziewczyny! Nie czepiam się słoiczków, sama chętnie z nich korzystałam. I
              czasami korzystam. Chodzi o to, że w deserku /akurat nie mam w domu żadnego/ też
              nie znajdują się np. same owoce ale wiem że było w nich coś co też mnie
              zaskoczyło /np. skrobia z tapioki ? -licho wie co to jest - ja przynajmniej nie/
              Przecież deserki też zawierają białko krowie, niektóre dziewczyny piszą, o
              podawaniu żółtego sera. Co co złego w FETA? Ze strony bobovita skład obiadku po
              9 miesiącu: pomidory, makaron (mąka pszenna, białko jaja kurzego), woda, papryka
              czerwona, ryż, mięso wieprzowe, ser gouda z mleka, mąka pszenna, cebula, suszone
              liście selera, tymianek, ekstrakt drożdżowy (drożdże, sól).Co do żywienia dzieci
              to każde jest inne, i nie ma tu reguł, schematów. To co chcę powiedzieć to to,
              że każda z nas zna swoje dziecko i wie na co może sobie pozwolić. I nie ma co
              się atakować. Bo są zwolennicy i przeciwnicy wszystkiego: wspólnego spania,
              chodaka, oglądania TV, ubierania za luźno, prywatnych szkół, nauki języka od
              wczesnych lat.
              Czytam forum i jestem zadowolona z panującej atmosfery dziś jednak
              • iwaolej Re: Jeśli dziecko toleruje.... 14.05.08, 13:58
                przepraszam za szybko poszło - dziś jednak poczułam atak......
    • maadga Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 14:39
      tygrysica nie przejmuj się ostrymi uwagami, moja Lilka jak i
      wcześniej Kuba zaznajamiani byli z różnymi smakami prawi od
      początku. Najpierw było to lizanie nowych rzeczy, później po troszku
      a teraz to często zjada to co my.
      Co do cebuli to my leczyliśmy przeziębienie sokiem z cebuli jak
      młoda miała 6miesięcy i nic po tym jej nie było.
      Kuba i Lili od 10miesiąca jedzą moje spagetti bolognese, z oliwkami.
      Kuba tak w nich posmakował, że wyjadał ze słoika garściami, gdybym
      mu pozwoliła wtrząchnąłby cały słoik.
      Moim zdaniem jak dziecko zjada nieprzyprawione papki to potem ciężko
      je przestawić na normalne jedzenie i potem rosną takie niejadki co
      zanim spróbują to mówią że one tego nie lubią.
      • anula_82 maadga 14.05.08, 14:44
        a mnie sie wydaje ze niejadki rosną dlatego, że dzieciaczki jedzą po
        parę produktów przez cały czas ze względu na swoją alergię, i też
        dlatego ze mają ciągle cyca na żądanie... więc zanim będą zjadać
        większe ilości i coraz więcej nowych produktów to wyrobi sie u nich
        taki nawyk ze co innego nie będzie im smakowało. Dlatego cieszę sie,
        że moje dziecko lubi wszystko co mu podam, współczując szczerze tym
        mamom, których dzieci są ostrej diecie.
    • anula_82 Aaa i nikogo nie potępiam, ze dają pizze, niech 14.05.08, 14:46
      se dają :))))))))))
    • ridibunda Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 14:55
      Eeeee tam, atak:)
      Żeby tylko takie były na forumach jak ten to by tu było jak w raju:)
      Po prostu dziewczyny wyraziły swoje zdanie, jakichś bardzo ostrych uwag nie było.
      Ja to szczerze mówiąc jestem w szoku, że takie rzeczy już dzieciom dajecie, moja
      co prawda nie jest alergiczką ale ze względu na obciążenie rodzinne (ja mam
      okropną alergię) wszystko nowe daję ostrożnie i później. Na razie niejadkiem nie
      jest, za to niejadkiem jest 3,5 letni starszak który w wieku 5 miesięcy wcinał
      danonki i parowki:/ (nie ja dawałam!!!)
      Na jedzenie dorosłego jedzenia będzie miała całe dorosłe życie, po co tak się
      spieszyć? Nic jej nie ucieknie.
      No ale to moje zdanie, jak ktoś chce niech daje pizzę z musztardą, oby na zdrowie.
      Pozdrawiam
    • a.tygrysica Re: Jadł dzisiaj pizze i ser feta :O 14.05.08, 18:26
      Nie poczułam ataku :) forum lipcówek jest superowe, bo każdy może
      wyrazić swoje zdanie bez owijania w bawełnę. Każda mama ma swoje
      podejście do karmienia i ma prawo bronić swoich przekonań. Pizza
      mogła zabrzmieć przeraźliwie, gdyż rzeczywiście zjadł całą porcję
      (dziecięcą oczywiście) jako obiad. Alex próbuje wszystko (zdrowe),
      jadł krewetki grilowane, wędzone ryby. Jeśli otwiera buzię dalej i
      chce jeszcze, to mu daję. Nic mu jeszcze nie zaszkodziło;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja