Mała poparzyła sobie rączki...

14.05.08, 00:33
... od słońca! Tyle smarowałam, chowałam ją do cienia, ale wszystko na nic, bo dwa czerwone placki są jak nic! Dzisiaj na szczęście było chłodniej, dużo wiatru, więc założyłam jej długi rękaw. Jestem wściekła, bo czuję się parszywie - co prawda nie płacze, nie marudzi, więc ją nie boli, ale jutro jadę po parasolkę do wózka. Miałam zamówić na eBayu, ale nie czekam już ani dnia dłużej! Kurcze, mam takie wyrzuty sumienia - czuję się tak cholernie nieodpowiedzialną matką... A z drugiej strony miałam nie wychodzić na dwór? Starałam się spacerować nie pod słońce, ale byłyśmy troszkę na kocyku i troszkę na placu zabaw i ją chwyciło. A temperatura 30 stopni. Ech, tak mi źle :((
    • dziunia27 Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 00:41
      Eej kobieto spokojnie, nieprzejmuj się:) skoro niepłacze to znaczy
      że ja to nieboli, a po jutrze niebedzie juz ani śladu.. ewentualnie
      opalone łapki:)) smaruj jedynie kremikiem, nawilżaj skóre i bedzie
      gut:))
      a ja mam parasolke przeciwsłoneczna:PP i jest mega superr!! bo Julia
      odkad pojawiło sie słonce cos niechciała w wozie siedziec:/ mysle
      sobie czemu? i mam:) bidulce zawsze słonko w oczy swieciło i
      niemogła sobie patrzec:) no i ryczała mi pół drogi, a teraz jak reka
      odjął:))
    • lilianak1 Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 07:34
      Dagi krzywdy dziecku nie zrobiłaś. Prędzej czy później i tak by ją
      słoneczko złapało, więc się nie przejmuj. Spaceruj spokojnie i
      korzystaj z pogody.
      • lilka.k To nie twoja wina! :) 14.05.08, 07:36
        Spokojnie, nie zrobiłaś specjalnie tego...nie martw sie, szybko jej zejdą te czerwone placki :). Nie wszystko da rady przewidzieć. Moje maja opalone rączki i buzie, widać inaczej reagują na słońce...każe dziecko inne.
        Smaruj ją i już.
    • dmgr Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 08:26
      Ty robiłaś wszystko co mogłaś. Mój chociaż u nas około 18 stopni też opalił
      sobie buźkę dośc mocno (policzki i nosek) i teraz smaruje dużo kremu z filtrem
      30. Szkoda tylko, że ja nie łapie tych fal słonecznych bo blada jak ściana nadal.
      • enya81 Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 08:32
        U nas tez łapki opalone i nawet nie wiem kiedy bo smarowany kremikiem a jednak dłonie są ogólnie wrazliwe na promienie słoneczne i chyba najszybciej sie opalają.
        Zatem nie przejmuj się i wychodzcie na spacerki :)
    • lee_a Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 08:51
      ja wczoraj kupiłam cieniutką płócienną rozpinaną koszulę z długim
      rękawem w kolorze białym i od dziś młoda będzie w tym chodzic na
      spacery, bo kremy nic nie dają. To slonce jest straszliwe...
      • a.zaborowska1 Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 09:32
        Polecam ziajkę z 30 filtrem. Teraz spróbuj posmarować alantanem plus
        maść jest na oparzenia.
        Błędy jakie popełniaja matki to nic wyjątkowego. Chyba ta nie ma
        sobie nic do zarzucenia co nic nie robi. Codziennie mogłybyśy sobie
        coś zarzucić więc moja rada nie wolno się dołować.

        pozdrawiam

        pozdrawiać
    • dagi.ww Re: Mała poparzyła sobie rączki... 14.05.08, 10:51
      Dzięki dziewczyny, wiem, że robiłam wszystko, ale tak jakoś zawsze matce źle,
      jak dziecku krzywda się dzieje. A parasolka dzisiaj będzie na pewno :))
      • klaudia020707 Alantan 14.05.08, 11:21
        Też polecam Alantan, jest super.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja