pocieszę niezorganizowanych

16.05.08, 09:21
Nigdy jeszcze tak nie miałam. Nie pracuję. Wstaję wcześnie. Mały śpi
ciągle o innych godzinach-nie mam na to sposobu-zaczyna płakać i
chce spać i już.W nocy czasami śpi przy piersi.Jak już zbiorę się na
spacer to się okazuje, że d... bo starszy akurat ma wrócić ze
szkoły.Jak się biorę za obiad to młody ryczy bo chce zwiedzać
mieszkanie na czterech.Dobrze jest tylko w wózku na spacerze.Nie mam
na nic czasu.Nawet teraz się zastanawiałam czy wejść na forum,
pozmywać czy może doprowadzić paznokcie do ładu- bo mały niechcący
właśnie usnął...Nie czytam, nie oglądam telewizji itd bo mam tak
szybkie dziecko , że cały czas chodzę za nim i patrzę co jeszcze
ściągnie i skąd...Mój M po pracy mi pomaga bo byśmy chyba brudem
zarośli...
    • edzia.79 Re: pocieszę niezorganizowanych 16.05.08, 09:28
      Agnes ja w takich rozterkach zawsze wybieram forum a nie zmywanie
      hihi
      • babajagaa Re: pocieszę niezorganizowanych 16.05.08, 09:31
        Ja tak jak edzia,i mozesz wrzucic na luz,ja tak zrobilam jakis czas
        temu i jest dobrze,dzielimy sie obowiazkami z mezem a generalne
        sprzatanie robie raz w tyg,w sobote ,w tygodniu to tylko
        improwizorke robie hehe,duzo czasu spedzam na zabawie z
        malym,nadrabiam stracone dniu kiedy jestem w pracy i mnie nie
        widzi.Przeciez nie jestes robotem,nie musisz mies chyba wszystkiego
        zrobione na cacy.
    • azi81 Re: pocieszę niezorganizowanych 16.05.08, 09:55
      agnes czy ty piszesz o mnie ??:P\
      No ale tak powaznie ja jak nie chce to nic nie robie i juz....w
      koncu po tym jjak latam z a młodom ledwo zyje.Ale staram sie rano
      jak ona zasnie tak prowizorycznie posprztac i juz.A jak m.wraca z
      pracy to mi pomaga
    • sani14 Re: pocieszę niezorganizowanych 16.05.08, 11:23
      a ja myślałam że to coś ze mną nie tak:-) rano do pracy, dzieci do
      niani i do żłobka, jak wracam z pracy to młodzi z tatą są już w domu
      i pozostaje nam trochę dnia na spacer, zabawę i dluuugi wstęp do
      usypiania... no a jak już zasną ok 21 to nie wiem co mam zrobić bo
      na wszystko nie starcza czasu:-) na szczęście obiady domowe jemy
      tylko w weekendy no i mam zmywarkę ale niestety reszta nie sprząta
      się sama, nie pierze i jakoś tak wogóle na nic nie mam czasu:-(
      wczoraj znalazłam ogromną pajęczynę u chłopaków w pokoju za szafą:-)
      ale mój m powiedział że powinniśmy raczej pdgruzować podłogę z
      zabawek a pajęczyna niech sobie jest...
      bez takiego męża wogóle nie dałabym sobie rady...
    • mona330 Re: pocieszę niezorganizowanych 16.05.08, 11:38
      Mam wrażenie, że piszesz o mnie. Moim lekarstwem na to jest ogród,
      wychodze z małym i mam wszystko w nosie.
      A co tam nie samym sprzątaniem człowiek żyje.
      mój suwaczek
Pełna wersja